Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wolski: trzeba się jednoczyć

08.07.2014

Rozmowa z pisarzem i publicystą Marcinem Wolskim.

Stefczyk.info: PiS prowadzi rozmowy z Solidarną Polską i partią Jarosława Gowina. Słychać różne głosy w sprawie możliwego porozumienia. Warto dziś kruszyć kopię w walce o jedność prawicy?

Marcin Wolski: Kopii nie ma co kruszyć, trzeba się jednoczyć. Co do narracji w tej sprawie, widać, że punkt widzenia zależy od stosunku do inicjatywy ludzi opisujących. Jeśli ktoś przeanalizowałby przekaz medialny, to zobaczyłby, że ci, którzy nie lubią polskiej prawicy, życzą jej jak najgorzej, eksponują to, co dzieli. Ci, którzy są życzliwi, mówią odwrotnie. Trudno na razie przewidzieć, jaka będzie przyszłość tych rozmów. Wiele razy już prowadzono podobne negocjacje, z których w rezultacie nic nie wynikało. W obecnej sytuacji widać, że wola jest, ale trwa targowanie się.

Co jest przedmiotem targów?

Wydaje się, że obecnie partie targują się o liczbę miejsc biorących. Zbigniew Ziobro przedstawił swoje postulaty, ale PiS uznał, że to za dużo. Liczę jednak, że „za pięć dwunasta” to wszystko się ułoży. Prawica zdaje się ma świadomość, że zjednoczenie to ogromna szansa. Jarosław Kaczyński jest doświadczonym politykiem i wie, że teraz albo nigdy.

Taka jest alternatywa?

Umówmy się, że wybory do samorządu do przygrywka, ale ważna. Wygrana w sejmikach da bowiem możliwość kontrolowania znacznej części Polski. To bardzo ważne w kontekście zagrożenia fałszerstwami wyborczymi w wyborach parlamentarnych. Mamy kilka ważnych czynników, które wskazują, że jednoczyć trzeba się teraz.

To kwestia emocji, czy kalkulacji politycznych?

Prezes Kaczyński jest politykiem wściekle pragmatycznym. Dawał temu dowody wiele razy. Jestem więc przekonany, że jeśli nie zdarzy się jakieś nieszczęście, to doświadczenie Kaczyńskiego, a także świadomość w środowisku Solidarnej Polski, że nie ma innego wyjścia, zakończą się sukcesem.

Ziobro nie ma innego wyjścia?

Oni stoją przed wyborem: łono PiSu, albo polityczny niebyt. To może zdecydować, że będziemy świadkami szczęśliwego porozumienia.

Czy politycznie to się musi opłacić? Jakie są szanse na korzyści?

Społeczeństwo jest nieprzewidywalne, jednak do tej pory zawsze widać było w sondażach premię za jedność. Jeśli współpracować będą cztery podmioty – PiS, partia Gowina, partia Ziobry i „Solidarność”, jako związek zawodowy – to powstanie potężna siła. A jednocześnie będzie to silny impuls kadrowy.

To ważne?

Ci, którzy życzą dobrze PiSowi, byli zaniepokojeni możliwością, że PiS w pojedynkę będzie próbował przejąć władzę. Obawiano się, że po wszystkich frondach, odejściach, rozejściach się, partii może nie wystarczyć kadr. Wiele osób bało się, że PiSowi nie wystarczy ludzi, by po wygranej przejąć władzę nad krajem i dokonać potrzebnych reform. Gdyby doszło do szerokiej koalicji, ona miałby szalenie duże szanse. Jej powstanie jest prawdopodobne jeszcze z jednego powodu.

O czym Pan mówi?

Janusz Korwin-Mikke skłania mnie do wiary, że porozumienie tych czterech podmiotów, o których mówiłem, jest możliwe. Korwin-Mikke odbiera głosy Platformie, ale z drugiej powoduje, że szansa samodzielnego wygrania przez PiS staje się problematyczna. Korwin-Mikke odbiera bowiem również głosy PiSowi. PiS musi uciekać do przodu, w wielką koalicję środowisk prawicowych. To konieczne, jeśli partia chce zdobyć upragnioną pozycję w przyszłym Sejmie.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. wPolityce.pl]

Słowa kluczowe:

Marcin Wolski

,

Polska

,

polityka

,

PiS

,

prawica

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook