Jedynie prawda jest ciekawa


"wSieci": Papież przygotował ciąg dalszy

17.02.2013

W papieskich decyzjach widać przygotowanie gruntu pod wybór kolejnego zwierzchnika Kościoła - stwierdza publicysta tygodnika "w Sieci" Grzegorz Górny.

Podczas pięciu kolejnych konsystorzy mianował on 90 kardynałów. Aż dwa z tych zgromadzeń zostały zwołane przez Benedykta XVI w ubiegłym roku: w lutym i listopadzie. Dokonano na nich 28 kreacji kardynalskich. Watykaniści dziwili się wówczas tej decyzji, ponieważ od 1929 r. nie zdarzyło się, aby papież wręczał nominacje kardynałom dwa razy w ciągu jednego roku.

Obecnie w Kolegium Kardynalskim zasiada 118 hierarchów. Po 28 lutego, czyli po ustąpieniu Benedykta, ich liczba spadnie do 117, ponieważ kardynał Lubomyr Huzar ukończy już 80 lat i straci prawo do wyboru papieża. Z tej liczby aż 67 osób stanowią nominaci Benedykta XVI. Większość elektorów podziela wizję Kościoła, jaką reprezentowali Karol Wojtyła i Joseph Ratzinger.
 

W tym kontekście warto przypomnieć papieską odpowiedź na pytanie Petera Seewalda sprzed dwóch lat: „Czy Wasza Świątobliwość myślał o rezygnacji?”. Benedykt odrzekł wówczas: „Nie można uciekać, gdy coś poważnie zagraża. Dlatego na pewno nie jest to moment, aby ustępować. Właśnie w takich chwilach trzeba wytrwać i przetrzymać trudne sytuacje. Takie jest moje zdanie. Ustępować można w momencie spokojnym albo gdy już się po prostu nie daje rady. Nie można jednak w niebezpieczeństwie uciec i powiedzieć, aby ktoś inny się tym zajął”.

Jeżeli w ciągu ostatnich dwóch lat papież dojrzał do decyzji o rezygnacji, to znaczy, że doszedł do wniosku, iż dziś są nieco inne warunki do ustąpienia niż jeszcze w 2011 r. Wydaje się on raczej spokojniejszy o najbliższą przyszłość Kościoła. Ci, którzy w oparciu o ten fakt budują wizje nadchodzącej katastrofy, rozpadu i schizmy, znajdują się w błędzie.

Joseph Ratzinger nie będzie wpływał na przebieg konklawe. Nawet gdy pełnił funkcję prefekta watykańskiej kongregacji, trzymał się z dala od różnych rozstrzygnięć personalnych w kurii rzymskiej. Nie pasjonowały go stanowiska, zaszczyty, nominacje, interesowała tylko treść wiary. Kościół nie był dla niego strukturą, lecz duchowym organizmem, mistycznym Ciałem Chrystusa, wspólnotą wiary. Dlatego też bliższe mu jest zarządzanie przez program, a nie przez organizację. We wspomnianej rozmowie z Seewaldem mówił o tym, gdy podkreślał wyższość inicjatyw ewangelizacyjnych, które rodzą się spontanicznie z ludzkiej wiary, niż tych biorących początek w decyzjach administracyjnych.
 
Właściwie zrobił wszystko, co mógł: wykreował Kolegium Kardynalskie, zostawił mu program działania oraz przestrzeń dla najlepszego wyboru papieża. Gdy prześledzi się ostatnie wystąpienia i teksty Benedykta XVI, widać wyraźnie, że przygotowywał on Kościół do swej decyzji. Zostawiał mu konkretne przesłanie na przyszłość, choć wiedział, że sam nie ma już sił, by je realizować.

***

W najnowszym wydaniu „wSieci” czytelnicy znajdą, tradycyjnie już, rubrykę „Z życia koalicji, z życia opozycji”.

Bracia Karnowscy porozmawiają z aktorem, satyrykiem, a ostatnio również publicystą - Januszem Rewińskim, który działania władzy podsumowuje krótko: „wszystko przykrywają […] i nikt nie jest w stanie tego pokazać”:

"Ta operacja podziału, atomizacji społeczeństwa została przez speców w tej dziedzinie przeprowadzona perfekcyjnie. Ludzie patrzą na siebie wilkiem, wyzywają od kaczystów. Sami z siebie. Długą drogę przeszliśmy od wielkiego długopisu Wałęsy do dzisiaj. Śladu nie ma po tamtej jedności. Co mogli, zbrukali. A na koniec wsadzili w czaszkę śp. Anny Walentynowicz brudną rękawiczkę rosyjską. O, tak, po prostu, by jeszcze bardziej upokorzyć Polaków" -

- mówi Janusz Rewiński.

Ponadto w numerze poruszający wywiad Marka Pyzy z Ewą Błasik, wdową po generale Andrzeju Błasiku, która opowiada o mozolnej walce o oczyszczenie śp. męża z zarzutów o rzekome spowodowanie tragedii w Smoleńsku.

Krzysztof Fausette pisze o tym, jak wygląda apolityczność polskich mediów według Jana Dworaka, a Cezary Kowalski podsumowuje pół roku działalności trenera reprezentacji Polski, Władysława Fornalika. „W Sieci” także historyczny materiał Andrzeja Rafała Potockiego „Zanim ktoś zabije Niemca, zginie kilkadziesiąt milionów ludzi”.

Wśród autorów nowego numeru - obok Michała i Jacka Karnowskich, Piotra Zaremby, Roberta Mazurka także Krzysztof Feusette, Wiktor Świetlik, Stanisław Janecki, Jerzy Jachowicz czy Dorota Łosiewicz.

kop, tygodnik "wSieci"

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  3. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  4. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  5. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  6. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  7. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook