Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

"wSieci": Czy obronimy Europę?

29.10.2015

Czy obronimy Europę przed politykami postępującymi bezrozumnie? - pyta na łamach „wSieci” ks. prof. Waldemar Cisło

- Proponuję bardzo liberalnym dziennikarzom, gejom i lesbijkom, feministkom i radykalnym lewicowcom, by pojechali na dłużej do jakiegoś państwa islamskiego. Zobaczą wtedy, jak tam się traktuje ludzi odmiennych, z jaką pasją ich się prześladuje. Może wówczas docenią naszą cywilizację i przestaną ją bezmyślnie niszczyć – w najnowszym numerze tygodnika „wSieci” Jacek i Michał Karnowscy rozmawiają z ks. prof. Waldemarem Cisło, dyrektorem polskiej sekcji papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

W Polsce jest już prawie milion uchodźców oraz imigrantów ekonomicznych z Ukrainy. Polacy przyjmują ich gościnnie, nikomu to nie przeszkadza. Bo widzimy, że ci ludzie naprawdę potrzebują pomocy, że ciężko pracują, jak i my, że nie ma tu jakiegoś drugiego dna. A oni nie przyjeżdżają do nas z zamiarem całkowitej przebudowy naszego kraju – mówi ks. Cisło i przypomina, że lęki przed imigrantami nie wynikają z „niechęci do obcych”.

Nie można zapewne mówić o wszystkich, ale zdecydowana większość tych przybyszów to ludzie stający na granicy Unii Europejskiej z jasnym planem. Doskonale wiedzą, jakie w danym kraju są zasiłki, jak wygląda pomoc społeczna, jakie są mieszkania, na które mogą liczyć, służba zdrowia itp. I chcą jechać tam, gdzie dobrze im zapłacą albo gdzie mogą dobrze zarobić. Znam przykład arabskiej rodziny, która przyjechała do Polski, mąż dostał pracę za 2,5 tys. zł. Szybko ją porzucił, a oni wyjechali. Tymczasem dla wielu Polaków i taka pensja jest poza zasięgiem! – mówi dyrektor polskiej sekcji papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Ks. Cisło wspomina też, że bardzo mało mówi się w o prześladowaniu chrześcijan w krajach arabskich: - Bo to niewygodny politycznie temat, niepasujący do schematów, jakie próbuje się nam narzucić. 1,5 mln chrześcijan w Arabii Saudyjskiej nie ma jednego miejsca, w którym mogą się oficjalnie pomodlić. Nie ma tam oficjalnie księży, a chrześcijanie z Filipin i Indii żyją tam jak niewolnicy. Są im odbierane paszporty, nie mogą swobodnie wyjechać. Kobiety są gwałcone. Karą za zbicie talerzyka przez służącą potrafi być polanie jej gorącą wodą z czajnika, co zrobiono dziewczynie z Filipin. Innej kobiecie narodowości indyjskiej obcięto za to samo rękę na wysokości ramienia. Gdzie jest tam wrażliwość? Czy ci chrześcijanie w Arabii Saudyjskiej to nie ludzie? Dlaczego nikt się nimi nie przejmuje?

Powstrzymanie islamizacji zależy od nas samych - Czy będziemy gorący w wierze, czy przyjmiemy wyzwanie, jakim jest dla nas wielkie świadectwo męczenników, ludzi bestialsko mordowanych za swoją wiarą na Bliskim Wschodzie, którzy nie zaparli się Chrystusa. I od tego, czy obronimy Europę przed politykami postępującymi bezrozumnie wobec wyzwania, jakim jest kryzys humanitarny na  Bliskim Wschodzie. Powtarzam: zaproszenie wszystkich do Europynie jest żadnym rozwiązaniem.

Więcej o chrześcijańskiej perspektywie imigracyjnego kryzysu w nowym wydaniu największego konserwatywnego tygodnika opinii w Polsce, w sprzedaży od 26września br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook