Jedynie prawda jest ciekawa


Wystąpienie Kaczyńskiego w Sejmie

08.03.2013

Wczoraj, przedstawiając wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla Donalda Tuska, prezes Kaczyński wykorzystał nie tylko zdobycze techniki (przy pomocy tabletu zaprezentował kilkunastominutowe programowe wystąpienie prof. Glińskiego), ale także przez blisko 2 godziny bez kartki omówił 12 powodów, dla których ten wniosek powinien zostać w Sejmie przegłosowany.

Prezentacja wystąpienia kandydata na premiera rządu technicznego prof. Piotra Glińskiego musiała odbyć się w taki sposób, ponieważ marszałek Kopacz, konsekwentnie odmawiała jego wystąpienia z mównicy sejmowej.

Na nic ekspertyzy, że konstytucyjna formuła konstruktywnego wotum nieufności bez możliwości zaprezentowania się kandydata na premiera z mównicy sejmowej, jest sprzeczna z prawem, a także elementarną logiką.

Na nic przypominanie, że w identycznej sytuacji był Tadeusz Mazowiecki, kandydat na premiera rządu w roku 1989 roku i oczywiście wystąpił w Sejmie, ba nie przyszło wtedy nikomu do głowy, żeby mu to uniemożliwić.

Prezes Kaczyński zwrócił między innymi uwagę na prymat „polityki wizerunkowej' premiera Tuska nad ekonomią. Przywołał tu dwa słynne zabiegi PR-owskie. Pierwszy to ogłoszenie w Krynicy na jesieni 2008 roku na Forum Ekonomicznym wejścia Polski do strefy euro w roku 2011. Parę godzin później tę datę skorygowano na rok 2012 ale mimo tego zamieszanie było potężne.

Zaskoczony został tą zapowiedzią nie tylko prezes NBP ale nawet członkowie rządu Tuska, wicepremier Pawlak i minister Rostowski, którzy przez dobre parę godzin nie bardzo wiedzieli jak komentować wystąpienie premiera.

Wejście Polski do strefy euro w takim terminie nie było możliwe nawet ze względów technicznych, a cóż dopiero spełnienie kryteriów z Maastricht, zwłaszcza, że po roku 2008, Komisja Europejska objęła Polskę procedurą nadmiernego deficytu.

Drugi spektakularny zabieg wizerunkowy to słynne oszczędności z roku 2009. Wzywanie ministrów na dywanik do Kancelarii Premiera i wymuszanie na nich w obecności telewizyjnych kamer oszczędności w ich resortach.

Oczywiście niewiele z tego wyszło, deficyt sektora finansów publicznych w roku 2009 sięgnął blisko 100 mld zł ale Polacy mogli się napatrzeć jak dobry premier troszczy się o publiczny grosz.

Prezes Kaczyński mówił także o patologiach w wykorzystywaniu środków unijnych (najbardziej spektakularne to wydanie ponad 100 mld zł na budowę autostrad i dróg szybkiego ruchu, punktowe inwestycje na tych drogach i upadek znaczącej części firm budowlanych realizujących kontrakty rządowe), o lekceważeniu narodowych interesów gospodarczych (likwidacja stoczni w sytuacji kiedy Niemcy i Francja w tym samym czasie ratowali swój przemysł stoczniowy i samochodowy), a także o bardzo negatywnych skutkach podpisanego przez Tuska w grudniu 2008 roku pakietu klimatyczno-energetycznego.

Mówił także o zwijaniu się państwa, masowej likwidacji szkół (zlikwidowano ich ponad 4,5 tysiąca w ciągu ostatnich 5 lat), połączeń kolejowych, posterunków policji, sądów, degradacji mediów publicznych i instytucji kontrolujących rząd.

Zwrócił uwagę na poważne zagrożenia dla demokracji, ograniczanie niezależnych mediów, czystki w zespołach redakcyjnych, prewencyjną cenzurę i wykorzystywanie policji i służb specjalnych do zwalczania krytyków rządu.

Zgłosił jeszcze wiele innych zastrzeżeń ale reakcja premiera Tuska na to wszystko była wyjątkowo słaba. Żadnych argumentów merytorycznych, tylko próba wywołania emocji prowokacyjnymi zaczepkami między innymi przez pomówienie śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Nie udało się jednak wywołać takiej reakcji i wystąpienie premiera wypadło wyjątkowo blado. Jeszcze dziwniejsze były wystąpienia pozostałych liderów partii niby opozycyjnych (Palikota, Millera, Dorna), którzy musieli wyczyniać wręcz „stójki na dwunastnicy”, żeby skrytykować rząd Tuska ale jednak oświadczyć, że wniosku o wotum nieufności, nie poprą.

Dzisiaj glosowanie, wniosek nie uzyska większości ale wreszcie Polacy dowiedzieli się jakie są prawdziwe „osiągnięcia” prawie już 5,5-letnich rządów Donalda Tuska.

Zbigniew Kuźmiuk
[fot. PAP/P.Supernak]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook