Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Żalek: czas na gospodarczy patriotyzm

05.04.2014

Rozmowa z Jackiem Żalkiem z "Polski Razem Jarosława Gowina".

Stefczyk.info: Jaki sens ma prowadzona przez pana ugrupowanie akcja „Żyj po polsku”, polegająca na kupowaniu polskich produktów, skoro należymy do Unii Europejskiej i z założenia – powinniśmy być otwarci na świat?

Jacek Żalek: Skoro nie mają z tym problemów na całym świecie, to dlaczego my mamy mieć z tym problem? Proszę mi pokazać Francuza, Włocha, Niemca, Japończyka, Amerykanina, Holendra, Anglika, Hiszpana, Portugalczyka, Greka itd., który by nie uważał, że jego produkty są najlepsze na świecie. Powinniśmy promować w Polsce zdrowy, współczesny patriotyzm, polegający na tym, że kupujemy produkty rodzimych producentów. Nie mamy czego się wstydzić, ale wciąż pokutuje w nas przekonanie z PRL, że z zagranicy wiec lepsze.

Czy w Polsce, gdzie handel opanowały zagraniczne sieci handlowe, możliwe jest jeszcze kupowanie wyłącznie rodzimych produktów?

Nie twierdzę, że wszystko trzeba kupować wyłącznie polskie, bo nie wszystko produkujemy. Ale jeśli coś jest polskie i dobrej jakości, to powinniśmy mieć tego świadomość i kupować to. Nasz patriotyzm powinien się bowiem przejawiać nie tylko 3 maja, czy 11 listopada, kiedy wieszamy flagi. Codziennie powinniśmy manifestować swój patriotyzm wybierając polskie produkty. Bo wtedy dajemy pracę Polakom i wiemy że w Polsce zostaną zapłacone podatki.

Jarosław Gowin zobowiązał się, że przez miesiąc będzie kupował tylko polskie produkty? Idzie pan jego przykładem?

Zawsze staramy się kupować to, co jest nie tylko polskie, ale z mojego regionu. Dlatego jestem stałym gościem osiedlowego ryneczku. Akurat w województwie podlaskim nie ma z tym problemu. Mamy tu świetny nabiał, zdrowe produkty rolne, pieczywo. Nie widzę powodu, dlaczego miałbym kupować jakieś drogie wysoko przetworzone produkty, które mają termin ważności kilkunastu miesięcy, skoro mogę kupić świeże tanie z rodzimej produkcji.

Akcja jest elementem kampanii wyborczej Polski Razem do europarlamentu. Czy nie jest jedynie sztuczką wyborczą?

To nie jest sztuczka wyborcza, tylko głos naszych czasów. Albo zaczniemy doceniać to, co polskie i wspierać polskie przedsiębiorstwa, albo w Polsce będzie coraz mniej miejsc pracy. Powtarzam: musimy promować współczesny patriotyzm, polegający na tym, że wspieramy polskie firmy, żeby Polacy w naszym kraju zarabiali, tutaj płacili podatki i wydawali pieniądze. Dzięki temu będziemy w naturalny sposób bogacić się, tak jak to robią inne narody. Nie namawiam do gospodarczego szowinizmu, ale do gospodarczego patriotyzmu. My nie mówimy „nie kupujcie zagranicznych produktów”. Mówimy: przede wszystkim kupujcie polskie rzeczy, doceńcie to, co z waszego regionu, to, co wyprodukował nasz rodak. Nie ma też lepszego sposobu na walkę z bezrobociem jak kupowanie polskich produktów. W ten sposób tworzymy nowe miejsca pracy w Polsce, a nie za granicą. Zwiększały wpływy z podatków naszego, a nie obcego budżetu. Pobudzamy koniunkturę gospodarczą swojego rynku, a nie bogatszych sąsiadów.

Narodowcy twierdzą, że to oni pierwsi wpadli na pomysł kupowania tylko polskich produktów i nawali tę akcję „swój do swojego po swoje”. To hasło przedwojennych nacjonalistów, którzy nawoływali do bojkotu żydowskich sklepów. Nie obawia się pan takich skojarzeń?

Nasza akcja ma charakter społeczny. Chodzi o zasady solidarności ekonomicznej w społeczeństwie i świadomą konsumpcję. My dopiero uczymy się tego co jest powszechne na świecie. Już czas żeby przestało pokutować stare polskie przysłowie „Cudze chwalicie, swego nie znacie. Sami nie wiecie, co posiadacie.” Nie doceniamy wartości tego, co sami potrafimy stworzyć. Jeżeli my tego nie zmienimy nikt za nas tego nie zrobi!

Rozmawiał Jerzy Kubrak
[Fot. Yotube.pl]
CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook