Jedynie prawda jest ciekawa

Żaryn: „Czarnuchy” we własnym kraju

28.09.2014

„Czarnuchy” - to słowo w mediach zrobiło ostatnimi czasy wielką karierę. Janusz Korwin-Mikke użył go do zobrazowania statusu europejskich bezrobotnych, którymi, zdaniem polityka, wszyscy pomiatają i pogardzają. Wiele wskazuje, że podobny status mają Polacy we własnym kraju.

Co Polscy górnicy robili w Braniewie, jednej z najbardziej wysuniętych na północ miejscowości? Walczyli z rządem, który kolaborując z rosyjskim biznesem i państwem przykłada rękę do śmierci polskiego górnictwa. Choć w polskich kopalniach i składach zalegają tony węgla Polska sprowadza surowiec z Rosji. Sytuacja zagraża żywotnym interesom polskiego przemysłu, gospodarki i Polaków, ale gabinet PO-PSL nic sobie z tego nie robi, przykładając ręki do niszczenia kolejnej branży w Polsce.

Sytuacja ekonomiczna w kraju jest zresztą coraz trudniejsza nie tylko dla górników. Jednak rządzący kpią opinii publicznej w żywe oczy rozdając sobie pensje, o których większość Polaków może jedynie marzyć. Jesteś „swój”, masz zasługi dla tego rządu możesz liczyć na miliony. Jesteś „nasz” możesz liczyć przynajmniej na dobrą pracę i stabilność życiową. Nie masz układów, ani znajomości, jesteś skazany na emigrację, frustrację, bezrobocie – tak coraz częściej wyglądają perspektywy dla Polaków.

Społeczeństwo ma coraz większe problemy, ale prezydent Bronisław Komorowski rozpoczął właśnie wywieranie presji na rząd, by ten jak najszybciej wprowadził Polskę do strefy euro, nie licząc się z kosztami, jakie musi ponieść polski naród. Choć nawet rządowi eksperci przekonują, że w dobie kryzysu posiadanie własnej waluty było pozytywne, politycy chcą, by Polacy wysupłali kolejne środki na realizacje politycznych planów elit.

Afera taśmowa pokazała wyraźnie, że te elity Polakami gardzą, że Polacy są im potrzebni jedynie, by płacili za ośmiorniczki i zakrapiane spotkania w restauracjach. Afera taśmowa to ostatnia z wielu afer, którymi polska władza pokazuje Polakom, że ma ich w głębokim poważaniu. Polacy są potrzebni tylko, by płacić podatki i głosować dając PO władzę. Od reszty won!

O żadnych rozliczeniach, o żadnej odpowiedzialności, czy standardach w Polsce mowy być nie może. Władza ma być złożona z ponadludzi. Skompromitowany minister Nowak, Grabarczyk, Schetyna mogą być gwiazdami, gdy tylko zajdzie taka potrzeba. Skompromitowany Sikorski, którego polityka pchała Polskę w łapska Putina może być marszałkiem Sejmu. Skompromitowana, oszustka i skandalistka, „pierwsza macherka” może być premierem rządu! W państwie, w którym demokracja jest jedynie fasadą i nazwą można wszystko. W państwie, w którym elity pogardzają tzw. suwerenem rządy mogą sprawować ci, którzy mają nominację salonu.

Polacy niestety do dziś dają sobą pomiatać we własnym kraju. Do dziś tolerują władzę, która nimi pogardza, traktując jak przywołanych przez Korwin-Mikkego „czarnuchów”. Za kilka srebrników...

Stanisław Żaryn
[Fot. wPolityce.pl/TVN24]

Słowa kluczowe:

Polska

,

polityka

,

Platforma Obywatelska

,

rząd

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook