Jedynie prawda jest ciekawa

Żaryn: Upadek moralny Wałęsy

11.12.2012

Wałęsa był tajnym wpółpracownikiem SB o ps. "Bolek" i donosił na kolegów. To nie majaczenia chorego psychicznie. To prawda i jest o tym przekonany każdy, kto zapozna się z faktami - pisze Stanisław Żaryn.

Sprawa sądowego nękania Krzysztofa Wyszkowskiego po raz kolejny pokazuje upadek moralny Lecha Wałęsy. Najpierw ciągał on po sądach człowieka, któremu zawdzięcza niezwykle wiele, niszczył i dręczył za mówienie prawdy. Ostatnio w sposób niezwykle podły postanowił zrealizować wyrok sądu (zrobił to w czasie, gdy Krzysztof Wyszkowski przebywa w szpitalu, a w sądzie odbywają się kolejne etapy procesu), a teraz wielkopańsko ogłasza, że daruje Wyszkowskiemu i wycofuje egzekucję komorniczą. Wałęsa sugeruje przy tym kłamliwie, że Wyszkowski ma problemy psychiczne.

Ostatnie oświadczenie Lecha Wałęsy pokazuje dobitnie, że ma on obsesję w związku z Wyszkowskim. Nienawiść do niego oraz strach przed prawdą sprawiają, że pogrąża się on w coraz głębszych odmętach kryzysu własnej moralności. Wałęsa najpierw upodlił Wyszkowskiego, przepraszając się kłamliwie w jego imieniu, czym ośmieszył go pozbawił godności. Potem poniżył, informując z wielkopańską butą, że odstępuje od egzekucji. Na końcu kłamliwie oczernił sugerując, że Wyszkowski jest wariatem. Na nic się jednak zdadzą słowa Wałęsy. Ta historia pokazuje, że wyzbywa się on resztek swoich ludzkich odruchów.

Rację może mieć Wyszkowski sugerując w swoim oświadczeniu, że Wałęsa chce zakończyć sprawę procesu, jaki wytoczył założycielowi Wolnych Związków Zawodowych, by nie pozwolić sądowi na ponowne badanie jego agenturalnej przeszłości. Jednak wydaje się, że przy tej okazji chciał również wywołać wrażenie, że każdy jego krytyk to chory psychicznie człowiek. Wydaje się, że nie przypadkiem oświadczenie Wałęsy zbiega się w czasie z kolejną książką, która pokazuje negatywną przeszłość byłego prezydenta.

W tym czasie, gdy Wałęsa jest w centrum uwagi, pojawia się kolejny atak na Wyszkowskiego. Wałęsa pokazuje, że krytycy zostaną upodleni i zmieszani z błotem, że tylko wariaci nie rozumieją, że Wałęsa "nigdy nie zdradził". Jednak starania Wałęsy nie mogą zakończyć się sukcesem. Nic nie zmieni faktu, że Wyszkowski ma rację, że mówi prawdę.

Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB o ps. "Bolek" i donosił na kolegów. To nie majaczenia chorego psychicznie. To prawda i jest o tym przekonany każdy, kto zapozna się z faktami.

Upadek Wałęsy z lat 70. jest czymś oczywistym dla tych, których nie zaślepia ideologia. Jednak Wałęsa miał szansę się z niego podnieść i żyć jak przyzwoity człowiek. Wybrał inaczej. Wybrał siebie, swoją karierę, niszczenie prawdy, łamanie prawa, ściganie tych, którzy mają odwagę mówić prawdę i świadczyć o niej. Wybrał przekraczanie kolejnych granic podłości. Wałęsa po upadku mógł powstać. Jednak wolał babrać się i zagłębiać w moralnym bagnie. Tak wybrał, to jego decyzja. I nikogo oprócz siebie winić za to nie może. To jego odpowiedzialność. I kiedyś przyjdzie mu zdać z tego raport. Wtedy zapewne jego buta gdzieś zniknie...

Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/Jacek Bednarczyk]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook