Jedynie prawda jest ciekawa

Zalewska: Dlaczego Rafał Dutkiewicz nie usłyszał zarzutów?

24.07.2014

W Sopocie po szarży kierowcy na deptaku prokuratura działa bardzo szybko. Skąd zatem taka opieszałość w przypadku pana Dutkiewicza? - pyta posłanka PiS Anna Zalewska w rozmowie z portalem Stefczyk.info.

Stefczyk.info: Wystąpiła pani do prokuratora generalnego z prośbą o nadzór nad śledztwem prowadzonym ws. wypadku, który w kwietniu spowodował prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. Dlaczego?

Anna Zalewska: Zastanawiałam się już od kilku miesięcy nad skierowaniem takiego pisma do pana Andrzeja Seremeta, gdyż jestem posłanką z okręgu wałbrzyskiego, gdzie działanie lokalnych polityków PO – kupowanie głosów, dziwne układy – nauczyło mnie patrzeć na sprawy wielowątkowo. Poprosiłam o nadzór właśnie teraz z dwóch powodów: po pierwsze porozumienie z PO, a po drugie niejasności występujące w śledztwie.

Zacznijmy od porozumienia z PO. Czy uważa pani, że te sprawy mogą być powiązane?

Jak już wspomniałam jestem z Dolnego Śląska i doskonale wiem z jakim trudem i pietyzmem Rafał Dutkiewicz budował ODŚ – Obywatelski Dolny Śląsk. To organizacja, która miała ambicje być niezależna od jakiejkolwiek partii politycznej. Ludzie, którzy tworzą tę inicjatywę mieli ambicję bycia pierwszą siłą na Dolnym Śląski oraz zaistnienia na ogólnopolskiej scenie politycznej. ODŚ prowadził ostre konflikty z PO przez ostatnie osiem lat, aż naglę bez poinformowania lokalnych działaczy – Dutkiewicz dogaduje się z Jackiem Protasiewiczem. Działacze ODŚ dowiedzieli się o wszystkim z mediów. W tym momencie wydaje mi się, że działacze PO muszą posiadać na prezydenta Wrocławia jakiegoś haka. Być może chodzi o sprawę monitoringu.

Czy porozumienie Dutkiewicza z PO wyklucza ludzi z którymi wcześniej współpracował?

Tak. Jego poprzedni kompanii zostają na lodzi na kilka miesięcy przed wyborami samorządowymi. Co mają teraz zrobić? Przecież nie zbudują na tyle mocnej siły, aby móc powtórzyć wynik sprzed czterech lat.

Wspomniała pani o niejasnościach w śledztwie. Gdzie one występują?

Najważniejszą kwestią jest sprawa wspomnianego monitoringu miejskiego, który w pewnym momencie – jak głoszą plotki we Wrocławiu - jest... urwany. Pan Dutkiewicz nie został również przesłuchany, a obecnie jest urlopowany.

Urlopowany? Przecież we wtorek spotkał się z premierem Donaldem Tuskiem.

Proszę pana... Wcześniej czytał dzieciom bajki w przedszkolach, zabiera głos w mediach, spotyka się ludźmi – pytam zatem jako kto się spotyka? Dodatkowo wręcza liczne nagrody. W takim układzie ZUS już dawno powinien się nim zainteresować. Dodatkowo – wracając do kwestii niejasności – samochód, którym poruszał się pan prezydent był służbowy, a motorniczy, który został w tym wypadku poszkodowany przebywał w szpitalu dłużej niż tydzień. Proszę prokuratora o nadzór, gdyż po Wrocławiu krążą głosy, że ktoś z prezydentem Dutkiewiczem jechał w samochodzie. Takie rzeczy muszą zostać wyjaśnione.

Co może zrobić prokurator generalny w tej sprawie?

Rafał Dutkiewicz jest osobą publiczną, mającą aspirację polityczne. Wyborcom należą się rzetelne informacje na jego temat. Niech się wyczyści przed wyborami samorządowymi. Dodatkowo proszę zwrócić uwagę ile ciągnie się sprawa? W Sopocie po szarży kierowcy na deptaku prokuratura działa bardzo szybko. Skąd zatem taka opieszałość w przypadku pana Dutkiewicza? Gdy teraz słyszymy, że prezydent Wrocławia rozmawia z Donaldem Tuskiem o wejściu do ogólnopolskiej polityki – czara goryczy się przelała. Dzwonią do mnie wyborcy, którzy skarżą się, że zostali niesłusznie oskarżeni przez prokuraturę w kilka dni. Jeszcze raz pytam: dlaczego w przypadku prezydenta Wrocławia wszystko trwa tak długo?

Rozmawiał Łukasz Żygadło

[fot: youtube]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook