Jedynie prawda jest ciekawa

Żaryn: Sikorski jak rzecznik Kremla

13.08.2014

Kim Pan jest Panie Sikorski? Kolejny raz trzeba zadać to pytanie. Ostatnia wypowiedź szefa, ponoć polskiej, dyplomacji plasuje go raczej na Kremlu, a nie w Warszawie.

„Prawdopodobieństwo rosyjskiej interwencji wojskowej we wschodniej Ukrainie zmniejszyło się po tym, jak Moskwa zdecydowała się wysłać do Donbasu konwój z pomocą humanitarną pod egidą Czerwonego Krzyża” - mówił Sikorski w Polsat News. Jego słowa w wersji angielskojęzycznej poszły w świat i są dziś cytowane szeroko.

Sikorski dokonał w ten sposób manipulacji, broniąc przy tym interesów Rosji. To bowiem głównie Rosja uznaje dziś swój konwój za konwój humanitarny. Większość krajów, w tym nasi sojusznicy, mówią o kolejnym etapie eskalacji konfliktu i destabilizacji. Mówią również o szukaniu przez Putina pretekstu do wejścia wojsk na wschodnią Ukrainę. Konwój jest kolejnym zagrożeniem dla Ukrainy.

Jednak tu, gdzie wszyscy widzą zagrożenie, Sikorski widzi przykład dobroduszności i rosyjskiego miłosierdzia. Sikorski niczym agent śpioch uaktywnia się teraz, gdy Rosja ma poważne problemy z wizerunkiem na Zachodzie. Wyciąga pomocną dłoń... Identyfikacja Sikorskiego po jego słowach jest niełatwym zadaniem. Czyje interesy prezentuje i realizuje?

Widząc skalę niekompetencji i wyprucia z narodowych interesów szefa polskiej dyplomacji, łatwiej zrozumieć skandaliczne oświadczenie rosyjskiej dyplomacji. MSZ Rosji uznał, że nie będzie się tłumaczyć Polsce z wypowiedzi Władimira Żyrinowskiego, w której groził on zniszczeniem m.in. Polski. Dyplomacja rosyjska wyjaśniła przy tym, że: „taka prośba (o wyjaśnienia – red.) wygląda szczególnie nieodpowiednio w Polsce, gdzie nie tylko opozycja, ale i przedstawiciele władzy pozwalają sobie na obraźliwe i rusofobiczne oświadczenia”.

Ten skandaliczny tekst jest jak policzek dla Polski, Polaków i polskiego rządu. Jednak co się dziwić, skoro nie można mieć pewności, po czyjej stronie gra szef polskiego MSZ...

Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/Jakub Kamiński]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook