Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wojciechowski: Sąd w prokuratora się zamienił?

14.10.2015

Kiedy sąd warszawski miesiącami zwlekał z uzasadnieniem wyroku ws. CBA, choć ustawowo miał na to dwa tygodnie, wyraziłem publicznie pogląd (mój wpis na blogu 3 września), ze uzasadnienie będzie gotowe na tydzień przed wyborami i wycieknie do Gazety Wyborczej. No i się pomyliłem – uzasadnienie wyciekło do GW nie tydzień, tylko 12 dni przed wyborami. W każdym razie sędzia przed wyborami zdążył, a jakże, a wyciek nastąpił do Gazety Wyborczej, gdzieżby indziej.

Niestety – Gazeta Wyborcza dostała uzasadnienie i zaraz je spaliła, nazywając je mową oskarżycielską wobec CBA.

Uzasadnienie wyroku mową oskarżycielską? No to pogratulować sędziemu obiektywizmu.  Uzasadnienie wyroku to powinna być chłodna analiza dowodów i rzeczowe wyjaśnienie podstaw wyroku. Jeśli uzasadnienie wyroku zamienia się w mowę oskarżycielską, to znaczy że sąd się skompromitował, a wyrok nadaje się do kosza. I zapewne tam wyląduje, bo skoro uzasadnienie jest mowa oskarżycielską, to obrońcy w apelacji bez trudu zrobią z tego uzasadnienia wiatrak.

Nie warto w związku z tym zajmować się treścią tej sądowej mowy oskarżycielskiej, ale do jednej tezy się odniosę.

„Służba państwowa powinna zwalczać korupcję tak umiejętnie, by przeprowadzenie procesu i wyrok był formalnością..."  stwierdził sąd w uzasadnieniu.

Sędzia, dla którego jakikolwiek proces i wyrok może być tylko formalnością, powinien zdjąć togę i nie zakładać jej nigdy więcej. Sędziemu nie wolno tak pomyśleć, a co dopiero powiedzieć czy napisać. Sprawiedliwość nie może być formalnością, nigdy, w żadnym razie!

Zdaje się,  że wyrok ws. CBA niestety był tylko formalnością, dlatego ze sprawiedliwością nie ma on nic wspólnego.

Janusz Wojciechowski

[Fot. Fratria]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook