Jedynie prawda jest ciekawa

Zaremba: Rok 2014 pokazał, że demokracja może się cofnąć

03.01.2015

Czy polska demokracja pokazała swoje patologiczne oblicze?

Goście Salonu Dziennikarskiego - wspólnej audycji Radia Warszawa, tygodnika "Idziemy" i portalu wPolityce.pl zastanawiali się nad najważniejszymi wydarzeniami minionego roku. Piotr Zaremba z tygodnika "wSieci" mówił o wyjeździe Tuska do Brukseli: "Niesłychanie ważnym wydarzeniem była wymiana szefa rządu i polityka partii rządzącej. To zupełnie nowa polityka jakościowo, choć niekoniecznie to zmiana na lepsze. Mówiąc szczerze, jak na jakość tego nowego rządu, to nie jest to gwałtowna zapaść. Mieliśmy zabawną sytuację przy okazji wyborów – najpierw w końcówce kampanii była teza, że Ewa Kopacz jest wartością porównywalną z Tuskiem, później gwałtowna dyskusja, że jest obciążeniem, a na końcu wszystko znów się zmieniło z powodu wyników..." - podkreślił.

Optymistą w perspektywie rozpoczynającego się roku był Jerzy Jachowicz: "Na szczęście wszystko wskazuje na to, że nastąpią zmiany w dobrym kierunku. Już wybory do PE musnęły tę tendencję, a wybory do samorządu ją potwierdziły. Świadczą o tym też afery i wydarzenia, które wskazują na to, że społeczeństwo zaczyna rozumieć szkodliwość obecnych rządów" - ocenił. Zwrócił przy tym uwagę na upadek Janusza Palikota i SLD, a także wzrost notowań prawicy.

Wiktor Świetlik z Centrum Monitoringu Wolności Prasy zaapelował, by nie zapominać o wojnie na Ukrainie: "Najważniejsze wydarzenie roku 2014 będzie można wybrać za kilka lat – myślę jednak, że wojna na wschodzie okaże się ważniejsza dla Polski. Ale to dopiero będzie można ocenić za kilka lat, czy ważniejszy był Majdan czy rosyjska aneksja Krymu. A co do samej Polski – moim zdaniem ten rok pokazał słabość, czym jest bardzo mocne oderwanie sfery politycznej od faktów i rzeczywistości społecznej. Duża część polskich elit, najważniejszych ludzi w kraju, zaakceptowała sytuację taką, jaka jest" - mówił. 

Ks. Henryk Zieliński nie zapomniał w swoim podsumowaniu o najważniejszych wydarzeniach w Kościele: "To był rok przesilenia w wielu dziedzinach, także w tej kościelnej. Wiosną tego roku były wybory prezydium KEP. I tutaj zaszła pewna zmiana – nowe prezydium z abp Gądeckim i Jędraszewskim ma inne podejście co do jedności episkopatu. Zwróćmy uwagę na ton wypowiedzi episkopatu, na przykład ws. tzw. kościoła otwartego. Wywołało to protesty i głosy oburzenia" - podkreślił redaktor naczelny "Idziemy".

"W Kościele w Polsce dzieją się naprawdę ważne rzeczy" - podsumował. 

Piotr Zaremba do puli ważnych wydarzeń "dorzucił" jeszcze kwestię nieprawidłowości i wypaczeń wyniku wyborów samorządowych: "To moment, w którym ludzie o umiarkowanej konstrukcji politycznej zaczynają się zastanawiać nad pewnym ograniczeniem demokracji. Analogie do PRL i Białorusi zawsze mnie drażniły, natomiast faktycznie zdeformowanie wyniku wyborczego i taka łatwość z jaką wszyscy się prześlizgnęli jest złym prognostykiem. Ostatnie wybory pokazały ,że demokracja może się w Polsce cofnąć" - ocenił.

LL, radio Warszawa


CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook