Jedynie prawda jest ciekawa

Żaryn: w PO szykuje się niezła jatka

28.10.2015

„W Platformie mogą się rozpocząć zacięte rozliczenia. Dorzynanie watah będzie krwawe...”

Platforma Obywatelska długo trzymała fason. Choć kampania jej partii pozostawiała wiele do życzenia, kłótnie i spory nie wychodziły na zewnątrz. Wszystko zmieniło się już po ogłoszeniu wyników. Wymiana zdań między Radosławem Sikorskim i Hanną Gronkiewicz-Waltz nie pozostawia złudzeń - w PO wojna na całego.

Radosław Sikorski jako jeden z pierwszych przystąpił do wzywania do rozliczenia premier Ewy Kopacz. Po wyborach w 2007 roku wzywał do „dorżnięcia watahy” z PiS. Dziś wydaje się rzucać wyzwanie w PO. Wskazał, że po wyborach powinno dojść do rozliczeń i zmian. „Rezultat jest gorszy niż można się było spodziewać. To rozczarowanie. Jestem przekonany, że partii jest potrzebne nowe przywództwo. Ewa Kopacz będzie wiedziała, co teraz zrobić” - mówił. Przed posiedzeniem władz PO do słów byłego marszałka odniosła się Hanna Gronkiewicz-Waltz. "Niech idzie do tego Lidla po te ośmiorniczki" – rzuciła dziennikarzom, dowodząc, że nie będzie w PO miękkiej gry. Do ataku na Sikorskiego przyłączył się również Cezary Grabarczyk. "Sikorski jest ciągle w traumie, przeżywa. Niech napije się zimnej wody i ochłonie" – ocenił.

O potrzebie zmian i rozliczeń w PO mówią jednak również i inni. Rafał Grupiński wskazuje, że wybory w Platformie powinny odbyć się "jak najszybciej". Jacek Rostowski mówi z kolei o prowizorce, którą dziś widzi w PO. "Ważne, żeby wybory miały miejsce, żeby skończyć z tą prowizorką, z którą mamy do dnia dzisiejszego" - dodał. Krytycznie o oparciu całej kampanii na Ewie Kopacz wypowiedział się również lider pomorskiej PO Sławomir Neumann. Wojna w PO wychodzi coraz mocniej na pierwsze strony gazet i mediów.

O tym, co dzieje się w Platformie, informowano wiele przy okazji rozliczeniowego posiedzenia władz PO. Zdaniem Kulisów.24 w Platformie szykuje się gigantyczna awantura. Lokalni baronowie zarzucają Kopacz kłamstwo i wskazują: chce wojny, to ją dostanie! Na ostro zaczęło się, gdy w mediach Kopacz wskazała, że podda się weryfikacji członków partii, a Rada Krajowa PO ustali kalendarz wyborów wewnętrznych w partii: w kołach, powiatach, regionach oraz na szefa PO. Baronowie się wściekli, bowiem nie było żadnej mowy o wyborach lokalnych, tylko o wyborze szefa PO.

Nie jest tajemnicą, że w PO niektóre frakcje tylko czekają na przejęcie władzy od Ewy Kopacz. Wydaje się, że lada chwila w partii dojdzie do bratobójczej wojny, która może położyć partię na łopatki. Frakcja odwetowców rośnie w siłę i zapowiada ostrą walkę. Szefowie regionów są już wściekli na Kopacz. Powodem jest ułożenie list do Sejmu i strącenie ich z „jedynek”. „Litości nie będzie. Jak wojna to wojna” - mówił jeden z członków PO obecny na posiedzeniu zarządu.

Jak widać porażka wyborcza i oddanie władzy może Platformę naprawdę wiele kosztować. Lada chwila może się okazać, że PO najgroźniejsza jest sama dla siebie. Rozliczenie Kopacz i władz partii może być znacznie poważniejszym wyzwaniem niż walka z PiS-em. Platforma właśnie może runąć, a jej upadek może być krwawy. Zapowiedzi i przecieki płynące z PO wskazują, że szykuje się niezła jatka.

Stanisław Żaryn

[Fot. PAP/Radek Pietruszka]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook