Jedynie prawda jest ciekawa


"wSieci": Igranie z życiem prezydenta

15.03.2016

Marek Pyza i Marcin Wikło ujawniają skalę patologii w BOR.

Wypadek prezydenckiej limuzyny trzeba potraktować niezwykle poważnie. Czy wreszcie ruszy konieczna lawina zmian w sposobie ochraniania najważniejszych ludzi w państwie? Po latach degrengolady są oni naprawdę w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Ujawniamy skalę patologii w BOR -  piszą Marek Pyza i Marcin Wikło w najnowszym numerze tygodnika „wSieci”.

Piątek, 4 marca. Kolumna samochodów Biura Ochrony Rządu z prezydencką limuzyną jedzie z Karpacza do Wisły. Andrzej Duda ma być gościem podczas Pucharu Świata w skokach narciarskich. Dochodzi godzina 17.00. Na autostradzie A4 ruch nie jest wielki, ale co chwilę trzeba mijać kolejne samochody. Nagle w potężnym, opancerzonym BMW 760, który wiezie głowę państwa, słychać huk. Wybucha prawa tylna opona. Pojazdem zarzuca, kierowca kontruje, samochód lekko się obraca, ale udaje się uniknąć zderzenia z innymi wozami z kolumny. Wyhamowuje i już powoli stacza się do przydrożnego rowu – relacjonują dziennikarze „wSieci”.

Kolejne chwile to oczywiście strach o  prezydenta: —Duda wysiada o własnych siłach, przy nim natychmiast pojawia się wianuszek oficerów BOR. Nikt nie lekceważy zdarzenia. — Ani przez chwilę nie było zagrożenia życia prezydenta, bo to są jednak bardzo bezpieczne samochody, ale zagrożenie zdrowia… było realne — ocenia w rozmowie z tygodnikiem „wSieci” szef ochrony osobistej Andrzeja Dudy Bartłomiej Hebda – piszą dziennikarze „wSieci”.

Na szczęście zimną krew zachował prezydencki kierowca: - Wpadliśmy w poślizg, ale bardzo przytomnie i superfachowo zachował się pan kierowca z Biura Ochrony Rządu. Oficer zdołał opanować to auto i nie uderzyliśmy ani w bariery, ani w samochody jadące na pasie obok” — relacjonował tuż po zdarzeniu prezydent w rozmowie z TVN – czytamy.

Kilka dni później, spotkanie w Pałacu Prezydenckim. Rozmowy, chcąc niechcąc, dotyczą także drogowego zdarzenia z Opolszczyzny. Pytamy Andrzeja Dudę o to, czy czuje się bezpieczny i czy z wypadku zostaną wyciągnięte jakieś wnioski. — Proszę mi wierzyć, że nie zlekceważymy tego, co się wydarzyło na A4 — odpowiada nam nieco enigmatycznie prezydent. Do swojej osobistej ochrony ma pełne zaufanie, które jest konieczne przy tak aktywnym stylu prezydentury. — U Komorowskiego było jasne, że niedziela to praktycznie dzień wolny. Przychodziliśmy później do pracy, był całkowity luz. A Duda podróżuje bardzo dużo. Każdy weekend jest wyjazdowy, chyba że prezydent ma obowiązki w Warszawie albo jest zagranicą — mówi nam jeden z oficerów – relacjonują Marek Pyza i Marcin Wikło.

Do tak intensywnej pracy Biuro potrzebuje niezawodnego sprzętu, a z tym jest problem. Jak się okazuje, poprzednicy pozostawili po sobie flotę w opłakanym stanie. Opona, która wybuchła w prezydenckim samochodzie, była wyprodukowana sześć lat temu. Jeszcze bardziej szokujące jest nasze ustalenie, że miała ona przebieg aż 18 tys. km. Przy takim rodzaju ogumienia (specjalistyczny system PAX) i ważącym ponad cztery tony pancernym samochodzie to bardzo dużo, ale… normy BOR nie zostały złamane. Jak to możliwe? Poprzednie kierownictwo, nie zważając na zalecenia producenta, podniosło limity dwukrotnie. Michelin w latach 2009—2010 (wtedy zakupiono limuzynę i ogumienie) zalecał przejechanie 10 tys.km w ciągu maksymalnie dwóch lat. Generał Marian Janicki jednym podpisem zaryzykował bezpieczeństwo ochranianych przez siebie VIP-ów – piszą autorzy.

Więcej o wypadku na A4, jego powodach i konsekwencjach w najnowszym numerze „wSieci”, w sprzedaży od 14 marca br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook