Jedynie prawda jest ciekawa

Wytatuowane muchy nie zatrzymają islamistów

20.06.2017

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości znowu zapewne wstrząśnie liberalno-lewicowym salonem. Jednak prof. Krystyna Pawłowicz konsekwentnie walczy z głupotą politycznej poprawności. Jej głosiciele próbują wmówić Europejczykiem, że islamski terror mogą odeprzeć kredkami, tatuażami, marszami milczenia czy kartkami z napisem „stop”.

Pawłowicz na Facebooku opublikowała wpis godzący w brak logiki liberalnych elit. Punktuje głupie i nieskuteczne gesty, które mają ochronić naszą cywlizacje przed agresywnymi islamistami. Posłanka napisała:

"Kreda, tatuaże much, kartki z żądaniem „stop” oraz stanowcze, żałosne, buńczuczne okrzyki, że nie damy się przestraszyć jakoś nie zatrzymują zbrodniczej islamskiej agresji w europejskich miastach. Bezsiła i fałszująca realia skrajna poprawność polityczna zachodnich elit zdezorientowała je i doprowadziła do zaniku instynktu samozachowawczego i do faktycznego upadku obronnej funkcji państwa wobec swych obywateli. To zaś wywołuje powoli aktywny bunt społeczny oraz odruch samoobronny i odwetowy. Mieszkańcy zmuszani są biernością państwa brać sprawy obrony swego życia we własne ręce. Coś mi się jednak zdaje, że przed islamską agresją nie wolno się będzie przesadnie bronić, gdyż oznaczało by to niedopuszczalną w demokracji islamofobię. I tak koło szaleństwa się zamyka."

Po tych przestrogach Pani Profesor, należy mieć tylko nadzieję, że zachodni Europejczycy szybko zmądrzeją, a Polacy nie dadzą się ogłupić na ich podobieństwo.

Facebook/MBB

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook