Jedynie prawda jest ciekawa

Zaremba: Samodzielność PO i N. nie ma sensu

21.01.2017

Dziennikarz "wSieci" był gościem programu "Salon Dziennikarski".

„To wzmocnienie swojej pozycji. Nie ma co mówić o ucieczce do przodu. PiS zyskał na konflikcie w Sejmie”

– powiedział Dominik Zdort w programie „Salon Dziennikarski” na antenie TVP Info.

„Nie chciałbym za to krytykować rządu. To też informowanie nas, bo czasem mamy wątpliwości czy coś się dzieje w tym rządzie” – dodał.

Goście programu dyskutowali m.in. o przeglądzie ministerstw zarządzonym przez premier Szydło.

Anita Gargas zwróciła szczególną uwagę na słowa Zbigniewa Ziobro.

„Ten rząd i minister Ziobro są pierwszymi, którzy mówią o nieprawidłowościach w systemie sprawiedliwości. Są tam ludzie niegodni tego by pełnić funkcje sędziowskie i nie można pozbawić ich tych możliwości. Większość sędziów to porządni i uczciwi ludzie. Ale jest też kasta, która rzutuje na całe środowisko. Ziobro jest pierwszym ministrem, który mówi otwarcie, że należy poprawić tę sytuację” – powiedziała.

Piotr Zaremba zwrócił uwagę na poważne problemy polskiego systemu sprawiedliwości.

„Istotą jest to, że Ziobro mówi, że mamy jeden z największych korpusów sędziowskich, a sprawy się ciągną” – stwierdził.

Prof. Dadak mówił o dużo prostszym systemie administracyjnym w USA.

„W USA jest 15 ministerstw. Biorąc pod uwagę podział administracyjny tam są 3-4 poziomy administracji w Stanie”.

Goście programu dyskutowali też o sytuacji opozycji i podróżach Ryszarda Petru z posłanką Schmidt.

„Robili to za pieniądze publiczne. To skandal” – stwierdził Piotr Zaremba.

Zaremba odniósł się też do pomysłu tworzenia nowej Akcji Wyborczej „Solidarność” przez opozycję.

„Opozycja jest skazana na to, by stworzyć blok. Samodzielność PO i Nowoczesnej nie ma żadnego sensu. Pozostaje pytanie o lidera. To co się zdarzyło w Sejmie było wizerunkową klęską dla opozycji” – powiedział dziennikarz „wSieci”.

Dominik Zdort mówił o słabości innych niż Schetyna liderów opozycji.

„Gdyby Jarosław Kaczyński mógł sobie czegoś życzyć to tego, by Mateusz Kijowski i Petru zostali na swoich stanowiskach. To dla władzy liderzy idealni. Nie są prawdziwymi politykami, to naturszczycy polityczni. Upór Kijowskiego potwierdza jego słabość jako polityka” – powiedział.

„Schetyna to człowiek, który ma na tyle doświadczenia, że mógłby zbudować silną organizację opozycyjna. Pytanie jest o to na ile pozostali dwaj liderzy mu na to pozwolą” – dodał.

Prof. Dadak odniósł się do publikacji „wSieci”.

„W USA byłoby nie do zaakceptowania sytuacja, w której polityk pojedzie sobie na wczasy z ładną blondynką i byłby potem w stanie zaistnieć”.

Zdaniem Anity Gargas za karierą Kijowskiego stoją wpływowe środowiska.

„To nie jest upór Kijowskiego, tylko jego zaplecza. On został a to stanowisko wstawiony przez odpowiednie środowiska związane z „Gazetą Wyborczą”. I w tej chwili nie mają nikogo w zamian. Być może muszą zupełnie zmienić szyld” – powiedziała.

mly

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook