Jedynie prawda jest ciekawa

Winnicki: 11 listopada "Odzyskajmy Polskę"

24.10.2012

O Marszu Niepodległości oraz marszu prezydenta Bronisława Komorowskiego portal Stefczyk.info rozmawia z Robertem Winnickim z Młodzieży Wszechpolskiej.

Stefczyk.info: 11 listopada kolejny raz w Warszawie przejdzie Marsz Niepodległości. Co wiadomo o tym pochodzie?

Robert Winnicki: Marsz Niepodległości odbędzie się 11 listopada 2012 roku. Spotykamy się o godzinie 15:00 na rondzie Romana Dmowskiego w Warszawie. Pochód będzie zmierzał do pomnika Romana Dmowskiego na pl. Na Rozdrożu. Wiadomo również, że nasz marsz rozpocznie Msza Święta. Na razie jeszcze nie wiadomo, o której godzinie oraz gdzie odbędzie się Eucharystia. To będzie wiadomo do końca tygodnia. Hasło tegorocznego marszu brzmi: "Odzyskajmy Polskę". Pochód organizuje Stowarzyszenie Marsz Niepodległości. To podstawowe informacje, jakie już znamy. Na razie nie ujawniamy trasy. Ona być może pozostanie nieznana do samego końca, do 11 listopada. Zakończenie pochodu planujemy około godziny 18:00.

11 listopada znów odbędzie się wiele marszy i pochodów. Swoją akcję zapowiada również wspierane przez "Gazetę Wyborczą" Porozumienie 11 listopada. W zeszłym roku było agresywne, zaprosiło niemieckie bojówki do Polski. Czy nie obawia się pan podobnych zajść w tym roku?

Porozumienie 11 listopada w tym roku odeszło od haseł związanych z blokowaniem naszego marszu. Jednak doszło tam do podziałów. Jego środowiska wciąż chce zablokować nasz przemarsz. W związku z tym oczywiście mamy pewne obawy. One są związane również z marszem porozumienia, który jest organizowany między 11:00 a 15:00. To może sugerować, że jest chęć umożliwienia uczestnikom tego marszu zablokowanie naszego pochodu. Trochę się więc obawiamy, ale liczymy na sprawność naszych służb porządkowych oraz na to, że policja będzie bardziej skłonna przestrzegać prawa niż w zeszłym roku.

Jak Pan ocenia marsz prezydencki? Pojawiają się wątpliwości, czy nie zablokuje on państwa pochodu.

My oczywiście cieszymy się, że prezydent Komorowski postanowił uhonorować Romana Dmowskiego. Zmusiliśmy władze do tego, żeby zrobiły coś więcej 11 listopada. To nas cieszy. Jednak z drugiej strony mamy świadomość, że marsz Komorowskiego to marsz kotylionowy. On nie ma nic wspólnego z treścią, jaką jest suwerenne państwo polskie. Ten pochód to forma bez treści. Pojawiają się również obawy, czy nie mamy do czynienia z próbą administracyjnego wypchnięcia nas poza centrum Warszawy. Otrzymaliśmy pisemną informację, że marsz prezydenta zakończy się o godzinie 16:00. Bierzemy tę informację za dobrą monetę. Liczymy, że od 16:00 będzie dostęp do Placu Na Rozdrożu.

Rafał Ziemkiewicz mówił jasno, że on z Prezydentem nie zamierza świętować 11 listopada. Pan również nie chce przyłączyć się do tego marszu?

Nie zamierzam się przyłączać do inicjatywy prezydenta. Nie widzę powodów, by włączać się w inicjatywę prezydenta Komorowskiego. Marsz Niepodległości jest imprezą organizowaną od lat. Swój pochód prezydent Komorowski organizuje po raz pierwszy. Nie widzę powodów, by rezygnować z własnej, oddolnej inicjatywy, żeby włączać się w inicjatywę prezydenta. Marsz prezydencki to jest oficjałka. Nie zamierzamy rezygnować z oddolnej patriotycznej inicjatywy. Szczególnie, że obecne władze nie mają z walką o niepodległość i suwerenność państwa polskiego wiele wspólnego.

Rozmawiał TK
[Fot. Mat. Prasowe]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook