Jedynie prawda jest ciekawa


Zachód poburzy się i przestanie. Nie tym razem?

07.03.2014

Zachód lekcji Lecha Kaczyńskiego nie zrozumiał, a sprawa Osetii i Abchazji została już dawno zapomniana...

„Poburzy się, poburzy i przestanie” - tak deputowany Dumy mówił o reakcji Europy na zgodę na wkroczenie rosyjskich wojsk na Ukrainę. Może tym razem jednak tak łatwo nie przestanie? Putin wchodził na głowę zachodnim przywódcom bardzo długo – dlatego, gdyż oni sami sobie na to pozwalali. Zachód był przekonany, że dając Putinowi wolną rękę, zyska przysłowiowy święty spokój. Nic bardziej mylnego. Natomiast z korzyścią dla współczesnego cara Rosji.

Gdy w 2008 r. Putin „wyzwolił” Osetię i Abchazję, a potem wkroczył dalej na tereny terytorium Gruzji Europa faktycznie „poburzyła się i przestała”. Jedynym krajem, który do dziś ma w pamięci gorące sierpniowe dni z 2008 jest – poza Gruzją i Rosją – Polska. Lech Kaczyński praktycznie stawał na głowie, aby świat zwrócił uwagę na Kaukaz i próbował uświadomić zachodnim przywódcom, że nawet 27 lat po rozpadzie ZSRR Rosja nie jest cywilizowanym krajem, a Putin nie jest cywilizowanym przywódcą. Jednak Zachód lekcji nie zrozumiał, a sprawa Osetii i Abchazji została już dawno zapomniana przez wielkich tego świata. Czyż nie o to chodziło Putinowi?

Także konflikt w Syrii pokazał, że to Rosja gra pierwsze skrzypce na arenie międzynarodowej. Niestety wtedy wszyscy też przeszli nad tym do porządku dziennego, a pół roku później z niecierpliwością odliczali czas do rozpoczęcia Igrzysk w Soczi. Gdy oczy całego świata zaczęły zwracać się w kierunku tej rosyjskiej miejscowości nad Morzem Czarnym wielu sportowców i komentatorów podśmiewywało się z drobnych wpadek przy przygotowywaniu zimowych igrzysk. Jednak tak naprawdę było to w miarę pozytywne obnażanie rosyjskiej mentalności. Szkoda, że obnażając ten rosyjski kompleks wobec Zachodu nikt nie zauważył, że specyfika Rosji to nie tylko mentalność społeczeństwa, ale przede wszystkim specyfika (w negatywnym słowa znaczeniu) rosyjskiego przywódcy.

Wielu ekspertów przewidywało, że z chwilą, gdy zapadnie kurtyna teatru w Soczi przygotowanego specjalnie przez Putina dla zachodniego świata, współczesny car imperium może wkroczyć do ukraińskiej rozgrywki. Może gdyby świat wcześniej wziął sprawy Ukrainy w swoje ręce, to sytuacja za naszą wschodnią granicą byłaby zamknięta jeszcze zanim zgasł znicz olimpijski? To trudno przewidzieć, bo za Putinem nie trafi nikt.

Jednak aktualnie działania Zachodu wobec agresji Putina na ukraińskie terytorium i jawne pogwałcenie prawa międzynarodowego – mimo że wciąż są niewystarczające – i tak są najbardziej szeroko zakrojonymi, jakie do tej pory zdecydowano się zastosować wobec Rosji. Sankcje, otwarte wsparcie rządu w Kijowie i silna międzynarodowa współpraca na pewno nie krzywdzą Putina, ale przynajmniej dają sygnał, że tym razem Zachód niekoniecznie „poburzy się i przestanie”.

Wygląda na to, że zachodni przywódcy w końcu zaczynają powoli rozumieć to, co próbował w 2008 r. przekazać im Lech Kaczyński i co wyartykułował na wiecu w Tibiisi. Przywódcom starej Europy idzie to mozolnie i wciąż kierują się oni przede wszystkim ekonomicznymi względami, jednak jest to sygnał w dobrą stronę. Sam Donald Tusk zwrócił uwagę, że być może mamy większą wrażliwość na to, co się dzieje na Ukrainie niż nasi zachodni sąsiedzi. Co ciekawe, wygląda na to, że o wiele większą wrażliwość – i zupełnie inną postawę niż do tej pory wobec polityki Kremla – reprezentuje nasz rząd. Ale ta zmiana może tylko cieszyć. Może doczekamy jeszcze dnia, kiedy ktoś głośno zaakcentuje, że koncepcja Lecha Kaczyńskiego wobec wschodniej polityki była słusznym kierunkiem zarówno dla nas jak i dla całej Europy.

Ryszard Kukliński powiedział w rozmowie, z Marią Nurowską, z której powstała książka: „Obserwuję Putina, on już ma ciągoty mocarstwowe. Jeszcze jest słaby, ale przy pomocy Zachodu stanie na nogi i wtedy im pokaże. Taki ten Zachód jest, wyhodował Hitlera, Stalina, a teraz hoduje Putina. Dla Polski to bardzo niedobre.” Trudno nie stwierdzić, że miał rację...

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na facebooku!

Magdalena Czarnecka

[fot. prezydent.pl]


Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook