Jedynie prawda jest ciekawa

Żaryn: "Wyborcza" wciąż rządzi Polską

06.12.2012

Udała się kampania medialna rozpętana przez "Gazetę Wyborczą", a podchwycona przez niemal wszystkie główne media w Polsce oraz polityków PO. Sąd uznał, że proces byłego kierownictwa Centralnego Biura Antykorupcyjnego powinien zacząć się od początku. Sprawa "afery gruntowej", która w sądzie I instancji nawet się nie rozpoczęła - z racji nie stwierdzenia czynów niezgodnych z prawem, musi zostać rozpatrzona ponownie.

I mają zapewne wielką satysfakcję dziennikarze "Wyborczej", którzy przekraczając kolejne granice absurdu serwowali swoim czytelnikom kampanię obrzydzania CBA. Nawet w imię narażania obecnych funkcjonariuszy Biura.

Przez kilka dni media w Polsce wracały do zdjęć "agenta Tomka" i rozwodziły się nad strasznymi praktykami, strasznych służb specjalnych, z czasów strasznych. I udało się. Udało się znów wywołać jednomyślną reakcję medialnego mainstreamu, który postanowić krzyczeć na jedną melodię, według ruchów jednego dyrygenta. Udało się wywołać reakcję polityków, z premierem Tuskiem na czele, którzy załamywali ręce nad stanem polskiego państwa z czasów rządów PiS.

Oczywistym było na czym zależy mediom. Oczywiste było, po co "Wyborcza" wraca od starych i fikcyjnych skandali, które nie mają nic wspólnego z łamaniem prawa ani standardów w służbach. "GW" chciała wywrzeć presję na sąd, by ten podjął decyzję zgodną z celami i interesami elit III RP, zgodną z intencjami "Wyborczej", by znów umożliwił medialną rozprawę ze znienawidzonymi ludźmi z CBA, na czele z Mariuszem Kamińskim. Kolejną kampanią medialną wokół Biura "GW" naciskała na sąd, ale również dawała mu podstawy, by sprawę umorzonej "afery gruntownej" zwrócić do ponownego rozpatrzenia. I sąd, mimo oczywistej "ustawki" mediów, się ugiął. Uznał, że sprawa "afery gruntowej" została źle oceniona, że powinna wrócić do sądu I instancji. W ten sposób otworzył kolejne pole walki z CBA, umożliwił kontynuowanie medialnej batalii, dalsze okładanie Mariusza Kamińskiego, Macieja Wąsika, Tomasza Kaczmarka itd. Można mieć niemal pewność, że media z tego prezentu będą skwapliwie korzystać, że będą szaleć, że nie dadzą spokoju byłym funkcjonariuszom CBA.

"Gazeta Wyborcza" od czasów objęcia władzy przez PO powróciła na swoje miejsce, na którym została przez elity okrągłostołowe ustawiona w latach 90. Znów stała się wyznacznikiem, drogowskazem polityków rządzących krajem. Donald Tusk wielokrotnie wskazywał, że "GW" to "jego gazeta". I widać, że te głosy są do dziś odbierane chętnie nie tylko przez inne media, ale również wymiar sprawiedliwości. Dziennikarze, politycy i sędziowie wiedzą, że jak "Wyborcza" coś napisze, to tak ma być.

A "Wyborcza", będąca emanacją środowisk, które na niejasnych praktykach, na braku transparentności, na akceptacji pozorowanej walki z korupcją zyskują, będzie zapewne do upadłego walczyła z tymi, którzy zbudowali CBA. Stworzenie pierwszej wolnej od sowieckich wpływów, profesjonalnej służby specjalnej, która walczyła z korupcją w każdym miejscu, jest dla elit współczesnej Polski grzechem nie do zmazania. I ten "grzech" twórcom CBA nie zostanie w niektórych kręgach zapomniany...

Stanisław Żaryn
[Fot. Youtube.pl]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook