Jedynie prawda jest ciekawa

Romaszewska: W Polsce każdy ma prawo do demonstracji

09.07.2017
02ROMASZEWSKADOAISI09072017
Romaszewska: W Polsce każdy ma prawo do demonstracji

Opozycjonistka z czasów PRL, obecnie doradczyni Prezydenta Andrzeja Dudy, wystosowała list do międzynarodowej organizacji, broniącej wolności politycznych na całym świecie – Amnesty International (AI). Na wstępie listu Zofia Romaszewska tłumaczy dlaczego zdecydowała się go wysłać.

"Piszę do Was, bo dowiedziałam się, że niepokoicie się czy w Polsce przestrzegane są swobody obywatelskie, a w szczególności martwi Was możliwość swobodnych zgromadzeń i wyrażania na nich wszelkich opinii, oczywiście poza wzywaniem do rozlewu krwi" – czytamy. Dalej Romaszewska przypomina, że w 1983 r. była więźniem sumienia objętym opieką AI i podkreśla": "Żywię dla Was wielką sympatię i wdzięczność. Zawsze uważałam AI za organizację poważną i nie poddającą się łatwo prymitywnej propagandzie politycznej".

"Lubię Was za to, że jesteście, a w każdym razie usiłujecie być bezstronni i walczycie, żeby nigdzie na świecie nie było więźniów sumienia. Przeczytałam, że martwicie się, że w moim Kraju, Polsce, nie ma wolności zgromadzeń. Proszę się nie niepokoić" – dodała Romaszewska i wyjaśniła: "W Polsce każdy ma prawo do pokojowych demonstracji, natomiast nikt nie ma prawa przeszkadzać innym w ich potrzebie demonstrowania".

W tym kontekście odniosła się do zbliżającej się kolejnej miesięcznicy smoleńskiej, na której swoją obecność zapowiedział m.in. Lech Wałęsa: "(...), kiedy naszych dwóch ważnych działaczy solidarnościowych W. Frasyniuk i L. Wałęsa będzie wraz z kolegami protestować i fizycznie przeszkadzać, żeby inni, często też zasłużeni działacze Solidarności, nie mogli spokojnie demonstrować swojego punktu widzenia na otaczającą nas rzeczywistość, a policja będzie ich usuwać z drogi demonstrujących, to faktu tego nie można nazywać brakiem możliwości demonstrowania. Wręcz przeciwnie, to przejaw zasady, że każda demonstracja ma prawo odbyć się i nie wolno jej przeszkadzać".

Dalej w liście Romaszewskiej do Amnesty International czytamy:

"Chciałabym Wam Koledzy wyjaśnić, że w Warszawie, w Polsce są stałe terminy niektórych demonstracji czy zgromadzeń publicznych. Należą do nich uroczystości państwowe, procesje religijne, także miesięcznice smoleńskie oraz wszelkie inne demonstracje zgłoszone, jako przeprowadzane cyklicznie. Zgodnie z obowiązującym prawem, w tych miejscach nie odbywają się inne demonstracje. Można natomiast gromadzić się i manifestować w odległości 100 metrów od nich".

Jak dodała była opozycjonistka, w Polsce czasu i miejsca dla wszelkich innych wystąpień publicznych czy demonstracji i wyrażania na nich swoich poglądów zostaje pod dostatkiem. "Chciałabym, aby wszystkie kraje Europy i świata mogły poszczycić się takim poziomem swobód obywatelskich, jaki panuje w Polsce" - stwierdziła Romaszewska.

Zofia Romaszewska to działaczka opozycji z PRL, aktywistka NSZZ "Solidarność", pomagająca w PRL represjonowanym i ich rodzinom, współtwórczyni Biura Interwencji Komitetu Obrony Robotników. Jest laureatką Nagrody Praw Człowieka Fundacji Aurora przy Uniwersytecie Stanforda w Kalifornii (1987). Dwukrotnie, w 2010 i 2015 roku, Romaszewska była zgłaszana przez klub Prawa i Sprawiedliwości jako kandydatka na Rzecznika Praw Obywatelskich.

PAP/MBB

Fot. Senat RP


CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook