Jedynie prawda jest ciekawa

"wSieci": "Fakty" znokautowane

29.04.2016

Stanisław Janecki we "wSieci" o różnicy pomiędzy największymi programami informacyjnymi.

„Wiadomości” TVP wobec „Faktów” TVN są tym, czym piłkarski Real Madryt jest wobec Huraganu Wołomin. To inna półka, inna liga i inna klasa – pisze na łamach nowego wydania tygodnika „wSieci” Stanisław Janecki.

Publicysta „wSieci” zajął się wnikliwą analizą dwóch zantagonizowanych programów informacyjnych: „Wiadomości” w TVP 1 oraz „Faktów” w TVN. Już na wstępnie zauważa: Tylko w bardzo niewielkim stopniu „Fakty” są programem informacyjnym, zaś „Wiadomości” w bardzo nielicznych materiałach nim nie są. Łatwo się o tym przekonać, analizując oba programy (główne wydania), co zrobiłem między 10 a 20 kwietnia 2016 r.

Dalej autor wskazuje główne różnice: Żaden materiał polityczny „Faktów” nie był przekazem zrównoważonym, gdy chodzi o przedstawienie racji stron, podczas gdy w „Wiadomościach” czasem głosów stron było aż za dużo, przez co niektóre się powtarzały. W „Faktach” często zamiast stanowiska strony była jego karykatura w postaci głosu politycznego rywala wczuwającego się w rolę oponenta. Praktycznie żaden materiał programu TVN nie był też czysty gatunkowo. Większość to były pamflety, rozbudowane opinie, rodzaj skeczów czy też parodii, a nie materiały reporterskie i informacyjne. Materiały „Faktów” są więc albo agitkami, albo czymś rozrywkowym i satyrycznym, najczęściej w wersji „quasi”, bo w formie są eklektyczne. […] Charakterystyczne dla tego programu, czego zupełnie nie ma w „Wiadomościach”, jest aktorskie, a nie dziennikarskie czytanie komentarza. Nawet parodystyczne. Polega to na przedłużaniu wymowy samogłosek, specjalnym akcentowaniu wyrazów (najczęściej na ostatnią sylabę), zwolnieniach, emfazie i teatralnym „zaśpiewie”.

Stanisław Janecki z okresu, w którym oglądał programy informacyjne, wybrał dwa wydarzenia, na których przykładzie najlepiej widać różnice między stacjami: 1050. Rocznicę Chrztu Polski (obchodzoną 14-16 kwietnia) oraz szóstą rocznicę katastrofy smoleńskiej. O rocznicy Chrztu Polski pisze: 14 kwietnia w „Faktach” sprawa chrztu Mieszka I była dopiero trzecim materiałem. Krzysztof Skórzyński skupił się jednak głównie na sprawie nieuczestniczenia w uroczystościach emerytowanego abp. Juliusza Paetza, czym program TVN zajmował się już 12 i 13 kwietnia. Natomiast o rocznicy smoleńskiej autor artykułu pisze: Rocznica katastrofy smoleńskiej w „Faktach” była tylko kolejnym odcinkiem partyjnej „nawalanki”. Niecne zamiary uczestników obchodów zdemaskował Jakub Sobieniowski, dla którego 10 kwietnia 2016 r. był festiwalem wszystkiego, co negatywne: wojny, konfliktu, rozróby, fałszywych oskarżeń, jątrzenia i dzielenia. „W wystąpieniu Antoniego Macierewicza nie znalazłem nawet śladu tego, o czym mówił prezydent” — obwieścił Sobieniowski, nawiązując do postulatu prezydenta o wybaczeniu.

To wszystko dowodzi, że „Fakty” TVN mają tyle wspólnego z programami informacyjnymi, co astrologia z astronomią – zauważa na koniec autor.

Więcej o tym, jakimi programami informacyjnymi są „Fakty” i „Wiadomosci” we „wSieci”, w sprzedaży od 25 kwietnia br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook