Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wyszkowski: Wałęsa potrafi się sprzedać

22.04.2014

Rozmowa z działaczem opozycji antykomunistycznej Krzysztofem Wyszkowskim.

Stefczyk.info: Lech Wałęsa uznał, że kapitalizm jest zbyt silny i trzeba go ujarzmić. W związku z tym były prezydent zapowiedział powrót do aktywnej działalności w „Solidarności”. Jak pan ocenia takie zapowiedzi?

Krzysztof Wyszkowski: Niestety nie mam pojęcia o co może chodzić w aktualnym manewrze Lecha Wałęsy. On co pewien czas robi jakiś zwrot zdaje się tylko po to, żeby było o nim głośno, on się przypomina jako rodzaj pewnego towaru, który się pokazuje z różnych stron, w różnych odsłonach, żeby znaleźć nowych kupców. Może jemu brakuje zamówień... On się sprzedaje na spotkaniach. Może więc obecnie liczy na jakieś zlecenia od lobby związkowego? A może ekologicznego? Trudno powiedzieć, gdzie on upatruje umieszczenie swoich nowych interesów. Być może kapitaliści już zawodzą, choć jeszcze do niedawna Wałęsa właśnie u takich kapitalistów w Miami pławił się w luksusie. Może się skończyło. Zobaczymy, co oznacza nowa akcja sprzedażowa „ikony”.

Od kiedy Wałęsa promuje siebie? Zależało mu na ideach czy na promowaniu swojej osoby?

Wielki wysiłek polityczny, jaki miał miejsce w latach 70., zwykle nie może być oderwany od osobowości. Wszystkich nas napędzała wielka siła wewnętrzna. Rzeczywiście jednak Lech Wałęsa nawet wówczas potrafił, zdaje się jako jedyny, dbać o swoje interesy finansowe. On brał pieniądze za działalność, miał samochód. To był od dawna talent tego rodzaju, że potrafił łączyć aktywność antykomunistyczną z osobistym interesem.

Może miał dużo potrzeb, dużą rodzinę.

Być może ojcu rodziny można wybaczyć. Jednak później, szczególnie po 1989 roku, Wałęsa dbał tylko o swój własny interes, promowanie siebie, jako ikony wolności. I kapitaliści z całego świata chętnie kupowali ten towar.

O czym świadczy fakt, że były prezydent Polski zajmuje się takimi sprawami? Jeździ po świecie dorabia wykładami, lobbuje, najmuje się na różne imprezy...

Trzeba tu oddzielić dwie sprawy. Tam, gdzie Wałęsa jest żywą reklamą Polski czy Solidarności, tam służy dobrej sprawie, może być obecny, może działać. Jednak tam, gdzie on sprzedaje polskie interesy czy Solidarność za gotówkę dla siebie, to szkodzi Polsce, prowadzi działalność antypolską. Wałęsa potrafił się sprzedawać w bardzo różny sposób, a o jego działalności na rzecz Polski słychać coraz mniej. Może obecnie obudziło się w nim sumienie. Trzeba mu tego życzyć, szczególnie w okresie Wielkiej Nocy, przemiany. Z okazji Wielkanocy składam Wałęsie życzenia, by doszło do jego przemiany.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. M.Czutko]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook