Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wolski: „Pendolino jak Buratino”

14.12.2014

„Jeżeli Wyborcza zachwyca się białą kiełbasą w bufecie Pendolina, to znaczy, że jest to kiełbasa wyborcza. A ta powinna być chyba czerwona, a co najmniej różowa” -mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info Marcin Wolski, pisarz i satyryk.

Stefczyk.info: Kosztował 400 mln. złotych, borykał się z licznymi usterkami, ale dziś Pendolino wyjechał w końcu na trasę. Czy to oznacza, że Polska dołączyła do zachodniej cywilizacji pod względem transportu kolejowego?

Marcin Wolski: Polska przede wszystkim wstrzymała oddech. Bo to, że wyjechał na trasę to jedno. Ale czy dojedzie do mety? I w jakim stanie? Ale żarty na bok. Ci, którzy się tym interesują zwracają uwagę, że tym razem nie było fanfar, nie było wstęg. Władza, taka niby dumna z Pendolino, woli się nie pokazywać w pobliżu nowego super-pociągu. Mimo, iż byłaby to idealna okazja do przykrycia efektu wczorajszego marszu PiS. Może to być związane z tym, że Pendolino zdążyło obrosnąć masą żartów. Były różne przekształcenia: „Błędolino”, „Wolnolino” czy „Pieszolino”. Nasza władza więc nie jest chyba do końca pewna, czy nie zrobi jej na złość i się nie popsuje albo nie wypadnie w ostatniej chwili z torów.

Jak zapowiada PKP Intercity dzięki Pendolino czas podróży się znacznie skróci. Pendolino w Polsce mają jeździć powyżej 160 km/h. Dogoniliśmy zatem Francję gdzie TGV osiągał taką prędkość w…1967 roku. Lepiej późno niż nigdy?

Ekspresy też całkiem nieźle chodziły w Polsce i to jeszcze przed wojną, a Intercity z Warszawy do Krakowa w swoich czasach świetności jechał tylko o 10 minut dłużej niż Pendolino. Natomiast jeżeli mamy się już z kimś porównywać to porównujmy się z szybką koleją Pekin-Szanghaj, która pokonuje 1300 km w zaledwie 4 godziny 48 minut. Poza tym Pendolino nie jest polskim wymysłem, więc z czego być tu dumnym? Czy zbudowała go jedna z polskich fabryk? Nie. Więc powiem szczerze: Pendolino przypomina Buratino, nieudolną radziecką kopię Pinokia, o której Kreml twierdził, że jest tak naprawdę oryginałem.

Reporter Gazety.pl, który pojechał Pendolino z Warszawy do Gdańska zachwycał się Białą Kiełbasą w Warsie: „Otóż jest naprawdę dobra, a wręcz rewelacyjna. Wyjątkowo delikatna jak na ten gatunek kiełbasy. Chyba najlepszą jaką jadłem w życiu”…

Przepraszam bardzo, ale jeżeli Wyborcza zachwyca się kiełbasą w bufecie Pendolina, to znaczy, że jest to kiełbasa wyborcza. A ta powinna być chyba czerwona, a co najmniej różowa.

Dziś mieliśmy świętować także drugi wielki sukces. Uruchomienie II linii metra w Warszawie. „14 grudnia to najbardziej prawdopodobna data” – mówiła prezydent stolicy Hanna Gornkiewicz-Waltz tuż przed wyborami samorządowymi. I nic z tego...

A byłby to taki miły akcent. Osiągnięcia Platformy zeszłyby do podziemia, by z tamtej strony zaatakować marsz PiS. No, ale okazało się, że metro przecieka. Jak cała ta władza.

Rozmawiała Aleksandra Rybińska 

Fot. [Twitter/@PKPIntercity]

Słowa kluczowe:

Pendolino

,

Marcin Wolski

,

PKP Intercity

,

rząd

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook