Jedynie prawda jest ciekawa


Wolski: "Bieńkowska lansowana była jako 'cudowna Dama rządu Tuska'"

06.10.2014

Jak daleko są obecne media głównego nurtu od tych w PRL? W rozmowie ze Stefczyk.info satyryk i pisarz zastanawia się nad kondycją polskiego dziennikarstwa w kontekście chwalenia występu Elżbiety Bieńkowskiej podczas prezentacji w Brukseli, gdy tymczasem wypadła ona tam źle.

STEFCZYK.INFO: No i znowu wyszło szydło z worka. Elżbieta Bieńkowska – gwiazda polskiego medialnego mainstreamu, mocno przyblakła w realnym świecie trudnych przesłuchań brukselskich.

Marcin Wolski: Raczej nic oryginalnego nie powiem, ponieważ nasze media jak wiadomo są stronnicze i w takich wypadkach twardo trzymają się raz powziętej wersji. Dziwiłbym się, gdyby było inaczej, dziwiłbym się, gdyby wspięły się na wyżyny bezstronności. Można też oczywiście domyślać się, co tym dziennikarzom przekazali europosłowie z Brukseli. Bardzo jest to interesujące jak szybko obecnie zostało odkryte jaka jest prawda o tym występie.

Bieńkowska lansowana była od początku swej politycznej kariery jako, no może nie cudowne dziecko, ale jako cudowna dama w rządzie Donalda Tuska, która za swoje błyskotliwe osiągnięcia i wyjątkowe kompetencje została nagrodzona wyjazdem do Brukseli.

No i to rodzi naturalne pytanie, jak w ogóle jest z tymi kompetencjami w kontekście brukselskiej prezentacji. Czy może poniosły ją nerwy, choć – co nawet polscy widzowie mogli zobaczyć – pomagała sobie odpowiadając na pytania po polsku. Jak na osobę, która włada ilomaś tam językami, w tym farsi i urdu, czy jakimiś perskimi, to trochę zaskakujące.

Kto włada tymi wszystkimi językami. Ona?

Tak, ona! Dotarły do mnie wieści, ale to trzebaby sprawdzić, że skończyła jakąś specjalizację orientalistyczną i włada perskim. Urdu i farsi to sobie teraz wymyśliłem, ale że podobno zna języki zachodnie oraz jakieś orientalne. No i te pare zdań po angielsku, które usłyszeliśmy, świadczą raczej o tym, że nie mówi jak osoba kompetentna, ale „na około”, czyli stara się zagadać odpowiedzi. Pytanie jest więc całkiem na miejscu: jak naprawdę jest z jej kompetencjami, zaczynając od umiejętności językowych, a kończąc na umiejętności rozwiązywania problemów.

No i tu jest ten problem. Polacy z głównym mediów nie mają szans dowiedzieć się prawdy, ale tego, co sufluje propaganda rządowa za ich posrednictwem. Smutne, że młodzi dziennikarze zachowują się jak ich starsi koledzy, których widzieliśmy w „Dziennikach Telewizyjnych”... Są często stojakami do mikrofonów dla polityków PO, jak kiedyś dla działaczy PZPR.

Często tak jest, ale nie chciałbym osądzać wszystkich jednakowo, bo są takie momenty, gdy ta spójna narracja pęka. Choćby w sytuacji najścia na redakcję „Wprost”, kiedy nie ma jasnego przekazu i wówczas widać po wielu dziennikarzach, że chciałaby dusza do raju.

Czasami widać po nich, że chcieliby mówić prawdę. Ale są na dorobku, rynek medialny jest wąski. Nie chcę ich rozgrzeszać, aczkolwiek próbuję ich tłumaczyć. Poza tym jest coś, co różni dzisiejsze media od tych z PRL. Dziś nie ma Wydziału Prasy i nie ma zapisów cenzorskich. W tej chwili wymaga się więcej do funkcjonariuszy frontu ideologicznego: muszą wykazywać czujność bez otwartych instruckji. Czyli muszą patrzeć na zachowanie starszych kolegów, orientować się skąd wieje wiatr i samodzielnie podejmować decyzję.

No tak, dziś mają większe wyzwania...

Tak i gdy pojawiają się sytuacje, gdy nie ma jeszcze wyraźnych wskazówek, ani sygnałów, co mówić, to tworzy się pewien bałagan informacyjny i widać, że wielu dziennikarzy chciałoby być kochanymi, dobrze zarabiającymi i przy okazji przyzwoitymi.

ROZMAWIAŁ: Sławomir Sieradzki

[FOTO: wPolityce.pl]

Warto poczytać

  1. Orbanwiki 17.01.2018

    „Węgrzy przyjęli 1300 uchodźców i deklarują gotowość przyjmowania kolejnych”. Orban oszukał Polaków?

    Lewicowo-liberalne media sugerują, iż zostaliśmy "zdradzeni” przez naszych bratanków.

  2. 1270ragazetawyborczakuczok 11.01.2018

    Maski Opadły. Gazeta Wyborcza piórem swojego publicysty otwarcie obraża 90 proc. Polaków

    - W żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu – pisze w swoim artykule dla portalu „Gazety Wyborczej” Wojciech Kuczok, pisarz i publicysta gazety.

  3. nowacka10012018 10.01.2018

    Barbara Nowacka mówi, że zabijanie dzieci do 12 tygodnia ich życia to „europejski standard”

    – Nasza ustawa przywraca normalność. Dostęp do edukacji seksualnej, antykoncepcji, opieki medycznej, a także bezpiecznej i legalnej aborcji – to nie jest nic nadzwyczajnego, to europejskie standardy.

  4. pejzaz09012017 09.01.2018

    Pejzaż z upadkiem Ikara, czyli co zmienia rekonstrukcja rządu?

    Po rekonstrukcji rządu część prawej strony rozpacza i lamentuje w sieciach społecznościowych, niektóre koterie zdążyły już nawet wskazać, iż prezydent Andrzej Duda stoi po tej stronie, po której "stało ZOMO".

  5. 1270chinczxykias 28.12.2017

    Cejrowski: To najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Masowy zbrodniarz

    - Chiny, to najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Tam przymusowo morduje się poczęte dzieci, jeżeli to jest drugie dziecko

  6. Tusk24112017 14.12.2017

    Nowa rola dla Tuska

    Zawsze powtarzałem, że polskie kino odniosło potężną stratę gdy Donald Tusk zdecydował się po 89 roku dążyć do kariery politycznej aniżeli filmowej.

  7. zosia05122017 05.12.2017

    Zdążyć z pomocą chorej dziewczynce. Wspieramy akcję #stawiamyzosienanogi

    Według większości specjalistów schorzenie miało sprawić, że dziewczynka nigdy nie będzie chodzić. Nigdy nie będzie samodzielna. A jednak pojawiła się nadzieja.

  8. 1270antypisa2 01.12.2017

    To się nazywa Targowica – przeciwnicy PiS od lat piszą donosy na Polskę do Europarlamentu.

    Jeden z twitterowych profili demaskujących działania opozycji opublikował listy, jakie obywatele Polski już kilka lat temu przesyłali do Parlamentu Europejskiego skarżąc się na łamanie demokracji w Polsce

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook