Jedynie prawda jest ciekawa

"wSieci": Zamach Schetyny na 500+

24.04.2017

Grzegorz Schetyna chce faktycznej likwidacji programu 500+.

Według propozycji PO prawa do świadczeń stracić ma większość rodzin korzystających dziś ze wsparcia na dzieci – pisze w artykule na łamach tygodnika „wSieci” Konrad Kołodziejski.

Jak zauważa publicysta, kierunek, w którym zmierza Platforma Obywatelska musi oznaczać zaprzeczenie wszystkim sukcesom PiS. A do nich bez wątpienia należy rządowy program „Rodzina 500 plus”.

Początkowo, gdy ruszał program 500+, PO – podobnie jak pozostałe ugrupowania liberalnej opozycji – twardo przeciwstawiała się tej inicjatywie. Rozpuszczano kasandryczne wieści, że budżet nie wytrzyma takiego obciążenia i państwo zbankrutuje, wyśmiewano korzystające ze świadczeń rodziny, przekonując, że otrzymane pieniądze zostaną wydane nie na dzieci, lecz na wódkę. Argumentacja używana w walce z 500+ uruchamiała niezwykłe pokłady perwersyjnych wręcz fantazji, jak w przypadku Magdaleny Środy, która przekonywała, że w jej okolicy „mieszka rodzina, która trzyma małe dzieci w szufladach, bo nie mają łóżek, ale gdy dostają pomoc, nie kupują łóżek, tylko piją”. – PiS z jakichś powodów zależy na takich rodzinach i takich dzieciach – z pełną powagą oznajmiała Środa. Wszystkie te niestworzone brednie rozpowiadano dlatego, że program 500+ okazując się gigantycznym sukcesem rządu, demaskował jednocześnie antyspołeczną politykę poprzedniej koalicji PO-PSL, która – mając ku temu środki i możliwości finansowe – ignorowała potrzeby bytowe większości Polaków, w zamian pozwalając na to, aby największy strumień pieniędzy zasilał kieszenie wąskiej grupki klientów ówczesnego rządu – punktuje Konrad Kołodziejski.

Właśnie ta postawa doprowadziła, według publicysty „wSieci”, do obalenia rządu PO-PSL. Obalenia, z którym do dziś nie mogą sobie poradzić.

Erupcja pogardy, z jaką liberalne elity potraktowały nieoczekiwanych rywali do budżetowych pieniędzy, była w dużej mierze rezultatem odsunięcia od fruktów, jakie gwarantowały swoim pieszczochom rządy PO. (…) Platforma pod hasłem poszerzenia programu 500+ w istocie chce go zlikwidować – dodaje dziennikarz.

Pod pozorem troski o budżet obecna totalna opozycja zapowiada selekcję osób, które mogłyby liczyć na świadczenie po zmianie władzy.

Aby otrzymać pieniądze, trzeba będzie udowodnić, że samotnie wychowuje się dzieci, ma się bardzo niskie dochody albo że dziecko jest niepełnosprawne. Inaczej mówiąc, oznacza to pozbawienie wsparcia dla większości rodzin wielodzietnych, a i te – które mają jedno dziecko – też nie będą mogły liczyć na pieniądze, jeśli nie spełnią kryterium dochodowego. Mało tego, Grzegorz Schetyna zapowiada, że świadczeniem będą objęte wyłącznie osoby, które mają stałą pracę lub jej poszukują, rejestrując się jako bezrobotni. O to właśnie chodzi w tajemniczym „kryterium aktywności”, będącym – według Platformy – dodatkowym warunkiem uzyskania wsparcia. Pomysły PO oznaczają więc likwidację 500+ i degradację pozostawionych resztek programu do poziomu zwykłej pomocy socjalnej. Większość rodzin wielodzietnych nie ma, wedle tych propozycji, szans na wsparcie, a „kryterium aktywności” powoduje, że matka wychowująca w domu kilkoro dzieci uznawana jest za rodzaj pasożyta, który – jako niepracujący i nieszukający pracy – nie zasługuje na jakąkolwiek pomoc od państwa. Trudno to inaczej interpretować jak formę zemsty na społeczeństwie za to, że dokonało w 2015 r. niewłaściwego wyboru przy urnie – podsumowuje dziennikarz

Cały artykuł o próbie skoku PO na pieniądze z „500 plus” w najnowszym numerze tygodnika „wSieci”, dostępnym w sprzedaży od 24 kwietnia, także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl.
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook