Jedynie prawda jest ciekawa


Zaremba: zbliża się wojna w rządzie

29.12.2011

Przyjdzie jeszcze czas na proroctwa. Na przewidywanie pod znakiem czego będzie przebiegał przyszły rok 2012. W ostatnich cichych dniach przed sylwestrem dramatycznie brzmiał jedynie głos ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, który podjął się nadludzkiego zadania obrony spadku, jaki zostawiła mu poprzedniczka. Nagrodzona za bałagan i nerwy pacjentów stanowiskiem marszałka Sejmu - pisze Piotr Zaremba.

Poza tym puste sejmowe korytarze, politycy nieomal nieobecni w mediach. A jednak za kulisami trwa zaogniający się konflikt w rządzie, który stanie się głównym tematem w styczniu.

PSL naprawdę nie chce się zgodzić na rządową wersję przedłużenia wieku emerytalnego Polaków. Tym razem to nie bluff. Z kolei Donald Tusk zaparł się i nie chce się zgodzić na modyfikacje proponowane przez ludowców. Kierownictwa obu partii przypominają dziś samochody, które jadą naprzeciw siebie. Żaden nie chce skręcić - to nie moja metafora, a jednego z ważnych posłów PSL.

Formalnie za projekt odpowiada nowy minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz, właśnie z PSL, ale tak naprawdę "opiekuje się" nim minister finansów. Za to Waldemarowi Pawlakowi bliższy od pomysłów własnego ministra jest pogląd jego poprzedniczki Jolanty Fedak, która zwraca uwagę, że polska reforma systemu emerytalnego jest radykalniejsza od niemieckiej. - Dlaczego tak ma być? - pytają ludowcy. I mają nawet teorię: po to, aby odwlec sprawdzenie – możliwe, że niewydolnego – nowego systemu opartego na funduszach emerytalnych.

Przy okazji wiemy teraz, dlaczego doszło do wymuszonej gdzieś za kulisami wymiany minister Fedak na niesamodzielnego 30-letniego następcę. Z nią nie dałoby się tak łatwo załatwić tej sprawy. Ale być może starcie przeniesie się w takiej sytuacji na sam szczyt.

Tusk chce z kolei zrobić z tej sprawy pokazową manifestację reformatorskiej determinacji. Może mieć z tym jednak trudność.

Jeszcze niedawno panowało przekonanie, że podmiana Pawlaka jako ewentualnego koalicjanta na Leszka Millera lub Janusza Palikota jest dziecinnie łatwa - obaj zdawali się przebierać do tego nogami. Miało to kompletnie rozbrajać PSL. Dziś to już nie jest tak oczywiste.

Nawet mniej dlatego, że jak napisał komentator "Rzeczpospolitej" Michał Szułdrzyński, Aleksander Kwaśniewski przystąpił właśnie do jednoczenia lewicy, która staje się dla PO partnerem nazbyt silnym i wymagającym. Do takiego zjednoczenia droga jednak bardzo daleka. A dla Millera ryzykowna, może oznaczać konieczność ukorzenia się przed winiarzem z Biłgoraja. Gdyby mógł, lider SLD wskoczyłby na rządowy pokład. Mogłoby go to wręcz uchronić przed upokarzającymi targami z Palikotem. Dałby swojej słabnącej partii inny realny sukces w postaci posad i wpływów w rządzie.

Ale akurat sprawa wydłużania wieku emerytalnego to wyjątkowo niewygodny powód, aby wesprzeć Tuska. Nikt nie chce przykładać do tego ręki.

- Nie opłaca nam się - mówią w kuluarach i palikotowcy i millerowcy.

Po prostu to szczególnie niepopularne przedsięwzięcie. Wejść do rządu, aby przykręcić śrubę rolnikom: proszę bardzo. Ale zadrzeć z setkami tysięcy starszych wiekiem wyborców z miast - to co innego.

Platformie pozostają więc targi z ludowcami. Pawlak doszedł do przekonania, że dawno nie miał tak silnej pozycji wobec Tuska, jak właśnie teraz. I liczy na ustępstwa. Na czym miałyby polegać? Na uwzględnieniu liczby dzieci przy naliczaniu wieku emerytalnego kobiet? Albo wręcz na skróceniu emerytalnych terminów, znów chyba w stosunku do płci pięknej.

Ale i Tusk zna słaby punkt Pawlaka. Może on się napinać, ale udział w koalicji jest mu jednak potrzebny. Choćby do wygranej na kongresie PSL za kilka miesięcy. Lepiej startować na prezesa partii z pozycji wicepremiera.

W efekcie obie strony mają poczucie, że będą się musiały w którymś momencie cofnąć (lub raczej skręcić w bok), ale nie mają pojęcia, kiedy. A stawka jest niebagatelna: los milionów ludzi skazanych na dłuższą lub krótszą pracę.

Piotr Zaremba

[fot. PAP  / Radek Pietruszka]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook