Jedynie prawda jest ciekawa


"wSieci": Po trupach do władzy

21.05.2015

Brzmi to dość kategorycznie, ale z punktu widzenia polskiego prawa jest oczywiste - 10 kwietnia 2010 r. marszałek Komorowski dokonał zamachu stanu - pisze Mark Pyza w najnowszym tygodniku "wSieci."

Do pierwszego starcia między Bronisławem Komorowskim a Andrzejem Dudą doszło 10 kwietnia 2010 r. Marszałek spieszył się do przejęcia najwyższego urzędu w państwie - przypomina Pyza.

Jak pisze - prezydencki minister starał się przypomnieć, jakie prawo obowiązuje w Polsce.Na niewiele się to zdało. "Komorowski przejął władzę nielegalnie" - czytamy w artykule.

"Złamanie ustawy zasadniczej stanowiło tzw. delikt konstytucyjny, czyli naruszenie najważniejszego aktu prawnego, za co może grozić odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu. Brzmi to dość kategorycznie, ale z punktu widzenia polskiego prawa jest oczywiste - 10 kwietnia 2010 r. marszałek Komorowski dokonał zamachu stanu" - taki wniosek płynie z analizy prawnej włożonej przez Natalię Wojtanowską z Uniwersytetu Jagiellońskiego w wydanej niedawno przez Arcana książce „Aspekty prawne katastrofy smoleńskiej”.

Natalia Wojtanowska wskazuje:

„W momencie przejęcia władzy przez Bronisława Komorowskiego (godziny południowe) właściwe organy państwa nie były w posiadaniu aktu zgonu prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Co więcej, w tych godzinach nieznane było nawet jeszcze położenie ciała prezydenta, więc nie było podstaw formalnych, by stwierdzić śmierć głowy państwa polskiego w pierwszych godzinach od katastrofy”. 
Według autorki opracowania poświęconego prawnym zagadnieniom wokół katastrofy smoleńskiej należało uznać prezydenta za osobę zaginioną.

Co wówczas przewiduje prawo? Złożenie do Trybunału Konstytucyjnego wniosku ws. uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez prezydenta.

Ludziom marszałka za bardzo się jednak spieszyło.

 
Cały artykuł w tygodniku "wSieci"

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook