Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Żart? Lis: Zwycięstwo PiS wcale nie tak imponujące

02.11.2015

„Otwarta, tolerancyjna, liberalna, obywatelska Polska może być wkrótce zagrożona”.

Tomasz Lis już załamuje ręce. Robi to w sposób tak żałosny, że jest aż śmieszny. „Otwarta, tolerancyjna, liberalna, obywatelska Polska może być wkrótce zagrożona. Już teraz trzeba myśleć o tym, jak jej bronić” - pisze Lis w „Newsweeku”.

„Zwycięstwo PiS jest bezdyskusyjne. Choć, niezależnie od uzyskania samodzielnej większości, co jest sukcesem niewątpliwym, nie jest wcale tak imponujące, jak wielu twierdzi. (…) Poparcie dla PiS i prawicy jest w Polsce mniej więcej takie, jak poparcie dla anty-PiS i nie-prawicy. Polska nie-PiS-owska i anty-PiS-owska została więc pokonana w wyborach, ale nie ma mowy o jej klęsce” - przekonuje Lis.

I straszy PiS-em. „Władzę zdobyła partia, która kwestionuje nie tylko osiągnięcia poprzedników, do czego akurat ma pełne prawo, ale kwestionuje cały porządek stworzony w Polsce po 1989 r. A nazywa się on w największym skrócie liberalną demokracją. Nie mam złudzeń i z odpowiednim dystansem podchodzę do zapewnień pana prezesa, że żadnej zemsty nie będzie. Mniej więcej z takim samym sceptycyzmem, z jakim podchodziłem do zapewnień kandydata Dudy, a potem prezydenta Dudy, o potrzebie odbudowania wspólnoty. Jak owa odbudowa wygląda od jego zaprzysiężenia 6 sierpnia, wszyscy widzimy” - płacze Lis.

I już wie, co będzie się działo za rządów partii Jarosława Kaczyńskiego. „Wszystko wskazuje na to, że raczej demontaż państwa, jakie mamy, niż jego w istocie niezbędna naprawa. Będzie więc zmiana. Raczej groźna niż dobra” - pisze.

Pupilek władzy PO-PSL zastanawia się na koniec: „Czy PiS okiełzna swe autorytarne ciągotki, zobaczymy. Czy zrealizuje absurdalne obietnice wyborcze – nie wiemy. Trzeba w każdym razie uważnie patrzeć i odważnie nazywać to, co zobaczymy. Jeśli PiS przedstawi pomysły rozsądne, należy je poprzeć; jeśli niebezpieczne, należy im się twardo przeciwstawiać” - zagrzewa do boju Lis.

Jak widać jego strach jest coraz większy. I zdaje się on rzeczywiście a się czego obawiać. Jego zapiekłość w obronie interesów PO jest widoczna gołym okiem, wyzucie ze standardów jest zbyt widoczne by Lis ostał się w mediach publicznych...

ez

[Fot. Youtube.pl]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook