Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wojciechowski: Ratujmy LOT, bo firmy doradcze czekają...

11.04.2014

Parę tygodni temu prezes LOT-u w towarzystwie jednego z wiceministrów rządu Tuska skamleli w Europarlamencie do polskich eurodeputowanych - ratujcie, bo giniemy, a przecież Polska musi mieć narodowego przewoźnika – pisze Janusz Wojciechowski, europoseł PiS.

LOT lata rzadko, nisko i wolno. Pod rządami PO-PSL przynosi setki milionów strat (za rządów PiS dawał zyski). By ratować narodowego nielota, budżet państwa, czyli my, wpompowaliśmy w LOT 400 milionów złotych.

Wpompowali także ci biedacy, którzy nigdy w życiu nie lecieli samolotem, albo też latają wyłącznie tanimi liniami, bo LOT jest dla nich za drogi.

Tymczasem okazuje się, (dowiedzieli się tego senatorowie Prawa i Sprawiedliwości), że od 2008 roku na usługi prawne i doradcze LOT wydał – uwaga!!! - 74 miliony złotych. Na prawników 29 milionów, na konsultantów – 45 milionów.

LOT... 2 tysiące pracowników, samolotów kilkadziesiąt, chyba nawet nie własnych tylko dzierżawionych, firma nie wiele większa od PKS Suwałki. W czym tam im można doradzać za 74 miliony?

Na liście doradców sowicie wynagradzanych grubymi milionami przez LOT same orły i sokoły światowego doradztwa finansowego – Gotschal, Rotschild, Ernst&Young, PwC, KPMG, Norton, Mc Kinsey, a z polskich – niezastąpiona kancelaria Zakrzewski, Domański, Palinka...

No i trzeba pamiętać, że LOT ma zarząd, a w nim prezesów, wybitnych menedżerów, najtęższe z głów zarządzających polskim biznesem, bo przecież byle kogo Platforma na czele LOT-u by nie postawiła.

Przy tak wspaniałym doradztwie LOT powinien wzbijać się w niebo, zdobywać kontynenty i rynki, a on pikuje dziobem w dół.

Parę tygodni temu prezes LOT-u w towarzystwie jednego z wiceministrów rządu Tuska skamleli w europarlamencie do polskich eurodeputowanych -  ratujcie, bo giniemy, a przecież Polska musi mieć narodowego przewoźnika.

Trzeba będzie znowu zabrać niepełnosprawnym dzieciom i znowu dać LOT-owi z pół miliarda złotych. Najtęższe kancelarie doradcze świata już na kolejne miliony czekają....  

PS. Ksiądz Małkowski opowiedział wczoraj na uroczystościach smoleńskich anegdotę o Janku Usypiaczu, którego poznał w czasie, gdy był więziennym kapelanem. Janek Usypiacz zagadywał w pociągu pasażerów, potem dosypywał czegoś do herbaty, usypiał, a następnie – jak powiedział ksiądz – dokonywał przekształceń własnościowych.

Ksiądz Małkowski przestrzegał jednakże tyle przed Jankiem, co przed Donkiem Usypiaczem.Jak działa Donek Usypiacz? Właśnie tak, jak wyżej opisałem...

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!


Janusz Wojciechowski

[fot. profil PLL LOT na Facebooku]
CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook