Jedynie prawda jest ciekawa


„Za pięć lat postawimy pomnik bohaterom 1920 r.”

17.08.2015

Jan Pietrzak chce by Łuk Tryumfalny został sfinansowany przez Polaków.

To dzięki potomkom „czerwonoarmiejców” obchodzone jest w Warszawie święto Pałacu Kultury, a nie można szybko i bezproblemowo postawić Łuku Tryumfalnego bohaterom wojny 1920 roku - mówi Jan Pietrzak w rozmowie z portalem Stefczyk.info.

Stefczyk. info: Warszawski koncert z okazji rocznicy Bitwy Warszawskiej zgromadził tysiące ludzi, ale przybył także prezydent Andrzej Duda.

Jan Pietrzak: To było wspaniałe widowisko. Tysiące ludzi i prezydent, który zaskoczył nas swoja obecnością. Do końca nie wiedzieliśmy, czy Andrzej Duda przyjedzie. Rozmowy i zaproszenie oczywiście były, ale była mowa, że zaszczyci nas swoją obecnością jakiś reprezentant prezydenta. Dosłownie na godzinę przed uroczystością dowiedzieliśmy się, że będzie z nami sam prezydent Andrzej Duda.

I chyba mu się podobało?

O, tak! Upał był niemiłosierny, ludzi pełno, trzymaliśmy dla niego jakieś miejsca w sektorze VIP. Zapraszamy pana prezydenta, żeby usiadł, a on nam mówi, że nie, bo tyle osób starszych stoi, że on nie będzie siadał. Że byłoby niegrzecznie. I półtorej godziny stał w tym słońcu palącym, wśród ludzi którzy prosili go o autografy o wspólne zdjęcie. No, i przede wszystkim, prezydent z nami śpiewał i robił to bardzo energicznie. Szczególnie pieśni legionowe, ale i inne żołnierskie piosenki także. A wokół niego ludzie różnych pokoleń, różnych opcji, wspaniała atmosfera.

Wspólne zdjęcie z prezydentem to chyba stały punkt programu każdej jego wizyty?

O tak, robili sobie z nim focie, ale i on sobie robił. Jurek Zelnik był w kostiumie Marszałka Józefa Piłsudskiego, patrzymy a tu podchodzi do niego prezydent wyciąga telefon i robi sobie z nim fotkę. Mnóstwo tych zdjęć, mnóstwo ludzi, wspaniała atmosfera. Mam wrażenie, że nasza impreza odniosła skutek, czyli wzbudziła zainteresowanie ideą zbudowanie w Warszawie Łuku Tryumfalnego sławiącego bohaterów Bitwy Warszawskiej 1920 roku. Mam wrażenie, że jest coraz większe poparcie dla naszej inicjatywy.

Dlaczego do tej pory był opór, w sumie to nawet nadal jest on odczuwalny, żeby upamiętniać bohaterów. Panteon osób, które zginęły w katastrofie smoleńskiej powstaje np. w Ossowie, a w Warszawie jest problem z jednym pomnikiem w centrum  miasta, dlaczego?

W dalszym ciągu rządzą nami potomkowie Armii Czerwonej, a nie tego wojska, które w Ossowie walczyło. To dzięki potomkom „czerwonoarmiejców” obchodzone jest w Warszawie święto Pałacu Kultury, a nie można szybko i bezproblemowo postawić Łuku Tryumfalnego bohaterom wojny 1920 roku. Są różne wykręty, że to dyplomacja, że nie wolno, a przyczyna jest jedna i trzeba o niej mówić głośno - rządzą nami potomkowie Armii Czerwonej i to oni uniemożliwiają właściwy stosunek do historii w pomnikach, w literaturze, w filmach.

Doczekamy takiego czasu, kiedy ten łuk w końcu stanie w Warszawie?

Jestem przekonany, że tak. Bo my, Polacy mamy taką właściwość, że po latach, kiedy dajemy się upokarzać, podnosimy głowy, buntujemy się. Pięć lat jeszcze zostało, bo łuk chcemy postawić w setną rocznice bitwy. Jeśli w tym roku dostaniemy od władz Warszawy lokalizację, to od razu rozpiszemy konkurs architektoniczny. To pewnie potrwa około roku, bo chciałbym, żeby wzięły w tym udział pracownie architektoniczne z całego świata. Żeby efekty ich pracy były bardzo spektakularne. Żeby odbyła się wielka wystawa projektów, żeby odbył się pewien plebiscyt, żeby to ludzie wybierali to, co postawimy. Żeby cała ta budowa miała charakter publiczny. Także uważam, że wszystkie koszty budowy tego pomnika powinniśmy ponieść my sami, tak, jak pod zaborami stawiano pomniki, mimo, że władza była okupacyjna. Naród polski stać na to, aby postawić pomnik swoim bohaterom nie zważając na pokrętną, chorą albo oszalałą władzę.

Był pan w sobotę w Ossowie i oglądał rekonstrukcję Bitwy Warszawskiej. Jaki jest pana osobisty stosunek do tego miejsca, gdzie Piłsudski zatrzymał bolszewię?

Rzeczywiście, to tutaj Marszałek wykonał manewr, który ocalił Warszawę. Te ossowskie pola, ale także okolice Radzymina to były miejsca walk właściwie polskiej młodzieży, legii akademickiej, ale też uczniów, tzw. władysławiaków. Bo Piłsudski postanowił z siłą wojska zajść Tuchaczewskiego od tyłu, a właśnie tutaj wyszły te resztki mężczyzn, które stanęły na drodze tym, którzy chcieli zając Warszawę. Dla mojej pamięci, dla pamięci mojej rodziny, warszawskiej od pokoleń to są po prostu miejsca święte.

Rozmawiał Marcin Wikło

fot. M. Czutko

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook