Jedynie prawda jest ciekawa


"wSieci": UJAWNIAMY taśmy brudnej kampanii

29.08.2015

"Tak żeby kamery to widziały, żeby to nagrały" - przed awanturą w gmachu TVP w dniu debaty prezydenckiej Ronert G. instruował Hadacza jak ma przeprowadzić prowokację.

„To miała być operacja, która odwróci losy kampanii prezydenckiej i pozwoli wygrać Bronisławowi Komorowskiemu. Ludzie związani ze sztabem kandydata  PO chcieli, by Andrzej Hadacz, prowokator znany z udziału w operacji dyskredytacji smoleńskiej żałoby pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu, wywołał awanturę w otoczeniu Andrzeja Dudy. Zaplanowane było także to, że prowokator da się nawet pobić, tak by pokazały to kamery telewizyjne, a materiał miał być wykorzystany do nakręcenia spotu uderzającego w kandydata PiS. Znamy treść rozmów, podczas których cała akcja była planowana” – piszą w najnowszym numerze „wSieci” Marcin Wikło i Marek Pyza.


Pierwsza z rozmów, której treść poznaliśmy, odbyła się 17 maja 2015 roku, o godzinie 16:57. Wynika z niej, że G. i Hadacz już wcześniej kontaktowali się w sprawie przeprowadzenia prowokacji. W rozmowie padł ostateczny sygnał do działania.

Andrzej Hadacz: Tak?

Robert G.: No witam, wie pan co, w gazetach piszą, że o 19:15 powinien pojawić się w siedzibie powinien się pojawić w siedzibie TVP


AH: A tak, tak to, no ale oni będą wcześniej  na, o które. o której?

RG: Piszą o 19:15. ja myślę, że będą o 19 albo, albo w pół do 19 w pół do w pół do

AH: Acha, w ten sposób.

RG: Tak, tam byli już o 18

AH: Czyli o 18 trzeba, tak?

(…)

RG: Tak, żeby ich nie przegapić, wie pan.

AH: Dobra, dobra, nie przegapimy, dobra. Dobra.

RG: Tak żeby kamery to widziały, żeby to nagrały.


Kim jest człowiek, który instruował Andrzeja Hadacza?

„Sześćdziesięciojednoletni Robert czasem posługuje się nazwiskiem G., czasem S., co często skutecznie dezorientuje osoby szukające jakichkolwiek informacji  o nim. My w tekście będziemy używali nazwiska Robert G., bo — jak wynika z rozmowy z naszym informatorem — pod takim zna i śledziło go np. Centralne Biuro Antykorupcyjne. Z naszej wiedzy wynika, że jego telefon komórkowy był podsłuchiwany przez agentów Biura, a wśród nagranych rozmów są również trzy, w których G. kontaktuje się z Andrzejem Hadaczem. Hadacz to prowokator spod krzyża znany Polakom choćby z wyborczej reklamówki Platformy Obywatelskiej z 2011 r. Występował w niej jako rzekomy przykład agresywnego i wulgarnego zwolennika PiS. Całość opatrzona była hasłem: „Oni pójdą na wybory, a Ty?”. Później Hadacz był widywany w otoczeniu Palikota, Kalisza, a w końcu — Komorowskiego” - przypominają autorzy tekstu w tygodniku „wSieci”.

Wieczorem 17 maja, o godz. 23:28, po zajściu przed gmachem TVP Andrzej Hadacz dzwoni do Roberta G., aby zdać mu relację i podzielić się emocjami po przeprowadzonej prowokacji.

Robert G.: Halo

Andrzej Hadacz: No, jest pan tam?

RG: Polsat, Polsat pokazał e te…

AH: No

RG: Polsat pokazał tą chryję jak… co zrobili z panem przy wyjściu iiii…

AH: Yhm

RG: …ten atak. Tylko niepotrzebnie pan ten palec pokazywał im. ale poszło to i dosyć duży materiał. Znaczy dosyć długo to pokazywali. Także mamy, mamy, mamy jutro działamy. Ja będę rozmawiał w sprawie tego, tego wywiadu. Natomiast wywiad  można puścić  na razie prywatnie go zrobimy puścimy go w You Tube natomiast później będziemy szukali wywiadu z nimi. Dobra?

AH: No dobrze, no.

RG: No widziałem. Polsat pokazał TVP nie pokazuje tego. TVP.

AH: Yhm.

RG: Polsat pokazał.

AH: No tak tylko, że im się należał ten palec bo… bo przecież mnie zaatakowali, no.

RG: Ja wiem. Ja wiem. Ale to trzeba…

AH: Ale ja panu coś powiem. To było wzburzenie. No jak można było atakować…

RG: Ale było świetnie pokazane jak pana wyrywają z stamtąd. To to i… To również Dawid ma to nagrane. Pana wyrywają. Szkoda, żeśmy nie nagrali tego jak ale tam to ma drugi nagrane jak pana tam pobili yyyy przy tym studiu

W tej rozmowie znajdujemy również potwierdzenie informacjo podawanej przez nas w poprzednich publikacjach, że nagrodą dla Hadacza za przeprowadzenie prowokacji wobec Dudy miało być załatwienie mieszkania komunalnego w Warszawie.

Robert G.: Dobra, dzwonie do pana kolo dziesiątej rano dobra?

AH: Dobra, dobra, dobra.

RG: I się zobaczymy, no. Wie pan ja mam przygotowane dla pana tam były takie różne rzeczy, jeśli chodzi o ten to lokum pańskie, dobra?

AH: Acha, dobra, ślicznie dziękuję, dobra.

Znamy także treść rozmowy, jaką Robert G. przeprowadził z biznesmenem w jednej z restauracji na poziomie -1 w centrum handlowym „Złote Tarasy” w Warszawie. Opowiada w niej o swoim zaangażowaniu w pracę na rzecz kandydata Platformy Obywatelskiej i o zajściu przed TVP. Do rozmowy doszło 19 maja 2015 roku, pięć dni przed drugą turą wyborów.

„Wiesz… jestem zajęty teraz w tym… sztabie wyborczym… w tej kampanii, czy oglądasz telewizję, to chyba coś widziałeś. (…) Ale jak oni się dali sprowokować słuchaj… co ten Duda zrobił” -  mówi zachwycony G. i jeszcze raz relacjonuje całe zajście po debacie.

„(…) tam przy końcu… zszedł ten cały pierdolony Duda… do niego podszedł… rozumiesz… Hadacz obrońca krzyża… który czeka jakiś czas… czeka, czeka, czeka… tak go nagrywali… i oni czekają, tam jakaś idiotka rozmawia… i ten mówi… a gdzie jest Kaczyński?… jak go słuchaj, na kopach go wynieśli, cały sztab, a tam rozumiesz, radny miasta z PiSu, szef młodzieżówki… jak oni pojechali po nim… zaczęli go okładać… PiS… PiS odkrył się, słuchaj to jest gwóźdź programu że ty tego nie widziałeś, to się strasznie Tobie dziwię. To jest szaleństwo, to na Internecie… wiesz… wpiszesz Hadacz, zobaczysz te wszystkie rzeczy” - opowiadał G.

Dziennikarze tygodnika „wSieci” ujawniają szokujące tajniki prowokacji prowadzonej wobec ówczesnego kandydata Andrzeja Dudy:

„Czujemy się w obowiązku ujawniać takie patologie po to, aby utrudnić ich powtarzanie. Tym bardziej że wszystko wskazuje, iż obecna kampania parlamentarna może być jeszcze brutalniejsza, a niektórzy ludzie mogą się okazać jeszcze bardziej zdeterminowani, by utrzymać władzę” - czytamy.

Kulisy sprawy badanej przez CBA i kwestie związane z mieszkaniem obiecanym prowokatorowi przez ludzi związanych z Platformą Obywatelską przybliżają w najnowszym numerze tygodnika „wSieci” Marcin Wikło i Marek Pyza, w sprzedaży od 31 sierpnia br., także w formie e-wydania http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.

Warto poczytać

  1. trwam23012018 23.01.2018

    Oj. Rydzyk i dwa samochody od bezdomnego. Skandal... czy manipulacja, na którą daliście się nabrać?

    „Ojciec Tadeusz Rydzyk dostał dwa samochody od bezdomnego”. Taki temat od dwóch dni przewija się przez wszystkie media, które ironizują z duchownego i szydzą z rzekomego prezentu. Jak to możliwe, żeby bezdomny miał dwa samochody?

  2. Orbanwiki 17.01.2018

    „Węgrzy przyjęli 1300 uchodźców i deklarują gotowość przyjmowania kolejnych”. Orban oszukał Polaków?

    Lewicowo-liberalne media sugerują, iż zostaliśmy "zdradzeni” przez naszych bratanków.

  3. 1270ragazetawyborczakuczok 11.01.2018

    Maski Opadły. Gazeta Wyborcza piórem swojego publicysty otwarcie obraża 90 proc. Polaków

    - W żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu – pisze w swoim artykule dla portalu „Gazety Wyborczej” Wojciech Kuczok, pisarz i publicysta gazety.

  4. nowacka10012018 10.01.2018

    Barbara Nowacka mówi, że zabijanie dzieci do 12 tygodnia ich życia to „europejski standard”

    – Nasza ustawa przywraca normalność. Dostęp do edukacji seksualnej, antykoncepcji, opieki medycznej, a także bezpiecznej i legalnej aborcji – to nie jest nic nadzwyczajnego, to europejskie standardy.

  5. pejzaz09012017 09.01.2018

    Pejzaż z upadkiem Ikara, czyli co zmienia rekonstrukcja rządu?

    Po rekonstrukcji rządu część prawej strony rozpacza i lamentuje w sieciach społecznościowych, niektóre koterie zdążyły już nawet wskazać, iż prezydent Andrzej Duda stoi po tej stronie, po której "stało ZOMO".

  6. 1270chinczxykias 28.12.2017

    Cejrowski: To najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Masowy zbrodniarz

    - Chiny, to najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Tam przymusowo morduje się poczęte dzieci, jeżeli to jest drugie dziecko

  7. Tusk24112017 14.12.2017

    Nowa rola dla Tuska

    Zawsze powtarzałem, że polskie kino odniosło potężną stratę gdy Donald Tusk zdecydował się po 89 roku dążyć do kariery politycznej aniżeli filmowej.

  8. zosia05122017 05.12.2017

    Zdążyć z pomocą chorej dziewczynce. Wspieramy akcję #stawiamyzosienanogi

    Według większości specjalistów schorzenie miało sprawić, że dziewczynka nigdy nie będzie chodzić. Nigdy nie będzie samodzielna. A jednak pojawiła się nadzieja.

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook