Jedynie prawda jest ciekawa

Żaryn: Co ukryto w zwojach ministra Sikorskiego?

19.04.2014

Donald Tusk to jednak odważny człowiek. Wpuścić do swojego nowoczesnego i oświeconego rządu oszołoma...

Radosław "Ego" Sikorski może jeszcze nie raz zaskoczyć premiera. Jak się okazuje i on jest utajonym oszołomem. Nie tak dawno wygadywał rzeczy zupełnie niestworzone i dyskfalifikujące dla tak ważnej persony jak minister w rządzie PO-PSL.

"Lecieliśmy naszym „Air Force One”, czyli starym tupolewem. Ten samolot zawsze budził we mnie szczególne odczucia. W trakcie lotu jest czas na to, żeby porozmawiać z dziennikarzami, kolegami ministrami czy premierem, a skądinąd wiadomo, że te maszyny są serwisowane w Moskwie. W tysiącach kilometrów kabli można ukryć wszystko" - mówił w 2007 roku obecny minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

Minęło siedem lat. Minister przeszedł gruntowną przemianę. W wyniku katastrofy rzeczonego tupolewa zginęło niemal 100 osób, a minister Sikorski... najął się do promowania tezy, że w Smoleńsku na pewno nie doszło do zamachu. Dziś jest on na pierwszej linii frontu atakujących wszystkich, którym myśl o zamachu choćby przejdzie przez głowę.

Zaskakująca i zupełnie niezrozumiała jest przemiana Sikorskiego. Okazuje się być on albo tchórzem, albo najemnikiem kłamstwa. Inaczej nie da się pojąć dlaczego trzy lata przed tragedią smoleńską bał  się zamachu, a cztery lata po niej jest wśród tych, którzy uznają, że na rządowego tupolewa w Smoleńsku na pewno zamachu nie przeprowadzono.

To jednak nie jedyna zaskakująca zmiana, jaka zaszła w ministrze Sikorskim w podobnym czasie. W latach 90. był on jednym z najbardziej zaciekłych przeciwników i krytyków WSI. Krytycznie wypowiadał się o nich jeszcze w 2006 roku. Jednak gdy w latach 2006-2007 likwidacja Służb stała się faktem, zaczął zmieniać się w ich zagorzałego obrońcę. Dziś jest również wśród siewców kłamliwego pozytywnego obrazu WSI, jest jednym z najbardziej zaciekle atakujących tych, którzy zlikwidowali paramafijne struktury WSI.

Rację miał Sikorski, gdy mówił, że w rządowym Tupolewie i jego kablach można "ukryć wszystkiego". Rację miał Sikorski, gdy kilka lat temu mówił, że WSI to służby spetryfikowane przez Rosję i groźne dla Polski. Jednak jak widać Sikorski zmienny jest. I być może wspomniane mają coś ze sobą wspólnego.

Może Sikorskiemu coś ukryto w zwojach...

Stanisław Żaryn
[Fot. Youtube.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook