Jedynie prawda jest ciekawa


Wyrok na doktora G. ostrzeżeniem od Tuska

07.01.2013

Wszystko wskazuje na to, iż wyrok w sprawie doktora Mirosława G. to sygnał wysłany z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów do środowiska lekarzy – „uważajcie, nie protestujcie, nie podskakujcie, bo mamy na was sposoby”.

Na początku grudnia ubiegłego roku dość często mówiło się o możliwej powtórce strajku lekarzy, który miał miejsce w grudniu 2011. Wtedy chodziło o „bałagan refundacyjny”, tym razem protesty miały dotyczyć przewidywanych problemów przy wprowadzeniu nowego systemu weryfikacji ubezpieczeń pacjentów. Część lekarzy, szczególnie po debacie PiS dotyczącej służby zdrowia, stwierdziło, iż dojść mogą przy okazji strajków także postulaty płacowe. Do protestów co prawda jeszcze nie doszło, ale pamiętajmy, że mamy dopiero początek stycznia, wszystko przed nami, szczególnie w gospodarce – prof. Krzysztof Rybiński wyraźnie wskazuje, iż ten rok będzie najtrudniejszym w całej historii III RP i być może właśnie przekraczamy próg wieloletniej recesji i kryzysu gospodarczego na niewyobrażalną skalę. Pogląd ów w dużej części podzielają inni ekonomiści, choćby Cezary Mech czy Janusz Szewczak.

O tym, iż publiczna służba zdrowia jest powiązana ze stanem gospodarki i administracji bardzo ściśle, nie muszę chyba tutaj mówić. Jednak do fatalnej sytuacji organizacyjnej, dochodzi niestety także kwestia powszechnych patologii panujących w środowisku lekarskim i rzutujących na stan pacjentów. W tym kontekście wyrok w sprawie doktora G. nie mógł zapaść w lepszym dla Donalda Tuska momencie – stanowi on wyraźne ostrzeżenie dla środowiska.

Nim przejdziemy do dalszych rozważań należy sobie odpowiedzieć na kilka zasadniczych pytań: czy w Polsce mamy do czynienia z korupcją wśród lekarzy? Mamy, i do niestety dość powszechnie. Czy dochodzi do przypadków odmowy świadczenia usługi medycznej, wykonania zabiegu, przeprowadzenia operacji czy nawet zaniedbania opieki (często skutkującej śmiercią pacjenta) przez lekarza po nie otrzymaniu łapówki. Tak, także i do takich sytuacji dochodzi – wystarczy popytać, świadectw będzie wiele. Wreszcie – czy w środowisku tym panuje niezdrowa solidarność kastowa, broniąca kolegów i koleżanki złapanych „za rękę” – tak, proszę sobie przypomnieć początek całej afery. Niestety – Polacy są na publiczną służbę zdrowia skazani. Na prywatne usługi stać garstkę zamożnych wybrańców. Mając to na uwadze trzeba przyznać, iż działania podejmowane przez prokuraturę i służby w czasach rządów PiS były uzasadnione – tu nie chodziło o jakiś estetyczny „ład moralny” lecz zwyczajnie o uzdrowienie, nomen omen, newralgicznego sektora publicznego, wycięcie raka patologii, który rocznie doprowadza do śmierci wielu setek pacjentów i do dramatu wielu rodzin.

Można oczywiście się spierać co do medialnego i głośnego charakteru zatrzymań, ale umówmy się – obywatele muszą się czuć bezpieczni we własnym kraju. Władze mają w nich budować poczucie tego, iż sprawy zmierzają w kierunku naprawy, że niegodziwość jest karana.

Jednak środowisko lekarskie jest środowiskiem bardzo wpływowym – zawód lekarza jest zawodem zaufania społecznego, stąd też Donald Tusk obawiał się, iż partie opozycyjne mogą po poparcie lekarzy „sięgnąć” i ewentualne lekarskie strajki i protesty starać się zdyskontować na swoją korzyść.

Wyrok na Mirosława G., każdy to widzi, jest i tak wyrokiem maksymalnie złagodzonym, do tego stopnia, iż właściwie kluczem do sprawy jest tylko to, iż wyrok był skazujący. Sąd bowiem nie ukarał bezczelnego łapówkarza, lecz był pośrednikiem w przesyle sygnału do całego środowiska: „wszyscy wiemy jak tam to u was wygląda, mamy haki nie tylko na tego kolegę, więc uważajcie”. Po sprawie sędziego Milewskiego nie mamy chyba wątpliwości, iż o sądownictwie polskim można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest niezależne. „Sędzia na telefon” jest smutną rzeczywistością czegoś co już chyba tylko żartobliwie można określać „wymiarem sprawiedliwości”. Ponadto każdy kto śledził uzasadnienie wyroku przez sędziego widział wściekłość człowieka, który wbrew sobie musi skazać „ofiarę IV RP”. Cóż – gdy telefon z KPRM dzwoni, to nie można nie odebrać.

W tej sytuacji za każdym, nawet najdelikatniejszym sygnałem o możliwych protestach w służbie zdrowia, szły będą kolejne wyroki. Sądy nagle zaczną kończyć ciągnące się latami sprawy o odszkodowania po błędach lekarskich, zakończone zostaną inne, nie tak głośne sprawy korupcyjne, być może padną o wiele bardziej surowe wyroki. Kto wie – może Donald Tusk znów „wścieknie się” i będzie chciał posyłać lekarzy „w kamasze” i wrócą po postulatach płacowych słowa „pokaż lekarzu co masz w garażu”. Wszystko przed nami.

Na razie mamy ten jeden ważny, ale niestety niezbyt cieszący wyrok. Zresztą – Tusk tym wyrokiem stara się ewidentnie załatwić dwie sprawy – uciszyć środowisko lekarzy i znów straszyć retoryką strasznego, stalinowskiego PiS. Władzy jednak najwyraźniej kończą się już chwyty propagandowe, sięga więc po zużyte klisze.

A na sam koniec, co do kuriozalnych mów o „metodach stalinowskich” to można je skomentować tylko w jeden sposób – nikt tak dobrze nie zna metod stalinistów jak ich wychowankowie. Tyle w tym temacie.

Arkady Saulski, wGospodarce.pl   

[fot. PAP/Tomasz Gzell]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook