Jedynie prawda jest ciekawa

Wyszkowski: Totalna opozycja totalnie się kompromituje

06.01.2017

- Okazało się, że KOD to bajoro, w którym roi się od obrzydliwości – ocenił w TVP Info Krzysztof Wyszkowski.

- Okazało się, że KOD to bajoro, w którym roi się od obrzydliwości – ocenił w TVP Info Krzysztof Wyszkowski. Były działacz opozycji w mocnych słowach skrytykował Mateusza Kijowskiego, Władysława Frasyniuka i Ryszarda Petru. Jego zdaniem przeciwnicy PiS czekają na powrót Donalda Tuska.

Wyszkowski uważa, że typowany przez media na następce Kijowskiego Władysław Frasyniuk będzie „grabarzem” KOD i zapewni mu „śmierć w przyśpieszonym tempie”. – Że Frasyniuk ma ochotę na bycie przywódcą, na odegranie roli politycznej, wiadomo nie od dziś. Sprzedał Solidarność przy Okrągłym Stole. Usiadł z Kiszczakiem i jeśli to mu nie śmierdziało, to nic mu nie śmierdzi – mówił o Frasyniuku Wyszkowski.

Nie szczędził Frasyniukowi gorzkich słów. – To jest człowiek tak nieudolny, tak nierozgarnięty ogólnie rzecz biorąc, że on gwarantuje KODowi śmierć w przyspieszonym tempie, ale jeżeli działacze KODu tak by chcieli, jeżeliby się zgodzili na jego przywództwo to cóż, ja nie jestem członkiem KOD. Nie sympatyzuję z KODem, więc nie będę im odmawiał prawa do takiego wyboru – dodał Wyszkowski.

Komentując aferę wokół faktur lidera KOD Mateusza Kijowskiego, Wyszkowski podkreślił, że „skala tandety” w tej sprawie go przeraża. – Już rok temu mówiłem, że nic z tego nie wyjdzie. Przyznaję jednak, że to dość obrzydliwa scena. Te pieniądze, te telefony… Ta skala tandety aż przeraża – mówił historyk. – KOD miał być nową jakością, a okazało się, że jest to jakieś bajoro, w którym roi się od obrzydliwości. Nie wierzę, aby działacze KOD byli zaskoczeni aferą z tym panem alimenciarzem – dodał.

Stwierdził, że opozycja od wyborów w 2015 r. podejmuje groteskowe działania. Przekonywał, że nie ma innego wyjścia, jak ściągnięcie do Polski Donalda Tuska. – Teraz jest pusta scena, a opozycja czeka na zbawiciela. Tusku, wracaj na białym koniu – ironizował.

- Opozycja powinna być godna choćby minimalnego szacunku, niestety tego nie widać – uznał. Ocenił, że „totalna opozycja totalnie się kompromituje”. - Być może pojawi się coś nowego na scenie politycznej – dodał. Powiedział, że wypromowanie nowego lidera wymaga dużo czasu, wysiłku i pieniędzy. - Donalda Tuska wynaleźli ludzie z tajnej policji komunistycznej jeszcze w 1989, 1990 r. Włożono w niego masę pieniędzy i to z dziesięć lat trwało szkolenie, zanim tego człowieka zaprezentowano jako przywódcę. To był trafiony strzał – powiedział Wyszkowski w TVP Info.

Zapytany przez prowadzącego program Michała Rachonia, o to, czy słusznie KOS odwołuje się doi strajków Solidarności, odpowiedział: - To jest przeraźliwy upadek, to jest cynizm propagandowy. Człowiekiem, który reprezentuje kulturę tych ludzi jest właśnie pan Mazguła, były wojskowy z okresu stanu wojennego. To, że ci ludzie powołują się na jakieś symbole Solidarności to mniej więcej tak jak ta idiotka aktorka, która zaczęła mówić o sobie, że czuje się jak żydowskie dziecko w czasie holocaustu. Takie szaleństwa ludzie wygadują, mam nadzieję, że bezkarnie. To żałosne i myślę, że nie warto się do tego odnosić - ocenił.

Zauważył, że Tusk jest naturalnym kandydatem na lidera opozycji. - Musi wrócić, nie ma wyjścia. Pusta scena opozycyjna czeka na zbawiciela. Tusku wracaj na białym koniu – podsumował Wyszkowski. 

TVPInfo/ems

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook