Jedynie prawda jest ciekawa


Wydawnictwa łamią prawo oświatowe

23.08.2013

Dyrektorzy szkół zabierają nauczycielom prawo wyboru określone w przepisach.

Zbliża się rozpoczęcie roku szkolnego. Już za ponad tydzień rzesze uczniów przestąpią próg szkolny. Jednak wcześniej rodzice muszą zakupić im wszystkie niezbędne do nauki materiały, w tym podręczniki, których ceny z roku na rok rosną. O tym dlaczego książki do szkoły są takie drogie rozmawiamy z Mateuszem Górowskim, prezesem fundacji Polska bez Korupcji.

Stefczyk.info? Dlaczego podręczniki są takie drogie?

Mateusz Górowski, prezes fundacji Polska bez Korupcji: Z naszych informacji wynika, że prawie 20 proc. ceny podręcznika to koszt łapówki. W zamian za deklaracje, że nauczyciel będzie korzystał z danej książki, wydawcy fundują szkole jakieś elektroniczne gadżety. Wydawnictwa nazywają ten wydatek „funduszem marketingowym”, tymczasem tak naprawdę jest to zwykła łapówka.

Czy takie działanie jest zgodne z prawem?

To zachowanie łamie prawo oświatowe. Powiedział to dokładnie kurator woj. śląskiego: dyrektor szkoły, który podpisuje umowę z wydawnictwem na trzy lub cztery lata zabiera nauczycielom prawo wyboru podręczników, które jest określone w przepisach dotyczących oświaty. To nauczyciel powinien wybierać materiały, z których korzysta on i jego podopieczni. Poza tym dyrektor kieruje jednostką państwową, więc jest funkcjonariuszem państwowym – tym samym jeżeli przyjmuje on jakąś korzyść majątkową to jest to zwyczajna korupcja – nieważne czy pobiera te gadżety dla siebie czy dla osób trzecich.

Czy MEN ma na to jakiś wpływ? Czy to można zmienić?

Ministerstwo Edukacji Narodowej powinno przede wszystkim zakazać przyjmowania sprzętu elektronicznego dla szkół w zamian za umowę. Także powinien sprzeciwić się częstemu odwiedzaniu szkół przez przedstawicieli handlowych, którzy oferują nie fajny podręcznik, ale ciekawy prezent. Ministerstwo powinno wydać kategoryczny zakaz odwiedzania szkół przez takich przedstawicieli. Czego to uczy nasze dzieci? Kombinatorstwa i „ugładzonej” korupcji.

Czy państwo rozmawiali z przedstawicielami ministerstwa?

Jesteśmy cały czas w stałym kontakcie z ministerstwem. Odbyły się już dwa posiedzenia: podkomisji ds. jakości kształcenia i komisja edukacji nauki i młodzieży. Tam był przedyskutowany ten temat, niestety nie przyniosło to innowacyjnych rozwiązań. Ministerstwo przed wakacjami przeprowadziło kontrolę proceduralną, a teraz od września zamierza wprowadzić pełną procedurę kontrolną w placówkach edukacyjnych. Mam nadzieję, że po tych kontrolach coś się zacznie zmieniać.

Czy jest jakiś sposób żeby na chwilę obecną rodzice uniknęli dużych wydatków na podręczniki?

W każdej szkole powinien odbywać się, zgodnie z prawem o systemie oświaty, obwód podręcznikami używanymi w szkołach. Dyrektor w placówce powinien organizować kiermasze. Rodzice mogą starać się szukać używanych podręczników. To jedyna opcja aby ograniczyć wydatki związane z rozpoczęciem roku szkolnego. Niestety nie wszystkie podręczniki można kupić używane – np. ćwiczenia, które trzeba uzupełniać. Wydawcy nie mogą zmieniać w podręczniku więcej niż 20 proc. treści – jednak nawet to daje im wystarczającą możliwość aby zmienić układ w książce i utrudnić obrót używanymi podręcznikami. Mam nadzieję, że już niedługo ta procedura się zakończy i wydawcy zaczną konkurować ze sobą cenami

Co z możliwością wprowadzenia jednolitego programu nauczania? Czy to rozwiązałoby jakoś sytuację?

Mateusz Górowski, prezes fundacji Polska bez Korupcji: Jednolity program nauczania na pewno w jakiś sposób zmieniłby system, który mamy obecnie. To jest jednak bardzo ciężkie do wprowadzenia, ponieważ musi być ewentualny wybór podręczników dla nauczycieli. Wydaje mi się, że ciężko by było, aby wszyscy uczyli się z takiego samego podręcznika. Zdarzają się klasy o wyższym stopniu zaawansowania i mają inaczej realizowany program nauczania. Myślę, że powinna być różnorodność, ale nie na taką skalę jak jest teraz.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na facebooku!

Not. mc

[fot.sxc.hu]


Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook