Jedynie prawda jest ciekawa

Żaryn: PO legalizuje represjonowanie Kościoła

14.12.2012

Platforma znów pokazuje, że inspiracje dla własnych działań czerpie z PRL - pisze Stanisław Żaryn

Maski opadły. Po raz kolejny okazało się, jak bardzo skażona PRLowskim myśleniem jest Platforma Obywatelska i dominujący w niej ludzie. Nie mogła wypracować kompromisu ws. Funduszu Kościelnego, więc go zlikwidowała. Po cichu, nie licząc się z nikim i z nikim nie rozmawiając - czyli w sposób dla siebie typowy.

W jednej z największych i najbardziej skomplikowanych ustaw - w ustawie budżetowej - umieszczono zapis o przekazaniu środków z Funduszu na rezerwę celową. Rezerwę, która będzie w gestii rządzących. I tyle wystarczyło. Pieniędzy na Kościół nie ma i co nam zrobicie? Mówi Platforma. Niczym pracownik szatni w filmie "Miś" Stanisława Barei, który o mężczyźnie chcącym odebrać swój płaszcz mówi pogardliwie: "cham się uprze i mu daj. Jak dam jak nie mam?".

I dziś rządzący są jak ten szatniarz-cham, obrażający tego, kto chce zgodnie z prawem i zasadami odebrać własność, która mu się należy. Własność, którą mu skradziono.

Platforma znów pokazuje, że staje się obywatelska na wzór Milicji Obywatelskiej z czasów komuny. I wydaje się, że to właśnie tam, w czasach komunistycznego terroru, należy, szukać inspiracji ostatnich działań PO, w tym rozgrabienia majątku dla Kościoła. Wydaje się, że Michał Boni w imieniu Platformy ma dokończyć dzieła swych mocodawców z czasów, gdy współpracował z SB.

Rozwalany jego rękami Fundusz miał zrekompensować choć symbolicznie krzywdy Kościoła, zbrodnie i kradzież, jakich doznał on z rąk komunistów. Dziś te pieniądze są kolejny raz rozgrabiane.

Platforma przy pomocy kłamliwych i populistycznych haseł, mówiących o odbieraniu księżom nienależnych im przywilejów, kończy dzieło PRLowskich katów Kościoła. Niweczy tym samym szanse na wyrównanie krzywd organizacji społecznej najbardziej ciemiężonej przez dyktaturę Jaruzelskiego i jemu podobnych zdrajców. Jednak zamiast wyrównać krzywdy Platforma bierze na siebie niegodziwości komuny, legalizuje je i dokłada nowe. Dziś jej liderzy biorą na siebie prowadzenie dalszej walki z Kościołem.

Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/Tomasz Gzell]
CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook