Jedynie prawda jest ciekawa


Zawiedli ludzie lub technika

05.03.2012

Błąd ludzi, którzy kontrolują ruch pociągów, oraz usterki techniczne – to zdaniem eksperta ds. kolejnictwa Jakuba Majewskiego dwie najbardziej prawdopodobne przyczyny sobotniej katastrofy kolejowej na Śląsku.

Majewski w wywiadzie dla „Super Expressu” tłumaczy, w jaki sposób planowany i kontrolowany jest ruch pociągów w Polsce. Rozkład jazdy jest tak ułożony, żeby pociągi mogły bezpiecznie kursować. Gdyby coś jednak nie poszło zgodnie z rozkładem jazdy, to dla każdej linii i stacji jest odpowiedni regulamin bezpiecznego prowadzenia ruchu. Czuwają nad tym dyżurni ruchu. W tym przypadku byli na dwóch stacjach - na tej od strony Krakowa oraz od strony Warszawy. Do każdej z nich zbliża się pociąg i dyżurni kierują go na odpowiedni tor. Pociąg jadący od Krakowa jest kierowany na tor prawy, a pociąg z Warszawy na tor lewy - choć zwykle kieruje się ruchem prawostronnym. I w takiej sytuacji jeszcze wszystko jest w porządku – tłumaczy rozmówca „SE”.

Pytany, co w sobotę mogło pójść nie tak, jak trzeba, zaznacza, że „być może zabrakło komunikacji między dwoma dyżurnymi ruchu”. To oni zdecydowali z jakiejś przyczyny, że dwa pociągi wyjechały na ten sam tor z przeciwnych stron – wskazuje.

Jakub Majewski wyjaśnia, że system bezpieczeństwa ruchu kolejowego zakłada stosowanie procedur, które eliminują skutki błędów ludzkich w tym przypadku. Urządzenia zabezpieczenia ruchu kolejowego są tak skonstruowane, że nawet gdy dwóch ludzi się nie dogada, to powinny one uniemożliwić pociągom zjazd na ten sam tor. Gdyby dwóch ludzi się umówiło, że chcą zderzyć ze sobą dwa pociągi, to prawidłowo działające urządzenia powinny im w tym przeszkodzić – mówi Majewski „SE”.

Ekspert ds. kolei zaznacza, że drugim elementem, który mógł nie zdać egzaminu, była technika. Nawet gdyby pociąg z Warszawy po opuszczeniu stacji przejechał semafor z czerwonym światłem, to było wystarczająco dużo czasu na reakcję. Jest system zabezpieczający RADIO-STOP, zainstalowany na każdej nastawni (skąd kieruje się ruchem pociągów) i na każdej lokomotywie. Ten system pozwala na zatrzymanie całego ruchu kolejowego w promieniu kilkunastu, kilkudziesięciu kilometrów. Gdy jest sytuacja krytyczna, nikogo się o nic nie pyta, tylko naciska się guzik i pociągi stają – wyjaśnia Majewski.

Rozmówca „SE” zaznacza, że zagadką jest to, dlaczego mimo odpowiedniego czasu na reakcję, nikt nie zapobiegł tragedii. Albo kierujący ruchem się nie dogadali, albo myśleli, że pociągi jadą różnymi torami i wtedy po prostu zawiodła technika - np. któryś rozjazd nie przełożył się i skierował pociąg na zły tor – wyjaśnia Majewski.

W ocenie eksperta, „bardzo mało prawdopodobne” jest, że do wypadku doprowadził błąd maszynisty. On tylko wykonuje wskazania semaforów i polecenia dyżurnego ruchu. Gdyby maszynista pojechał, zamiast stanąć, to wtedy zatrzymaliby go dyżurni ruchu, zostałby zawołany przez radio i poinformowano by pociąg jadący z przeciwka, że jedzie na zderzenie. Żaden z maszynistów nie miał świadomości zagrożenia – wyjaśnia.

Jakub Majewski dodaje, że dla wyjaśnienia przyczyn wypadku kolejowego najważniejsza będzie odpowiedź na pytanie, „co działo się na nastawniach i co się znajduje w dokumentach, czyli zezwoleniach na ewentualne wjechanie pociągu na tor niezgodne z procedurami”. Jeśli jakieś rozmowy były toczone między maszynistami a dyżurnymi ruchu oraz między samymi dyżurnymi, to dzięki rejestratorom na pewno je poznamy – wyjaśnia Majewski.

saż
[fot. Stefczyk.info]

Warto poczytać

  1. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  2. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  3. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  4. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  5. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  6. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  7. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  8. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook