Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Zaremba: władza reprezentuje standardy azjatyckie

17.09.2014

Rozmowa z Krzysztofem Zarembą, byłym politykiem PO, obecnie związanym z PiS.

Stefczyk.info: Ewa Kopacz zostanie nowym premierem. Pracuje nad stworzeniem autorskiego rządu. Czego się Pan spodziewa po premier Kopacz?

Krzysztof Zaremba: Ewa Kopacz nie jest osobą samodzielną. A dodatkowo, w mojej ocenie nie ma kwalifikacji potrzebnych do pełnienia takiej funkcji. Negatywne opinie, które ukazują się w ostatnich dniach na temat marszałek Kopacz, niestety mają swoje realne podstawy. Kopacz nie jest przygotowana do tej funkcji. Trudno się jednak spodziewać, żeby było inaczej. Donald Tusk zrobił wiele, by pozbyć się osób na odpowiednim poziomie z Platformy. Ławka PO jest więc bardzo krótka.

Skoro Kopacz nie ma kompetencji, dlaczego Tusk stawia na nią?

Ona ma za zadanie „dowieźć” przywództwo w partii do powrotu Donalda Tuska z Brukseli. To jednak się nie uda. Misja pani Kopacz będzie całkowitą kompromitacją i porażką. To zły wybór dla Polski. Szkoda Polski. Szczególnie, że sytuacja wewnętrzna i zewnętrzna wymaga, by nastąpiły w obecnej sytuacji jak najszybsze wybory. Suweren powinien się wypowiedzieć.

Dlaczego?

Mamy wojnę na Ukrainie, mamy jawną rosyjską agresję. W Polsce natomiast jest skomplikowana sytuacja ekonomiczna, bezrobocie, emigracja młodych ludzi. Jesteśmy w środku afery taśmowej, w którą uwikłani są główni bohaterowie rządu. Rozmowy dowodzą, że obóz rządzący próbował obejść konstytucję. Mamy wiele czynników, wskazujących, że sytuacja Polski jest niezwykle poważna. W demokracji powinno dojść w tej sytuacji do nowego rozdania, czyli wyborów.

To możliwe? Obecna władza może na to przystać?

Rządzący oczywiście będą się tego bali. Szczególnie, że cała propaganda, swoista polityczna „beatyfikacja” Donalda Tuska bierze w łeb. Sondaże pokazują spadek zainteresowania, a PO oblała realny test, jakim były wybory do Senatu. PiS wygrał w trzech okręgach przedterminowe wybory, choć w tamtym czasie to Platforma prowadziła w sondażach. Ta wygrana pokazuje, że Polacy chcą naprawy państwa, chcą mieć porządne państwo, chcą odsunąć ludzi, którzy myślą tylko o swoim własnym interesie. Ta władza reprezentuje standardy azjatyckie, zupełnie nie przystające do standardów europejskich czy amerykańskich.

O czym to świadczy? Co to oznacza dla Polski?

Mamy ostatni moment na bardzo mocną korektę kursu, po jakim porusza się nasze państwo. Brak zmian doprowadzi do bardzo poważnej sytuacji. Polacy życzą sobie generalnego remontu państwa oraz odpowiednich standardów działania ludzi, którzy obejmują najwyższe stanowiska. Przecież nikt im nie każe. Najwyższe funkcje w państwie muszą być obsadzane ludźmi solidnymi. Różni ludzie się zdarzają, ale po to jest państwo, po to są mechanizmy kontrolne, żeby to wszystko działało. Obecnie mamy niestety staczanie się po równi pochyłej. Szkoda czasu. Polska ma tego czasu zbyt mało...

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/Jakub Kamiński]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook