Jedynie prawda jest ciekawa


„Zaskakujące stanowisko po kontroli szkół”

03.04.2013

Rozmowa z Januszem Wojciechowskim, europosłem PiS, byłym prezesem NIK.

Stefczyk.info: We wtorek „Rzeczpospolita” powołując się na ustalenia Najwyższej Izby Kontroli pisała, że szkoły w Polsce nie są przygotowane na przyjęcie 6-latków. Później w komunikacie NIK odniosła się do tej publikacji stwierdzając, że wszystkie szkoły będą gotowe po wyeliminowaniu nieprawidłowości oraz zaznaczając, że Izba docenia wysiłki MEN na rzecz przygotowania placówek. Czy komunikat NIK powinien tak wyglądać?

Janusz Wojciechowski: To może dziwić. Przede wszystkim dlatego, że we wtorek dotarły do nas dwa sprzeczne komunikaty NIK. Najpierw przeczytałem „Rzeczpospolitą”, która powołując się na Izbę przedstawiała bardzo krytyczny obraz przygotowania szkół do nauki 6-latków, a następnie słyszałem w komunikacie NIK, że właściwie szkoły są przygotowane. Niestety dają o sobie znać fatalne skutki zmiany ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli. Nowelą, która weszła w życie w 2011 roku, rozmontowano dobrze działającą ustawę, stworzoną przez śp. Lecha Kaczyńskiego. Ten system został zburzony przez duet Julia Pitera-Mirosław Sekuła w poprzedniej kadencji Sejmu. Jednym z obszarów objętych zmianami była sprawa polityki informacyjnej NIK. Zmieniono zasady publikacji informacji o wynikach kontroli. W tych czasach, gdy ja kierowałem NIKiem, stosowana była żelazna zasada – dopóki nie ma końcowej informacji o wynikach kontroli nie daje się żadnego publicznego głosu w danej sprawie. Dopiero, gdy informacja końcowa była gotowa, została wysłana do odpowiednich instytucji, organizowana była konferencja NIK i Izba prezentowała oficjalne wyniki oraz wiadomości na temat danej kontroli. To, co mówił NIK było święte, to było stanowisko NIK i cały autorytet Izby stał za tym oświadczeniem.

Teraz jest inaczej?

Teraz mamy jakieś dozowanie, sączenie wiadomości z NIK. To jest bardzo niedobre. W omawianej sprawie to bardzo dobrze widać. Okazuje się bowiem, że nie ma jeszcze końcowej informacji o tej kontroli. Sprawdzałem to na stronie internetowej Izby. Mamy więc jakieś komunikaty, które nie wiadomo skąd się biorą. To jest fatalna praktyka. Jakakolwiek rozsądna większość sejmowa powinna zmienić sposób prowadzenia polityki informacyjnej Izby i wrócić do poprzednich rozwiązań. NIK powinna zabierać głos w sprawie dot. kontroli dopiero po ich zakończeniu.

Jak pan ocenia treść ostatniego komunikatu NIK ws. szkół?

Zaskakuje mnie stwierdzenie, że nieprawidłowości są, ale zostaną usunięte i wszystko jest dobrze, ponieważ zaniedbania się usunie. W ten sposób przecież wszystko można usprawiedliwić. Jeśli szkoły są dziś nieprzygotowane to trzeba powiedzieć, że są nieprzygotowane. Może będą przygotowane, a może nie. Nie od tego jest NIK, by coś w tej sprawie zakładać. Izba powinna poprzestać na opisie zaleceń pokontrolnych, na wypisaniu, co jest do zrobienia, skoro coś jest źle. Pisanie, że jest źle, ale może być dobrze, więc jest dobrze, jest niezgodne z regułami funkcjonowania kontroli państwowej. I dlatego mamy rażący dysonans w sprawie przekazu NIK.

Coś złego dzieje się z NIKiem w ostatnich latach?

Kiedyś Izba funkcjonowała bardzo dobrze. Były prowadzone kontrole, potem formowane były wnioski pokontrolne i publikowana oficjalna informacja. Pamiętam narady związane z wynikami kontroli. Prace nad informacją NIK zawsze trwały długo. Dzięki temu każde słowo Izby się broniło. W tej chwili kolejny raz widzę dyskusję na temat wyników kontroli. To jest niedobre. Negatywne tendencje widać również w innych obszarach działań Izby. Ona jest obecnie dotknięta syndromem zawieszenia, niepewności.

Dlaczego?

Za kilka miesięcy z NIK odchodzi prezes. Kończy mu się kadencja. W związku ze zmianami ustawy wraz ze zmianą szefa Izby odejść mają prawie wszyscy dyrektorzy. I to powoduje, że Izba jest w niepewności. Wcześniej nie było takich wstrząsów w jej pracy. Wymieniali się prezesi, ale nie było takich czystek, jakie wprowadza obecna ustawa. Kadra kontrolerów miała bardzo stabilną pozycję. Obecnie w działalność NIK wkradła się spora niepewność.

Rozmawiał TK
[sfu/Wikipedia.org]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook