Jedynie prawda jest ciekawa

"wSieci" ujawnia: nowy cios w Żołnierzy Niezłomnych

25.05.2014

- Jest coraz mniej prawdopodobne, że trzeci etap ekshumacji na „Łączce” odbędzie się tej wiosny. Jesienią nie będzie raczej uroczystego pogrzebu ofiar, który rodzinom obiecał prezydent Komorowski - pisze Marcin Wikło, ujawniając kulisy walki o godne upamiętnienie żołnierzy wyklętych wymordowanych przez komunistów.

Tygodnik „wSieci” ujawnia zaskakującą opieszałość władz, graniczącą z celowym opóźnianiem decyzji związanych z godnym pochówkiem odnalezionych podczas ekshumacji w Kwaterze „Ł” szczątków żołnierzy wyklętych. Nadal nie ma też projektu pomnika, a prace ekshumacyjne utknęły w budowanej od miesięcy biurokratycznej machinie.

- Wiosna mija, pogoda sprzyja, czas ucieka. Nic nie wskazuje jednak na to, by te prace mogły się rozpocząć - pisze Marcin Wikło na łamach „wSieci”.

Dziennikarz przytacza opinie rodzin, które wyrażają swoje oburzenie w związku z wstrzymaniem prac na Powązkach.

- Zgodziliśmy się zostawić go na Powązkach i teraz czujemy niesmak - skarży się kuzynka mjr Hieronima Dekutowskiego „Zapory”, Krystyna Fraszczak.

I nie kryje zaniepokojenia i zniecierpliwienia tym, co teraz dzieje się wokół prac na „Łączce”, a dokładnie tym, że nie dzieje się nic.

- Chodzi o coś więcej niż zwykłe niedbalstwo. Jest w tym czynnik polityczny, ujawnia nam dobrze znający kulisy sprawy rozmówca związany z IPN” – podaje dziennikarz.

Tadeusz Płużański, prezes Fundacji „Łączka” zauważa, że „prace w kwaterze „Ł” zwolniły, kiedy okazało się, iż trzeba będzie ruszyć groby komunistów i być może narazić się pewnym środowiskom. Wtedy osłabł impet instytucji, które powinny być w to zaangażowane.

Wielu obserwatorów wprost wskazuje, że de facto mamy do czynienia z blokowaniem prac - mówi Płużański w wywiadzie z Marcinem Wikłą uzupełniającym materiał o pracach w kwaterze „Ł”. Podkreśla, że „Łączka” to przede wszystkim miejsce święte. (…)

Dlaczego miejsce święte?

- Bo właśnie tam leży kwiat naszych żołnierzy, dowódców, inteligencji, elita II RP. To miejsce szczególne, które powinno być otoczone szczególną troską nas, Polaków, lecz także władz i instytucji państwowych - wyjaśnia prezes Fundacji „Łączka”.

Płużański podkreśla, że „instytucje takie jak IPN czy też Rada Pamięci Ochrony Walk i Męczeństwa powinny zrobić wszystko, aby proces dochodzenia do prawdy przebiegał pomyślnie”.

- Natomiast właśnie w tym szczególnym, świętym miejscu widać arogancję władz. Widać, że z powodów politycznych te prace są blokowane i przekładane. (…) „Łączka” jest sprawdzianem dla instytucji państwa polskiego, na ile one są nastawione na odbudowę naszej pamięci i odtwarzanie polskiej historii, a na ile traktują tę kwestię jak jedną z wielu, które można lekceważyć - podkreśla.

Odpowiadając na pytanie Marcina Wikło „Czy Rzeczpospolita Polska może sobie pozwolić na to, aby ktokolwiek z zamordowanych żołnierzy pozostał na „Łączce”? Tadeusz Płużański jednoznacznie stwierdza:

- To oczywiście niedopuszczalne, to byłaby hańba, to byłaby porażka nas wszystkich, całej patriotycznej Polski. Przyznalibyśmy się do pewnej niemocy, a to zbyt poważna sprawa, aby tak się mogło stać.

Ekshumacje w kwaterze „Ł” przerwane, nadal nie ma pomnika, cisza o pogrzebach, władza mnoży trudności… - więcej na ten temat w najnowszym numerze tygodnika „wSieci”, w sprzedaży od 26 maja br., także w formie e-wydania. Tygodnik „wSieci” jest też dostępny w nowych, wygodnych formatach EPUB, MOBI i PDF, które idealnie dopasowują się do urządzeń takich jak telefony, tablety i czytniki e booków. Szczegóły na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.

O tym, co jeszcze w najnowszym numerze „wSieci” poinformujemy w niedzielny wieczór.

lw

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook