Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wyszkowski: iście stalinowski atak prezesów sądów na PiS

18.12.2014

Rozmowa z Krzysztofem Wyszkowskim, twórcą Wolnych Związków Zawodowych, publicystą.

Stefczyk.info: Prokuratura umorzyła sprawę rozmowy Sławomira Nowaka i Andrzeja Parafianowicza. Na słynnych rozmowach z afery taśmowej panowie omawiali sprawę ukręcała łba działaniom skarbówki w firmie żony Nowaka. Okazuje się, że śledczy nie dopatrzyli się czynów niezgodnych z prawem. Dziwi to Pana?

Krzysztof Wyszkowski: Zupełnie mnie to nie dziwi. Doceniam kompetencje Donalda Tuska w tej sprawie. On jeszcze zanim prokuratura podjęła tę decyzję mówił jasno, że ma zaufanie do Sławomira Nowaka, do „Sławka”. Cała Platforma oklaskiwała Nowaka, gdy toczyło się to dochodzenie. Oni wiedzieli, że Nowak jest niewinny. Mówiono, że w innej głośnej sprawie, w sprawie zegarka zrobił błąd, ale z pewnością nie chodzi o żadne przestępcze działania. Broniono go aktywnie i w sprawie zegarka i w sprawie kontroli skarbowej w firmie jego żony. Okazuje się, że przywódcy Platformy Obywatelskiej mają tak wysokie kompetencje, że potrafią wyprzedzać działania i decyzje prokuratury. Pozostaje się tylko cieszyć. Donald Tusk został właśnie „prezydentem Europy”, więc może obecnie przewidzi następne decyzje.

O czym Pan mówi?

A choćby o sprawie zeznań prezydenta Bronisława Komorowskiego, który zeznał w procesie Wojciecha Sumlińskiego, że nic nie pamięta, że nie manipulował śledztwem, że nie miał kontaktów z człowiekiem podejrzewanym o bycie agentem rosyjskim. Nawet tzw. mainstreamowe media z góry wiedziały, że w pytaniach red. Sumlińskiego nie będzie nic sensownego. One nie zainteresowały się tym przesłuchaniem. W wolnych krajach, gdzie istnieje wolna prasa, to byłoby nie do pomyślenia.

W Polsce nie ma takiej wolności?

Honor ratuje TV Republika, która niemal wdarła się do Pałacu Prezydenckiego i przeprowadziła, mimo problemów, transmisję. Jednak na świecie zainteresowanie byłoby znacznie większe. W Polsce, dziennikarze prosowieccy wiedzą od razu, że zeznania Bronisława Komorowskiego są jedynie słuszne, a wszyscy twierdzący, że miał on coś wspólnego z WSI, mówią nieprawdę. Ochrona stworzona takim ludziom jak Nowak, Komorowski, jest widoczna w działaniach organów państwa.

Popularna jest teza, że wymiar sprawiedliwości, sądownictwo jest jednym z najbardziej patologicznych obszarów państwa. Zgodzi się Pan z tym?

Sam jestem ofiarą wymiaru sprawiedliwości. W sumie brałem udział w procesach dłużej niż trwa III RP. Choć raczej wygrywałem swoje procesy, to jako obywatel otrzymałem silny sygnał: „nie mieszaj się w nieswoje sprawy, w uzdrawianie sytuacji w Polsce, bo ciężko odpokutujesz”. Wymiar sprawiedliwości, co pokazali również prezesi najważniejszych sądów atakując w sposób iście stalinowski PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Wymiar sprawiedliwości wywodzi się z komuny. Nadal widać tam tego posowieckiego ducha.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. M. Czutko]

Facebook