Jedynie prawda jest ciekawa

"wSieci": Kwaśne ciacho Makłowicza

29.03.2017

Dorota Łosiewicz pisze o aferze rozpętanej przez Roberta Makłowicza.

Na łamach nowego numeru tygodnika „wSieci” Dorota Łosiewicz pisze o aferze rozpętanej przez Roberta Makłowicza, który zaprotestował przeciw używaniu jego wizerunku w reklamówce TVP.

W efekcie telewizja zrezygnowała ze współpracy z nim i zapowiedziała proces sądowy.

Dorota Łosiewicz analizuje sprawę Roberta Makłowicza, który oburzył się faktem, że TVP użyła jego wypowiedzi w reklamówce, którą nagrał na potrzeby tejże reklamy. Publicystka sprawdza, czy rzeczywiście Makłowicz mógł nie wiedzieć w jakim przedsięwzięciu bierze udział.

Zapytałam też inne osoby, które uczestniczyły w nagraniach, czy wiedziały, że biorą udział w reklamówce – pisze Łosiewicz. – Miałam pełną świadomość, że występuję w spocie promującym TVP. Zarys spotu znałam, wiedziałam, na co się piszę – opowiada prowadząca „Wiadomości” Danuta Holecka. W podobnym duchu tamtą sytuację opisuje Michał Cholewiński, prezenter TVP Info i prowadzący „Dzień Dobry Polsko”. – Wiedziałem, że to spot grany na potrzeby wiosennej ramówki TVP. Wiedziałem także, że wypowiadany przez mnie tekst tyczy się całej Telewizji Polskiej. Od lat przy każdej ramówce wszystkie stacje promują całą swoją działalność, a nie tylko jej wycinek. Tłumaczenie, że się nie wiedziało, w czym się bierze udział, jest nieco naiwne – śmieje się dziennikarz. Także Krzysztof Ziemiec wiedział, że reklamuje nie tylko „Wiadomości”.

Autorka tekstu zauważa również, że Makłowicz w swoich wypowiedziach nie jest wiarygodny i w różny sposób opisywał swoją wiedzę na temat udziału w reklamie. Choć na początku Makłowicz twierdził, że nie widział scenariusza i nie wiedział, w czym bierze udział, to już w rozmowie z Gazetą.pl nieco zmodyfikował wersję zdarzeń: „[…] przyjechałem na plan programu i dopiero tam się okazało, że będzie kręcony spot o TVP. Dali mi kartkę, na której było zapisane, co miałbym powiedzieć”. „Co na niej było?” – pyta dziennikarka portalu. „Nie wiem, bo w ogóle jej nie przeczytałem” – odpowiada Makłowicz.

Dorota Łosiewicz pisze także o wypowiedziach znanego kucharza na temat innych osób uczestniczących w nagraniu tego spotu. Zauważa także wątpliwą deklarację Makłowicza, jakoby stronił on od polityki, bo jego współpraca z TVP nie ma nic z nią wspólnego.

Nie jest jednak prawdą, że Makłowicz stronił od polityki. W sieci można znaleźć kilka wypowiedzi, większość dla stacji TVN24, w których gwiazdor na tematy polityczne wypowiada się chętnie – zauważa dziennikarka, ale wskazuje jednocześnie, że nikt z tych ogólnie dostępnych wypowiedzi i poglądów Makłowicza nie robił problemu. Do czasu, gdy to on sam postanowił zrobić z tego problem. Wygląda na to, że Robert Makłowicz chciał mieć ciastko – zarabiać w TVP – i zjeść ciastko, czyli udawać, że go tam nie ma. Ten plan się nie powiódł.

Więcej o sporze Makłowicz – TVP w najnowszym numerze tygodnika „wSieci”, dostępnym w sprzedaży od 27 marca, także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl.
CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook