Jedynie prawda jest ciekawa

Wolski: w Polsce dojdzie do tąpnięcia

31.12.2012

Co przyniesie 2013 r. w polityce? - Ostatnią deską ratunku dla Platformy może okazać się nie Radek Sikorski, lecz „bufetowa” Hanna Gronkiewicz-Waltz. Ciekaw jestem jak się sprawdzi ta prognoza - mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info pisarz i satyryk, Marcin Wolski.

Stefczyk.info: Co pana, jako satyryka, najbardziej ubawiło w miłościwie kończącym się roku 2012?

Marcin Wolski: Mieliśmy raczej do czynienia z rzeczami przerażającymi niż zabawnymi. Jedną z jaśniejszych chwil był Basen Narodowy, ponieważ nie ma nic zabawniejszego niż pycha, która zostaje ukarana i propaganda dławiąca się własnym jęzorem.

A rok 2013? Będzie bardziej straszny czy śmieszny?

W tym kraju jest i „śmieszno” i „straszno”. Nie mam na to żadnych dowodów, ale spodziewam się przesilenia. Mimo, że to nie jest ani rok wyborczy, ani rok jakiegoś plebiscytu. Coś jednak się zdarzy, coś się zacznie. Detonatorem niekoniecznie musi być Polska. Może zdarzyć się coś w wymiarze światowym, poczynając od posypania się euro i Europy jako całości. Ogromnie obawiam się rozwoju wydarzeń na Bliskim Wschodzie, gdzie nieuchronna wydaje się eskalacja kwestii atomu irańskiego. Stawiam, że dojdzie tam do konfliktu, np. prewencyjnego ataku izraelskiego, albo do dzikich negocjacji „ostatniej godziny” między Izraelem i Iranem. Wywróciłoby to do góry nogami wszystkie kalkulacje oraz zupełnie zmieniło optykę polityki międzynarodowej.

Wróćmy na krajowe podwórko. Czy w Polsce zapowiada się raczej okres zastoju, czy też może czekać nas coś ożywczego?

Przypuszczam, że znowu wyrównają się wyniki sondażowe. Dojdzie też do masowych protestów ulicznych. Nadal na wokandzie jest problem wykolegowania Telewizji Trwam. W tej sprawie władza wyraźnie nie zamierza ustąpić, co stanowi detonator. Dochodzą problemy ekonomiczne, jak kryzys euro czy dalszy wzrost bezrobocia. To wszystko może spowodować tąpnięcie i doprowadzić do - jak to się kiedyś mówiło - kryterium ulicznego.

Czyja gwiazda rozbłyśnie?

Nie widzę żadnej nowej gwiazdy. W tygodniku „W Sieci” prof. Jadwiga Staniszkis stwierdziła, że ostatnią deską ratunku dla Platformy może okazać się nie Radek Sikorski - aczkolwiek i tego nie należy wykluczyć w wypadku jakiegoś tąpnięcia i załamania - lecz  „bufetowa” Hanna Gronkiewicz-Waltz. Ciekaw jestem jak się sprawdzi ta prognoza.

JKUB

[fot. PAP/Radek Pietruszka]
CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook