Jedynie prawda jest ciekawa


Wypych: Prawda o Smoleńsku to kwestia czasu

26.06.2012

Zostały zaprzepaszczone tzw. złote 24 godziny, które może nie przynoszą odpowiedzi na wszystkie pytania, ale mogą do nich szybko doprowadzić - mówi Małgorzata Wypych, żona śp. Pawła Wypycha, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

W "Naszym Dzienniku" wskazuje, że jako prawnik widzi nieprawidłowości w śledztwie prowadzonym ws. katastrofy smoleńskiej. - Wielokrotnie  poruszałam ten temat z moimi kolegami po fachu czy też z pełnomocnikiem i za każdym razem jednogłośnie stwierdzaliśmy, że szalenie istotna jest kwestia naszej dostępności do dokumentacji i do dowodów. Zwłaszcza do tego najważniejszego, czyli do wraku tupolewa. I nie da się ukryć, że już chociażby w tym temacie nic nie jest zrobione. Dziś już niestety można powiedzieć, że to zostało zaprzepaszczone. W przypadku katastrof czy też wypadków drogowych, o tym, jak to przebiegało, wnioskuje się na podstawie efektów końcowych, czyli tego, co było na miejscu zdarzenia. Dlatego ta dokumentacja, szkice itp. są bardzo istotne, żeby to można było wszystko odtworzyć jak najdokładniej. W przypadku katastrofy smoleńskiej, tak jak pokazują zdarzenia i cała historia, to nie do końca zostało zrobione - tłumaczy.

Wypych wskazuje, że katastrofa w Smoleńsku "to nie był zwyczajny wypadek". - Już nie tylko pod względem okoliczności - bo o tym nie należy przesądzać (choć obecne badania wskazują, że to niekoniecznie był nieszczęśliwy wypadek) - ale zwłaszcza pod względem rangi osób, które w nim zginęły. W tym samolocie leciał nie tylko prezydent Polski, ale także wielu parlamentarzystów, członkowie rodzin katyńskich, generałowie i ważni politycy. Pomimo tego, że strata ta jest dla Polski olbrzymia, katastrofa została potraktowana jako zwykły nieszczęśliwy wypadek i szybko przeszliśmy nad tym do porządku dziennego. A tak nie powinno być - mówi w "Naszym Dzienniku".

Małgorzata Wypych wskazuje, że fakty "zaczynają coraz bardziej wychodzić na jaw". - Wystarczy spojrzeć na wyniki badań profesorów z USA, na wyniki sekcji zwłok wykonanych w Moskwie i tych późniejszych itp. A tak naprawdę, im mniej by było niewyjaśnionych sytuacji, tym sprawa ta byłaby prostsza, nie byłoby takich, nazwijmy to, teorii spiskowych, które - ku przerażeniu nas wszystkich - zaczynają jednak iść w stronę prawdy - zaznacza.

Wypych wskazuje, że właśnie dzięki pracy prof. Biniendy i dr. Szuladzińskiego do Polaków zaczyna docierać prawda. - Tak naprawdę to tylko dzięki ich pracy jesteśmy w innym miejscu, niż byliśmy jeszcze kilkanaście miesięcy temu, kiedy większość skłaniała się do tego, że to mógł być rzeczywiście nieszczęśliwy wypadek. Nauka pokazuje jednak, że niestety mogło być zupełnie inaczej... - mówi. Dodaje, że "niewątpliwie idzie to w tragicznym kierunku". - Bo jeśli rzeczywiście okaże się, że do tej katastrofy przyczyniły się osoby trzecie - obojętnie w jaki sposób - to stawia to pod znakiem zapytania absolutnie wszystko - zaznacza Wypych.

Żona śp. Pawła Wypycha przyznaje, że "prawda zawsze zwycięży". Opisuje również zmianę swojego nastawienia do przyczyn katastrofy smoleńskiej. -Sama jeszcze kilka miesięcy temu byłam jedną z pierwszych osób, które gdy pojawiały się głosy, iż mógł to być zamach, pukały się w głowę. (...) Z czasem, patrząc na to z dystansem, zaczęłam rozumieć, że coś jest nie tak, że coś się nie zgadza. (...) Najwięcej do myślenia dały mi kolejne badania profesorów z USA i Australii i płynące z nich wnioski. W połączeniu z potrzebą, którą - zapewne tak jak i pozostałe rodziny - odczuwam wewnętrznie, czyli potrzebą stworzenia spójnego i logicznego obrazu tego, co się rzeczywiście tam stało, obrazu, który nie będzie - tak jak wszystko, co nam do tej pory się przedstawia - dysonansem, zaczęłam głęboko się nad tym zastanawiać i logicznie analizować. I z tego, co wiem, podobnie myślących i działających osób jest coraz więcej. Coraz więcej rodzin chce na własną rękę dochodzić prawdy. A że jest to zgodne z prawem, nikt nie powinien tutaj mieć żadnych uwag - wyjaśnia rozmówczyni "Naszego Dziennika".

Małgorzata Wypych kończy rozmowę wyjaśniając, że dochodzenia do prawdy zatrzymać się już nie da. - Prędzej czy później to się wyjaśni. Te ostatnie spotkania prof. Biniendy z polskimi naukowcami i olbrzymie nimi zainteresowanie dowodzą, że tego, co zostało zapoczątkowane przez naukowców, już nie da się zatrzymać - kwituje Małgorzata Wypych.

Więcej w "Naszym Dzienniku"

TK
[Fot. Wikipedia.pl]

Warto poczytać

  1. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  2. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  3. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  4. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  5. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  6. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  7. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook