Jedynie prawda jest ciekawa

Wojciechowski: Front obrony draństwa

19.11.2015

Już ustawiają pierwsze barykady, nad którymi rozpinają transparent z napisem “obrona niezależności sądów”. Jakże mógł prezydent, wybrany przez naród, skasować tak wspaniały wyrok, który wydał wybrany przez własnych kolegów sędzia? Przecież to wbrew demokracji – grzmią wspólnie niedemokratycznie wybrane autorytety i demokratycznie wybrana opozycja.

A przecież ten wyrok wydał nie jakiś tam przypadkowy, wylosowany sędzia. Ten wyrok wydał sędzia starannie do tej sprawy dobrany, żeby nie powiedzieć – specjalnie do niej „zadaniowany”. W dodatku nagrodzony Złotym Paragrafem za kontrowersyjność orzeczeń.

Ten wyrok wydał sędzia, który pół roku zwlekał z napisaniem uzasadnienia, napisał je przypadkowo na 10 dni przed wyborami i uzasadnienie to przypadkowo wyciekło do nieprzypadkowej gazety. Jakże mógł prezydent aktem łaski skasować taki wspaniały, lejący miód na serca, wyrok?

Awantura o łaskę dla Mariusza Kamińskiego i funkcjonariuszy CBA pokazuje, gdzie głównie uderzą demony wojny z Prawem i Sprawiedliwością, gdzie będzie przebiegał główny front walki z naprawa Rzeczypospolitej. Uderzą w ton obrony niezależności sądów.

Krzyk przeciw ułaskawieniu Mariusza Kamińskiego to dopiero preludium. Wrzask zacznie się, gdy minister Ziobro zacznie wznosić kasacje od niesprawiedliwych wyroków, a prawdziwe larum podniesie się, gdy prokuratura powróci pod zwierzchnictwo Ministra Sprawiedliwości. A gdy powstanie zapowiadana Izba Nadzwyczajna Sadu Najwyższego, przewidziana do rozpatrywania nadzwyczajnych apelacji od niesprawiedliwych wyroków, wtedy dopiero będzie wtedy płacz i zgrzytanie zębów.

To nie jest groźny kierunek uderzenia. Obrona niesprawiedliwości Polaków nie wzruszy. Zbyt wielka jest skala krzywd, jakich ludzie doznają w sądach, zbyt wielka jest arogancja i bezduszność, jakiej tam doświadczają. Wzrusza natomiast inna krzywda, ta, której doznają w sądach zwykli ludzie. Jak choćby ta krzywda, której doznają rodziny, którym z powodu biedy odebrano dzieci. Gdy pani premier Szydło mówiła o odbieraniu dzieci jako hańbie naszych czasów, Platforma w Sejmie buczała. Niedawni władcy chyba nadal nie zrozumieli, dlaczego przegrali wybory, chyba wciąż nie pojęli, jak wielka jest skala ludzkich krzywd w państwie, którym do wczoraj niepodzielnie rządzili.  

Nie pojęli, dlatego przegrali. Panie Prezydencie – naród dał Panu mandat również po to, a może głównie po to, by – nawiązując do słów Lecha Kaczyńskiego – zwyciężała uczciwość, a nie cynizm i draństwo. Pana decyzja w sprawie Mariusza Kamińskiego i funkcjonariuszy CBA jest jasnym sygnałem opowiedzenia się po stronie uczciwości, przeciw draństwu. Tak trzymać!

Fot. [Fratria]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook