Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wywiad Stefczyk.info: Jarosław Kaczyński

29.11.2011

wPolityce.pl, Stefczyk.Info: Czy rząd może liczyć na poparcie opozycji w działaniach oszczędnościowych, które zapowiedział? Oczywiście, jest pytanie na ile pan premier mówił na serio, ale załóżmy na chwilę, że tak. Zwracał się z jakąś propozycją? Konsultował jakieś ustawy?

Ustaw nie ma i pewnie długo nie będzie, więc trudno by coś przesyłał. Żadnej oferty w stosunku do nas nie przedstawiono. Przemówienie Donalda Tuska miało w istocie jednego tylko adresata: rynki finansowe. Chodziło o to by Polsce nie obniżono ocen ratingowych, a za tym idąc, by nie pogorszył się stan finansów publicznych, wymagający ciągłego zaciągania pożyczek, sprzedawania obligacji.

Mogliśmy już na spokojnie przyjrzeć się składowi rządu. Jak go Pan ocenia?

To rząd określany przez część komentatorów mianem groteskowego. Uczciwie mówiąc, to celne określenia. Tak właśnie jest - to rząd  w dużej mierze groteskowy, z kilkoma zaledwie wyjątkami. Ale obsada nie tylko stanowisk rządowych budzi najwyższe zdumienie. Nikt np. nie potrafi mi wytłumaczyć jakie kwalifikacje ma pani Agnieszka Pomaska by kierować chyba najtrudniejszą komisją w parlamencie, odpowiadającą za ocenę i absorbcję prawa unijnego - komisją ds. Unii Europejskiej? O co w tym chodzi? Jedyna racjonalna odpowiedź jaka przychodzi mi do głowy to chęć pokazania innym jak mało znaczą, udowodnienia, że tylko wola Tuska decyduje o tym kto jaką pełni funkcje, bez względu na doświadczenie i kwalifikacje.

Niektórzy twierdzą, ze kluczem jest uroda. Premier dobiera ładnych. I tylko to się liczy.

Trudno mi to komentować, ale kto wie, może to prawda. Jeśli jednak rozmawiamy na poważnie, to trudno uznać iż jakość nawet platformerskich kadr jest tak niska by ktoś lepszy niż pani Pomaski nie mógł kierować tak ważną komisją.

Nie wierzy pan w skok reformatorski Donalda Tuska?

Na razie niczego, poza podwyżkami podatków i akcyzy, nie widać.

PiS poprze oszczędności proponowane przez Tuska?

Nie. Bo to bezrefleksyjny i niemądry plan. Oczywiście, tam gdzie pomoc nie trafia do tych do których powinna, można dokonać korekty.

Mamy własny program. Przedstawiłem go skrótowo w Sejmie. Istotą tego planu jest nasze przekonanie, że można przejść przez najbliższe dziesięciolecie z sukcesem. Mniejszym, niż gdyby kryzysu nie było, ale jednak z sukcesem. Kluczem jest jednak zwiększenie inwestycji. Na to powinien pracować system podatkowy, temu powinna być podporządkowana walka z biurokracją, to powinno przyświecać działaniom odblokowującym ludzką aktywność i gospodarkę. To jeden obszar. Trzeba też odblokowywać aktywność Polaków przez likwidację wszechwładzy rozmaitych klik i układów, na różnych poziomach, zamykającym drogę rozwoju tak uzdolnionym ludziom jak i firmom. Wszystko powinno przynieść nową falę polskiego kapitalizmu. To jedyna droga. Alternatywą są dalsze wyjazdy młodych ludzi na zmywaki.

Co z KRUS, systemem ubezpieczeń społecznych rolników, który znalazł się na celowniku Platformy?

Nie ma na to zgody.

W pana premiera ocenie PSL się zgodzi na likwidację KRUS?

Ta partia jest w napięciu. Z jednej strony zdaje sobie sprawę, że likwidacja KRUS wielu ludzi na wsi skaże na biedę. Znam takie przykłady, kiedy dzięki krusowskim emeryturom i rentom ludzie unikają nędzy. Dotyczy to nawet rolników mających kilkanaście hektarów, czasem dzierżawionych, o gotówkę na wsi nadal trudno.

Z drugiej jednak strony ludowcy wiedzą jak wiele mogą stracić w przypadku wyjścia czy wypadnięcia z koalicji. To agencje takie jak Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa i powiązany z tym cały system rozdawnictwa stanowisk. To rdzeń struktury PSL, to im pozwala podtrzymywać strukturę. Platforma może z łatwością potężnie w to uderzyć.

Co więc wybierze PSL?

Powtarzam: są rozdarci. Ostatecznie wybiorą wpływy, stanowiska i pieniądze licząc, że w ostatnim roku się jakoś uratują w oczach wyborców. Według mnie jeśli zgodzą się na likwidację KRUS, to złudne rachuby. Wieś im tego nie daruje.

A PiS będzie uderzał w ten temat?

Inaczej - PiS będzie bronił KRUS, bo uważamy iż alternatywą jest skazanie wielu ludzi na nędzę. Przy okazji można dostrzec jak dużą klęską są reformy Balcerowicza. Mija 22 rok reform, a wciąż tylu ludzi balansuje na granicy nędzy. Nadal nie mamy autostrad, infrastruktury, wszystko co się buduje dokonuje się dopiero dzięki pieniądzom unijnym.  Sporo się też wielu ludziom i środowiskom udało, to należy dostrzegać. Bilans całościowy nie jest najlepszy, a przecież to bardzo długi okres. 22 lata po II Wojnie Światowej Europa Zachodnia kwitła, chociaż miała poważne obciążenia zbrojeniowe.

O tym jak prezes PiS ocenia politykę zagraniczną obecnego rządu i co sądzi o ziobrystach czytaj na portalu wPolityce.pl

Gim

[PAP/Andrzej Hrechorowicz]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook