Jedynie prawda jest ciekawa

wSieci: Seria skandali w polskim sądownictwie

14.03.2017

Dziennikarze tygodnika „wSieci” poruszają temat patologii w polskim systemie sądownictwa wyciągając na światło dzienne najbardziej karygodne przykłady zachowana sędziów i podsumowując ogólną kondycję całego systemu.

Wojciech Biedroń w artykule „Sędziowie: siedem grzechów głównych” przedstawia listę problemów najdotkliwiej trawiących polskie sądy. W tekście czytamy między innymi o głośnych ostatnio przypadkach sędziów przyłapanych na kradzieży czy korupcji, ale także o mniej znanych ekscesach z udziałem trzeciej władzy.
Jedną z najpotworniejszych historii jest sprawa zabójstwa, którego w 1997 r. dopuścił się w Koninie b. sędzia Krzysztof F. Udusił on kablem od telewizora 10-letniego Olka Ruminkiewicza. Gdy chłopiec już nie żył, sędzia morderca próbował wymusić od jego rodziców 100 tys. zł okupu za uwolnienie dziecka. Sędzia wprawdzie odsiaduje dziś wyrok 25 lat więzienia, ale nie chce płacić ojcu swojej ofiary odszkodowania – pisze dziennikarz tygodnika „wSieci”.
W artykule czytamy nie tylko o przestępstwach popełnianych przez sędziów, ale także o innych ich przewinieniach, które w prawidłowo funkcjonującym wymiarze sprawiedliwości nigdy nie powinny mieć miejsca.

W uzasadnieniu wyroku, który wydał Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, zgadzają się tylko dwa pierwsze zdania – dotyczą orzekanej sprawy. Cała reszta zaś odnosi się do zupełnie innej. Wygląda, jakby sędziowie – metodą „kopiuj, wklej” – powielili inne uzasadnienie, ale zapomnieli pozmieniać w nim fakty i nazwiska. Pod uzasadnieniem skwapliwie podpisał się cały skład orzekający – troje sędziów z wrocławskiego sądu apelacyjnego, a więc najwyższego w sądowej hierarchii – ujawnia w swoim tekście Wojciech Biedroń.

Publicysta podsumowuje także statystyki dotyczące kosztów i efektywności polskich sądów dochodząc do niepokojących wniosków: […] ani podwyżki wynagrodzeń sędziów, ani dodatkowe etaty dla ich asystentów, referendarzy, urzędników i pracowników obsługi sytuacji nie poprawią, jeśli organizacja pracy nadal będzie pozostawiać wiele do życzenia.

Maciej Pawlicki artykule „Kapłani własnej pychy” przedstawia bardziej ogólną analizę problemów polskiego sądownictwa – szuka ich źródła w zakorzenionej w polskich sędziach mentalności, wedle której obecny stan sądownictwa jest jak najbardziej prawidłowy. Dziennikarz zwraca uwagę na błąd popełniony krótko po upadku PRL:

W okresie transformacji wielce zasłużony, patriotyczny i szlachetny prof. Adam Strzembosz zapewnił, że nie ma potrzeby weryfikacji przechodzącego z PRL środowiska sędziowskiego, że ono oczyści się samo. Wielu mu uwierzyło, pozostałych zakrzyczano. A była to nie tylko skrajna naiwność, nie tylko błąd, była to, a właściwie jest, ogromna szkoda, jaką Polsce i Polakom prof.  Strzembosz tym swoim głupstwem wyrządził. Armia komunistycznych sędziów wzięła prysznic i z dnia na dzień stała się sędziami wolnej Polski.

Publicysta wysnuwa wniosek, że to właśnie stąd bierze się postawa dzisiejszych sędziów, którą dość dobrze obrazuje fragment artykułu na Wikipedii o niezawisłości sądów.

Idę o zakład, że pisał to sędzia. Otóż wedle tego wpisu sędzia zobowiązany jest, by „nieskrępowanie orzekać zgodnie z własnym sumieniem, wskazaniami wiedzy, doświadczeniem życiowym oraz literą prawa”. Wcześniej sędzia ma się kierować „wskazaniami wiedzy”. Ciekawe skąd czerpanej? Ważniejsze od prawa jest także „doświadczenie życiowe”. Zwłaszcza dla starych komunistów i sędziów bardzo młodych to kategoria osobliwa – kwituje wątpliwość zasad sędziowania autor.
Pawlicki wskazuje też na głęboko zakorzenioną w systemie sądownictwa patologię, która wynika wprost z pogwałcenia podstawowych zasad trójpodziału władzy.
Monteskiusz doradzając trójpodział władzy, przestrzega jednocześnie przed sytuacją, w której sędziowie są wybierani przez sędziów i sami wybierają sędziów. To prowadzi do utworzenia kasty, alienacji tej kasty i sprzeniewierzenia się idei demokratycznego państwa prawa.

Cała ta sytuacja niewątpliwie wymaga natychmiastowej korekty, gdyż obecny stan rzeczy jest nie do zaakceptowania, a trwanie w nim przyczyni się jedynie do pogłębiania trawiącej trzecią władze patologii. Dziennikarz tygodnika „wSieci” krótko podsumowuje co najbardziej niszczy w tej chwili kondycję sądownictwa:
Komunistyczna sitwa sędziowska wmówiła wielu z nas, a teraz wmawia młodym sędziom i kandydatom na nich – że z jednej strony sędzia jest skrupulatnym urzędnikiem schowanym za paragrafami i niezainteresowanym ludźmi, a z drugiej, że sędziowie są jak egipscy kapłani, jedyni, którzy posiedli tajemną wiedzę, których nikt nie ma prawa krytykować ani kontrolować. Kapłani bóstwa, które nie istnieje.

Więcej o grzechach sędziów i patologiach w systemie trzeciej władzy w nowym numerze tygodnika „wSieci”. W sprzedaży już od 13 marca, także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl.

[fot.wSieci]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook