Jedynie prawda jest ciekawa

Zaremba we „wSieci”: Czego pilnuje rząd

20.04.2017

„Gdyby w Polsce rządziła nadal ekipa PO, nie byłoby komu zablokować genderowego zapisu w deklaracji rzymskiej. A rząd posłusznie wspierałby pieniędzmi podatników skandalistę oferującego Polsce bluźnierstwo zamiast kultury” – pisze w swoim najnowszym artykule w tygodniku „wSieci” Piotr Zaremba.

Jak zauważa Zaremba, polski rząd, jak żaden inny, skutecznie walczył o ostateczną treść deklaracji rzymskiej, która jest wyznacznikiem tego, w jakim kierunku ideologicznym będzie podążać Europa.  

„Czasem w zatrzęsieniu widowisk umykają rzeczy ważne. Można twierdzić, że rozgrywka o ewentualne zablokowanie Donalda Tuska jako przewodniczącego Rady Europy została przeprowadzona przez polski rząd niezręcznie, a jeszcze mniej zręczne były próby powrotu do tego tematu w samej Polsce. Tyle że zaledwie kilka dni później ten sam rząd odniósł sukcesy w przepychankach o kształt deklaracji rzymskiej. W tym jedną taką, w której był osamotniony, a której znaczenie wykracza poza problem polskiej pozycji w Europie” – pisze Zaremba.  

To nie kto inny, a właśnie Beata Szydło, jako jedyna przeciwstawiła się dyktatowi ideologii gender, i tą batalię wygrała. 

„Najciekawszą bitwę premier Szydło, wspierana przez świetnego znawcę europejskiej nowomowy, sekretarza stanu ds. europejskich w MSZ Konrada Szymańskiego, stoczyła zupełnie sama. Zdanie zaczynające się od słów „Union promotes gender equality” („Unia promuje równość płci”) zostało zmienione na inne: „Union promotes equality between women and men and equal opportunities for all” („Unia promuje równość między kobietą a mężczyzną o równe warunki dla wszystkich”). Pozornie różnica nieznaczna, w polskim języku wręcz niezrozumiała. Objaśnia ją dla czytelników „wSieci” Konrad Szymański: – W języku europejskich dokumentów „gender” to słowo wytrych. Poparcie dla promowania genderowej równości oznaczałoby np. przyzwolenie dla eksperymentów zmierzających do zacierania płciowych różnic na poziomie szkoły. Zatrzymaliśmy to” – zauważa publicysta  

Piotr Zaremba podkreśla też zdecydowaną postawę, jaką wykazał się rząd w sprawie bluźniercy Olivera Frljicia, reżysera osławionej „Klątwy” wystawianej na deskach Teatru Powszechnego w Warszawie.  

„Możecie nie być w pełni zadowoleni z każdego posunięcia tego rządu, ale w godzinę próby nie tylko daje świadectwo, lecz czasem okazuje się skuteczny w obronie wartości, jestem przekonany, milczącej większości” – podsumowuje Zaremba.  

Cała, niezwykle ciekawy artykuł o konserwatywnej postawie polskiego rządu w najnowszym numerze tygodnika „wSieci”, dostępnym w sprzedaży od 18 kwietnia, także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl.

[fot. PAP/Paweł Supernak/Fratria]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook