Jedynie prawda jest ciekawa


Ws. Smoleńska czas na ludzi nauki

25.01.2012

- W Polsce jest duże grono naukowców, które chce włączyć się w badanie smoleńskiej katastrofy. Prokuratura i rząd powinny im to umożliwić – mówi Stefczyk.info Stanisław Zagrodzki, kuzyn śp. Ewy Bąkowskiej, która zginęła w Smoleńsku.

Na wczorajszym posiedzeniu zespołu parlamentarnego pojawiło się trzech naukowców. Jeden z nich, prof. Marek Czachor z Katedry Fizyki Teoretycznej i Informatyki Kwantowej na Wydziale Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej Politechniki Gdańskiej zaapelował do prokuratury o ujawnienie danych z badań smoleńskiej brzozy oraz skrzydła, która miało odpaść po zderzeniu z drzewem. O przeprowadzeniu takich analiz mówił na ostatniej konferencji prasowej szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie płk Ireneusz Szeląg.

Prace zespołu parlamentarnego od początku obserwuje zaangażowany w wyjaśnianie katastrofy Stanisław Zagrodzki, kuzyn Ewy Bąkowskiej, która zginęła w Smoleńsku. Jak mówi w rozmowie ze Stefczyk.info, ważną nowością wczorajszego posiedzenia w sejmie było właśnie wystąpienie prof. Czachora. 

- To jest już pora do naciskania na prokuraturę, aby ujawniła np. zapisy rejestratora ATM-u, przynajmniej tej części graficznej. Pozwoliłoby to analizować przebieg katastrofy nie tylko ekspertom zatrudnionym przez prokuraturę. Strona polska powinna też starać się uzyskać pełne odczyty z komputera FMS. Należałoby to zrobić albo przez prokuraturę albo przez rząd - mówi Zagrodzki i zwraca uwagę, że powinniśmy wystąpić do NTSB (amerykańskiej Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu), która rozporządza zapisami z FMS – systemu amerykańskiego, którego odczyty miały miejsce w USA.

Kuzyn Ewy Bąkowskiej przypomina, że dane, którymi dysponowała komisja MAK zostały odczytane zaledwie z około połowy urządzeń połączonych z FMS: - FMS miał własne czujniki - na podwoziu czy na klapach. Umożliwiał więc zweryfikowanie zapisów skrzynek ATM-u oraz analogowych rejestratorów rosyjskich zapisujących parametry lotu i sprawdzenie, czy te odczyty są realne. Mógłby też pomóc wykluczyć pewne rozbieżności.

Jak mówi nam Stanisław Zagrodzki, nadszedł czas, aby obudzili się ludzie nauki: - Nie należy chować głowy w piasek i zająć się tą problematyką. Do tego są jednak potrzebne materiały wyjściowe, które w dużej mierze ma prokuratura. Mam nadzieję, że śledczy będą otwarci, i dane z odczytów przekażą szerszej publiczności, a zwłaszcza kręgom naukowym.

Zagrodzki, podobnie jak inne rodziny ofiar, apeluje o odwagę do władz uczelni technicznych. Na dwadzieścia wydziałów mechaniki w różnych placówkach naukowych tylko dwa odpowiedziały na list naukowców chętnych do prowadzenia badań dotyczących katastrofy.

Kuzyn Ewy Bąkowskiej w rozmowie ze Stefczyk.info zwraca też uwagę na zastanawiającą ekspertyzę MAK zleconą firmie Forenex z Sankt Petersburga dotyczącą identyfikacji głosów zarejestrowanych w kokpicie. Dwa miesiące jej pracy zaowocowały rozpoznaniem jedynie głosu Mariusza Kazany. Zdaniem Zagrodzkiego to dowód na manipulacje rosyjskiej komisji:

- Ktoś chyba prowadził te prace pod z góry założoną tezę. Trudno to inaczej wytłumaczyć, skoro MAK zlecił firmie całościową analizę nierozpoznanych głosów w kokpicie, znaleziono tylko głos dyrektora protokołu dyplomatycznego, a w późniejszym raporcie pojawiła się informacja o odczytaniu kolejnego głosu – generała Błasika.

Zagrodzki liczy na to, że duże zainteresowanie mediów wczorajszym posiedzeniem parlamentarnego zespołu oraz transmisja na żywo w kilku stacjach w końcu przełoży się na prawdziwe informowanie o katastrofie: - Może do ludzi w naszym kraju dotrze wreszcie, że to, co zrobiła komisja Millera i MAK jest dalekie od rzetelności.

Tyle, że potrzebne jest do tego nie tylko zainteresowanie mediów, ale też ich rzetelność.

 

ruk

[fot. PAP / Tomasz Gzell]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook