Jedynie prawda jest ciekawa

Wolski: W Polsce nie da się wciąż wygrywać kłamstwem

27.05.2015

Zdaniem Wolskiego po stronie Komorowskiego nie było "pospolitego ruszenia" tylko wojska zaciężne.

Marcin Wolski w swoim felietonie dla „Gazety Polskiej” pisze o finałowej wpadce ustępującego prezydenta.

„Pogratulować konsekwencji! Nawet w chwili schodzenia ze sceny historyk Komorowski Bronisław MUSIAŁ zaliczyć wpadkę, bredząc o ‘pospolitym ruszeniu’.” – pisze Marcin Wolski.

Zdaniem dziennikarza nazwanie wyborców Platformy „pospolitym ruszeniem” to kompletna aberracja.

„Szanowny były panie prezydencie – ‘pospolitym ruszeniem’ tegorocznej batalii byliśmy akurat my, młodzi Polacy, patrioci, ochotnicy, amatorzy... Po waszej stronie stanęły hufce zaciężne, najemnicy i kondotierzy.” – dodaje publicysta „Gazety Polskiej”.

Taktyka z użyciem wojska zaciężnego nie okazała się skuteczna dla obozu byłego prezydenta.

„Co istotne, nie wszyscy zaciężni gotowi byli za was walczyć i umierać. Część pułków, a nawet służb, przyczaiła się, część zapewne już teraz kombinuje, jak podczepić się pod nowego pana lub choćby Kukiza.” – pisze Wolski.

„Nie da się na dłuższą metę nad Wisłą wygrywać za pomocą ewidentnego kłamstwa i siania nienawiści.” – podsumowuje publicysta.

mly/gazeta polska.pl

[fot. wPolityce.pl]
CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook