Jedynie prawda jest ciekawa

Wyszkowski: "Wałęsa był kłamcą, a jest oszczercą"

31.01.2017

"Myślę, że prawda jest gorsza niż sobie wyobrażamy. Należy się domyślać najczarniejszych scenariuszy" - mówił w TVP Info b. opozycjonista Krzysztof Wyszkowski, komentując przedstawioną przez IPN opinię grafologów dotyczącą teczek TW "Bolka".

Wyszkowski pytany był przez dziennikarkę o moment, kiedy po raz pierwszy dotarły do niego pierwsze wątpliwości związane z Lechem Wałęsą i jego przeszłością. 

"Ten moment był 4 czerwca 1992 r. kiedy Macierewicz przywiózł akta do Sejmu i z przecieków dowiedziałem się, że Lech Wałęsa jest na tej liście Macierewicza" -mówił, dodając: "Były także liczne sygnały wcześniej".

Podkreślił, że namawiając Wałęsę do kandydowania na prezydenta myślał, że ten gra na obalenie Jaruzelskiego. 

"Kiedy napominałem go, wydawało się, że się słucha i czasem się wycofywał. Później przekonywał, że podczas Okrągłego Stołu udawał, bronił się bardziej niż inni. Kiedy przekonywałem go, aby kandydował na prezydenta myślałem, że gra na wspólne obalanie Jaruzelskiego, co miało potwierdzić, że nie był agentem" - tłumaczył.

Wspominając swoje relacje z Wałęsą, powiedział:

"Z Wałęsą wiąże jednostronne korzyści. Wyłącznie same korzyści on czerpał, ja pisałem dla niego chociażby wywiady. Po latach wyrosłem na jego głównego przeciwnika, nie rozumiem tego ruchu. On chyba nie ma poczucia szacunku dla nikogo, nawet dla własnej rodziny jest obcy".

Zaznaczył, że główny problem jest inny.

"Po wielu latach przekonywania przez historyków, absolutna większość działaczy Wolnych Związków Zawodowych była przekonana, że Wałęsa był agentem. Co jednak mają zrobić Polacy z tą historią? Co mamy zrobić z najnowszą historią Polski? Co zrobić z Wałęsą, który do dzisiaj szkodzi Polsce, mówi, aby wyrzucić Polskę z Unii Europejskiej?" - pytał Wyszkowski, dodając:

Wałęsa był kłamcą, a jest oszczerczą. Rozmawiałem z nim w IPN i bardzo agresywnie się zachowywał. On zdziczał, nie poznaję swojego dawnego podopiecznego. Kilkakrotnie mu proponowałem, że mu pomogę, jeżeli zdecyduje się powiedzieć prawdę, znowu okazałem się naiwny. To jest człowiek, który zaprzedał duszę diabłów. Najważniejsze jednak jest to, co to znaczy dla Polaków? Jeżeli III RP zbudowana jest na kłamstwie, to nie tylko Lech Wałęsa, to jego współpracownicy przy Okrągłym Stole. Pytania będą się mnożyć. III RP siedzi na minie, na beczce z prochem.

Przyznał, że nie spodziewał się, że Wałęsa stanie po stronie Kiszczak i Jaruzelskiego.

"Mówiłem przy Okrągłym Stole, że to zdrada, że nie można tego zrobić. Zrobiono to. Nie wiedziałem, że Wałęsa stanie po stronie Kiszczaka i Jaruzelskiego. Nie znałem siły układu, który podtrzymuje cały postkomunizm w Polsce" - przyznał.

kk/wPolityce.pl

[fot. Fratria]


CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook